<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: poczytalność Sylwii Chutnik</title>
	<atom:link href="http://michalm.info/index.php/2009/02/poczytalnosc-sylwii-chutnik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michalm.info/index.php/2009/02/poczytalnosc-sylwii-chutnik/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 Nov 2011 18:47:55 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<item>
		<title>Autor: Arthur</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/02/poczytalnosc-sylwii-chutnik/comment-page-1/#comment-3</link>
		<dc:creator>Arthur</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 23:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://miguelm75.wordpress.com/2009/02/13/poczytalnosc-sylwii-chutnik/#comment-3</guid>
		<description>No naprawdę... Czytam tu sobie od czasu do czasu i już się zaczynam zastanawiać, czy za Panem Miguelem nie stoi jakaś nowa albo i znana redakcja koncernu medialnego, albo przynajmniej jej kanał tematyczny.&lt;br/&gt;Aktualność, powiem więcej – misyjność wszystkich poruszanych tu tematów, już dawno zakasowała telewizję publiczną (tak jak nasza kiełbasa zachodnią itp...), tylko patrzeć jak ogólnopolskie serwisy informacyjne zaczną się nerwowo rozglądać...&lt;br/&gt;Przegląd tematów tu jest nowoczesny, klarowny, skrojony wprost dla „yuppies” , o ile to określenie jeszcze jest modne. No przyjrzyjmy się: są felietony kulturalno-publicystyczne (Jorg), cięte i błyskotliwe komentarze polityczne (pewnie stara dobra szkoła Olejnik), najświeższe fakty z pierwszych stron gazet, czyli nieszczęsna sprawa terrorystów z Pakistanu, nie mogło zabraknąć też obowiązkowej domieszki nowinek z jakże modnego światka IT (co to niby wszyscy się znają) o komunikatorze Miranda, słowem – koktajl, taki jaki ma być.&lt;br/&gt;Ale jak doszło do kształtowania elitarnych gustów konsumentów kultury wyższej i feministów (Boże, czego to ludzie nie wymyślą) to wymiękłem. Gdyby nie najnowszy felieton, to pewnie bym nie nadążył.&lt;br/&gt;Panie Miguel, albo się Pan przyzna, że za Panem stoi prężna redakcja, albo chociaż czas premiery nowego portalu proszę wyjawić. A tymczasem czytujmy regularnie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No naprawdę&#8230; Czytam tu sobie od czasu do czasu i już się zaczynam zastanawiać, czy za Panem Miguelem nie stoi jakaś nowa albo i znana redakcja koncernu medialnego, albo przynajmniej jej kanał tematyczny.<br />Aktualność, powiem więcej – misyjność wszystkich poruszanych tu tematów, już dawno zakasowała telewizję publiczną (tak jak nasza kiełbasa zachodnią itp&#8230;), tylko patrzeć jak ogólnopolskie serwisy informacyjne zaczną się nerwowo rozglądać&#8230;<br />Przegląd tematów tu jest nowoczesny, klarowny, skrojony wprost dla „yuppies” , o ile to określenie jeszcze jest modne. No przyjrzyjmy się: są felietony kulturalno-publicystyczne (Jorg), cięte i błyskotliwe komentarze polityczne (pewnie stara dobra szkoła Olejnik), najświeższe fakty z pierwszych stron gazet, czyli nieszczęsna sprawa terrorystów z Pakistanu, nie mogło zabraknąć też obowiązkowej domieszki nowinek z jakże modnego światka IT (co to niby wszyscy się znają) o komunikatorze Miranda, słowem – koktajl, taki jaki ma być.<br />Ale jak doszło do kształtowania elitarnych gustów konsumentów kultury wyższej i feministów (Boże, czego to ludzie nie wymyślą) to wymiękłem. Gdyby nie najnowszy felieton, to pewnie bym nie nadążył.<br />Panie Miguel, albo się Pan przyzna, że za Panem stoi prężna redakcja, albo chociaż czas premiery nowego portalu proszę wyjawić. A tymczasem czytujmy regularnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

