<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>różne różności</title>
	<atom:link href="http://michalm.info/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michalm.info</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Aug 2010 14:15:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<atom:link rel='hub' href='http://michalm.info/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>noc na Krakowskim Przedmieściu</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/08/noc-na-krakowskim-przedmiesciu/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/08/noc-na-krakowskim-przedmiesciu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Aug 2010 18:31:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[z innych blogów]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2530</guid>
		<description><![CDATA[jak wiadomo, z 9 na 10 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbyła się manifestacja (akcja? happening?) w obronie świeckości państwa i przeciwko obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim. interpretacje tego faktu są jednak różne. na przykład Maciej Gdula uważa, że Lud na Krakowskim Przedmieściu zapoczątkował tą manifestacją nowy etap walki o neutralność światopoglądową państwa polskiego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak wiadomo, z 9 na 10 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbyła się manifestacja (akcja? happening?) w obronie świeckości państwa i przeciwko obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim.</p>
<p style="text-align: justify;">interpretacje tego faktu są jednak różne. na przykład Maciej Gdula uważa, że <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/GdulaLudnaKrakowskimPrzedmiesciu/menuid-197.html" target="_blank">Lud na Krakowskim Przedmieściu</a> zapoczątkował tą manifestacją nowy etap walki o neutralność światopoglądową państwa polskiego, a sama manifestacja z różnych powodów była niewygodna dla różnorakich sił w polskiej polityce. nawet jeśli tak nie jest (jak uważa <a href="http://szwedzki.blip.pl" target="_blank">szwedzki</a> we wpisie <a href="http://szwedzki.blox.pl/2010/08/Taras-wybrukowany-nadzieja.html" target="_blank">Taras wybrukowany nadzieją</a>), to z całą pewnością był to wyraźny sygnał dla wszystkich, że istnieje spora liczba osób, którym przeszkadza fakt &#8222;sojuszu tronu z ołtarzem&#8221;, jaki jest obecny w polskiej polityce po 1989 roku. ta manifestacja była (mam nadzieję, że nie jedyną) okazją do &#8222;policzenia się&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">podobne  intuicje płyną z wywiadu z profesorem Radosławem Markowskim <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,8240081,Markowski__Radosny_happening_przeciw_imperialnym_zapedom.html" target="_blank">Radosny  happening przeciw imperialnym zapędom Kościoła</a>. autor zwraca uwagę na zaangażowanie polityczne Kościoła w wyborach prezydenckich, które może skutkować sprzeciwem wobec zaangażowania Kościoła w politykę. wspomniana manifestacja być może była w jakimś sensie momentem przełomowym dla procesu laicyzacji w Polsce, pokazującym chęć egzekwowania konstytucyjnego zapisu o neutralności światopoglądowej państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">doktor Paweł  Borecki uważa, że <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,8220057,Zyjemy_w_panstwie_wyznaniowym.html" target="_blank">Żyjemy w państwie wyznaniowym</a>. można się nie zgadzać z tym poglądem, jednak trzeba wziąć pod uwagę przywołane w wywiadzie fakty, które wskazują na to, że konkordat między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską jest umową niezbyt korzystną dla państwa polskiego, za to dającą duże przywileje Kościołowi katolickiemu w Polsce. ta sytuacja jest pewnym ewenementem, jeśli chodzi o umowy międzynarodowe, których państwo polskie jest stroną i sygnatariuszem, jednocześnie nic (oprócz chęci) nie stoi na przeszkodzie, by ten stan rzeczy zmienić.</p>
<p style="text-align: justify;">z kolei Halina Bortnowska w wywiadzie <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,8240078,Bortnowska__To_nie_protest_przeciw_krzyzowi.html" target="_blank">To nie protest przeciw krzyżowi</a> zwraca uwagę na to, że ludzie zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu z 9 na 10 kwietnia nie protestowali przeciw krzyżowi jako takiemu, ale przeciwko temu konkretnemu krzyżowi stojącemu przed Pałacem Prezydenckim i przeciwko politycznemu wykorzystywaniu go w przestrzeni publicznej. zwracają uwagę słowa: <em>&#8222;Być może wielu z tych demonstrantów chce całować krzyż w Wielki Piątek i  są przekonani o wielkiej świętości tego symbolu.