różne różności

trzy głosy na temat żałoby

dla tych, którzy chcą poczytać, co o niektórych tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem  myślą inni, podaję linki do notek wspomnieniowych o Krystynie Bochenek, Grażynie Gęsickiej, Marii Kaczyńskiej, Tomaszu Mercie, Izabeli Jarudze-Nowackiej i Jerzym Szmajdzińskim.

Cezary Michalski pisze tutaj o polityce historycznej, fascynacji śmiercią i o związanych z nią niebezpieczeństwach dla przyszłej polskiej polityki. szczególnie znamienne są słowa na początku felietonu: „Szanuję każdą ofiarę Katynia [...] Nie szanuję Katynia jako symbolu polityki historycznej, polityki śmierci. Polityki historycznej [...] jako metody politycznej zbudowanej na fascynacji śmiercią, a na poziomie strategii i taktyki polegającej na szantażowaniu się wzajemnie, budowaniu „hierarchii ofiar”, czynieniu z odpowiednio wymodelowanej pamięci historycznej maczugi w polityce wewnętrznej i zagranicznej. „

Joanna Erbel analizuje tutaj jeden ze sposobów przeżywania żałoby po tragicznie zmarłych ofiarach katastrofy pod Smoleńskiem. słusznie zauważa, że „Dla wielu osób wyjście z przestrzeni prywatnej do publicznej nie jest zwykłym spacerem. Jest to próba odnalezienia świeckiej, a często nawet lewicowej formy uczczenia i emocjonalnego włączenia się zbiorowe doświadczenie żałoby.” dodałbym jeszcze do tego coś w rodzaju chęci uczestnictwa w pewnego rodzaju przeżyciu pokoleniowym czy wydarzeniu historycznym dziejącym się obecnie.

natomiast Tomasz Piątek tutaj niestety daje upust swoim najgorszym instynktom i w żenujący sposób krytykuje kwestie związane z żałobą narodową: poczynając od długości jej trwania, poprzez chęć przeżywania jej przez Polaków, aż do zapowiedzi ewentualnego pojednania. autor zapomina o jednej zasadniczej kwestii: po 1989 roku nie było w historii Polski wydarzenia cementującego naród jako taki. więc ludzie próbują chwytać się wszystkiego, co pozwoli im poczuć się taką czy inną wspólnotą. ponadto Piątek także jest przedstawicielem tegoż narodu, więc jego stawianie się ponad resztą jest zwyczajnie żałosne.

2 komentarzy to “trzy głosy na temat żałoby”

  1. tomasz piątek
    Kwiecień 19th, 2010 @ 09:21

    Nie jestem przedstawicielem żadnego narodu

    I o kwestii cementowania nie zapominam – przeczytaj tekst uważniej

  2. miguelm75
    Kwiecień 19th, 2010 @ 10:06

    napisałem "niestety", bo większość Pana felietonów na łamach KP uważam za bardzo trafne i mądre.

    oczywiście może Pan się zżymać na długość żałoby, ale trzeba przyznać, że w polityce pod 1918 roku nie było śmierci urzędującej głowy państwa (oprócz zabójstwa JFK) tudzież nie zginęło tylu polityków naraz. więc okres tygodnia jest jak najbardziej uzasadniony.

    nie generalizowałbym z celebrowaniem żałoby jako "przeżywaniem siebie". moim zdaniem w większości przypadków była ona szczera i dotyczyła zmarłych osób. niekoniecznie też krytykowałbym rolę mediów, w końcu prowadzący coś muszą mówić do kamery i kogoś zapytać, a zaproszeni goście skomentować. tak to wszystko działa, wie Pan to doskonale.

    oczywiście z zapowiedzi pojednania może wyjść przysłowiowa figa z makiem, czas pokaże, czy były szczere.

    pisząc "przedstawicielem" miałem na myśli "obywatelem". moja wina, powinienem pisać konkretnie.

Napisz komentarz