różne różności

o niektórych kandydatach

jak informuje tutaj Gazeta Wyborcza, Jarosław Kaczyński jest jednym z kandydatów na prezydenta RP. mój pogląd dotyczący możliwości jego startu w wyborach wyłożyłem w tym wpisie i jak się okazało, niestety nie miałem racji.

z samego faktu startu Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich można wnosić, że oprócz sukcesu jego partii i zwycięstwa ludzi myślących tak, jak on, nie liczy się absolutnie nic. natomiast z oświadczenia Kaczyńskiego (dostępnego tutaj) można wnioskować, że jego kampania i prezydentura będzie opierać się na tworzeniu podziałów społecznych. wymienianie z imienia i nazwiska tylko osób  pasujących do jego światopoglądu oraz słowa „Tragicznie przerwane życie Prezydenta RP, śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy dokończyć Ich misję.” nie pozostawiają wątpliwości co do zamiarów tegoż kandydata. co właściwie jest do przewidzenia od 5 lat. smutne jest tylko to, że polskie społeczeństwo podąża za tego typu politykami.

Grzegorz Napieralski również postanowił kandydować na najwyższy urząd w państwie. nie ukrywam, że wolałbym, by kandydatem szeroko pojętej lewicy był ktoś inny, na przykład Ryszard Kalisz czy Janusz Zemke albo chociażby Marek Siwiec. postępowanie Napieralskiego często budzi mój zdecydowany sprzeciw, a jedną z kontrowersyjnych sytuacji  z jego udziałem skomentowałem tutaj. wszelako po rezygnacji profesora Tomasza Nałęcza i zaskakującej deklaracji przewodniczącej Partii Demokratycznej Brygidy Kuźniak jestem niejako zmuszony oddać głos w wyborach prezydenckich na kandydata SLD. nie robię tego z przyjemnością, ale jest to jedyny kandydat lewicowy i głosowanie na niego w wyborach prezydenckich jest formą poparcia lewicowego podejścia do polityki.

Sławomir Sierakowski po raz kolejny trafnie opisuje polską politykę, która od długiego czasu jest oparta na sporze między PO i PiS. w opinii pod znamiennym tytułem Od polityki śmierci do śmierci polityki określa on spór między tymi dwoma partiami jako jałowy. trudno się z tym nie zgodzić, bo polaryzacja sceny politycznej na „PiS” i „anty-PiS” skutecznie eliminuje z debaty politycznej istotne dla większości społeczeństwa tematy. ewentualnie prowadzi do ich instrumentalizacji i zdobywania kolejnych punktów w sondażach.

w normalnym kraju polityka polega na cywilizowanym spieraniu się o rzeczy ważne dla społeczeństwa, przekonywaniu do swoich racji i minimalnej współpracy dla dobra państwa, ale w Bolandzie (czyli w kraju, gdzie obecnie mieszkamy) – niekoniecznie, jak widać.

5 komentarzy to “o niektórych kandydatach”

  1. Nachasz
    Kwiecień 27th, 2010 @ 19:10

    Semanticsnazi raczej.

  2. wowowowowowowowowo
    Kwiecień 27th, 2010 @ 18:22

    Trackback odrzucony w ramach kampanii zwalczania kolesi nazywających portal gazeta.pl "Gazetą Wyborczą" :-)

  3. miguelm75
    Kwiecień 27th, 2010 @ 19:00

    ale z ciebie grammarnazi ;-)

    nie kupiłem dzisiaj GW, a założyłem, że cytowana przeze mnie informacja ukazała się w papierowej gazecie oprócz opublikowania jej na portalu gazeta.pl

    wszelako rewolucyjna czujność zawsze cenną jest.

  4. wowowowowowowowowo
    Kwiecień 27th, 2010 @ 19:05

    "założyłem, że cytowana przeze mnie informacja ukazała się w papierowej gazecie"

    Ale na jakiej podstawie? Portalowe teksty podpisane "PAP, IAR" rzadko kiedy trafiają do papieru. Nie po to "Gazeta Wyborcza" zatrudnia dziennikarzy, żeby takie tematy robić za papem, czy zwłaszcza za IAR. Za to portal z kolei musi mieć coś teraz, zaraz, natychmiast – więc zapycha byle czym z agencji.

  5. miguelm75
    Kwiecień 27th, 2010 @ 19:16

    po prostu założyłem, że jest to informacja takiej wagi, że może trafić na papier.

    acz skądinąd wiem, że jesteś wysokiej klasy specjalistą od spraw własnościowo-wydawniczo-agencyjnych w spółce Agora S. A. ;-)

Napisz komentarz