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">Mirosław Czech w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8237810,Spoleczenstwo_swieckie_i_jego_sila.html" target="_blank">Społeczeństwo świeckie i jego siła</a> podkreśla drogę, jako przebyło polskie społeczeństwo w ciągu czterech miesięcy od katastrofy smoleńskiej do demonstracji przeciwników obecności krzyża pod Pałacem Prezydenckim. przewiduje on rozszerzenie się procesu laicyzacji w Polsce, szczególnie wśród młodego pokolenia. czas pokaże, czy ta prognoza była słuszna, natomiast słowa: <em>&#8222;Spór o świeckie państwo i jego rozdział od Kościoła powróci z wielką  siłą&#8221;</em> zapewne okażą się prawdziwe. przypuszczam, że ów spór mocniej rozgorzeje w kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Roman Pawłowski oglądając z Nancy, reżyserką z Los Angeles <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8228094,Szol_na_Krakowskim.html" target="_blank">Szoł na Krakowskim</a> (czyli relację z &#8222;wojny o krzyż&#8221;) nie wie, jak jej wytłumaczyć zaistniałą sytuację. Nancy jest Amerykanką i trudno jej zrozumieć, że do polskich władz &#8222;obrońcy krzyża&#8221; wołają: &#8222;Gestapo!&#8221;, a w księży rzucają monetami. nie tylko obcokrajowcom trudno jest pojąć sytuację, w której ludzie określający się jako katolicy traktują symbol swojej religii instrumentalnie i pozwalają na jego polityczne wykorzystywanie.</p>
<p style="text-align: justify;">nie byłem na wspomnianej demonstracji, bo nie mieszkam w Warszawie, mogę co najwyżej organizatorom pogratulować pomysłu, a wszystkim obecnym pogratulować obywatelskiej postawy. mam nadzieję, że był to pierwszy krok na drodze do wprowadzenia w życie zasady rozdziału Kościoła od państwa. mam również nadzieję, że dla hierarchów Kościoła katolickiego był to czytelny znak, który pokazuje, że zaangażowanie Kościoła w politykę źle się kończy przede wszystkim dla Kościoła.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/08/noc-na-krakowskim-przedmiesciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>różne spojrzenia na &#8222;bitwę pod krzyżem&#8221;</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/08/rozne-spojrzenia-na-bitwe-pod-krzyzem/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/08/rozne-spojrzenia-na-bitwe-pod-krzyzem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 17:25:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Gość Niedzielny]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2519</guid>
		<description><![CDATA[jak powszechnie wiadomo, grupka obłąkańców mieniących się &#8222;obrońcami krzyża&#8221; skutecznie zablokowała wyznaczone na 03.08.2010 uroczyste przeniesienie krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim do kościoła św. Anny w Warszawie. Adam Leszczyński w komentarzu &#8222;Bitwę pod krzyżem&#8221; przegrali wszyscy konstatuje, że: przegrało państwo, które nie umie obronić swojego (teoretycznie) świeckiego charakteru, przegrał Kościół, którego kapłanów wierni wyzywali &#8222;precz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak powszechnie wiadomo, grupka obłąkańców mieniących się &#8222;obrońcami krzyża&#8221; skutecznie zablokowała wyznaczone na 03.08.2010 uroczyste przeniesienie krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim do kościoła św. Anny w Warszawie.</p>
<p style="text-align: justify;">Adam Leszczyński w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8209337,_Bitwe_pod_krzyzem__przegrali_wszyscy.html" target="_blank">&#8222;Bitwę pod krzyżem&#8221; przegrali wszyscy</a> konstatuje, że:</p>
<ul>
<li>przegrało państwo, które nie umie obronić swojego (teoretycznie) świeckiego charakteru,</li>
<li>przegrał Kościół, którego kapłanów wierni wyzywali &#8222;precz z komuną&#8221;,</li>
<li> przegrali niewierzący, którzy dostali przed oczy dowód nieszanowania i olewania ich praw,</li>
<li>przegrali wierzący, których jeden z symboli można bardzo łatwo sprofanować (pomijam fakt, że krzyż nie jest poświęcony i nie wisi na nim figura Chrystusa, więc tak naprawdę są to dwie deski).</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Ewa Siedlecka przytomnie zauważyła w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8210219,Kto_krzyzem_wojuje___.html" target="_blank">Kto krzyżem wojuje&#8230;</a>, że w pewnym sensie państwo rękami swoich przedstawicieli samo sobie strzeliło w stopę, uchwalając wspomnianą przez autorkę uchwałę &#8222;W sprawie poszanowania krzyża&#8221;. niewątpliwie była ona użyteczna, kiedy trzeba było zabiegać o głosy u potencjalnych wyborców, ale w kryzysowej sytuacji stanowi oręż dla różnego rodzaju oszołomów.</p>
<p style="text-align: justify;">Jan Turnau w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8211233,Hanba.html" target="_blank">Hańba</a> apeluje, by biskupi Kościoła katolickiego nawet za cenę utraty autorytetu wzięli odpowiedzialność za całą sytuację i włączyli się w rozwiązanie całej sytuacji. to sympatyczne, że Turnau wierzy w dojrzałość Episkopatu jako zgromadzenia biskupów, jednak prawda jest taka, że odkąd umarł papież Jan Paweł II, polski Episkopat ma problem z zajęciem odważnego  i sensownego stanowiska w kwestiach dotyczących czegoś innego, niż etyka seksualna i wybory.</p>
<p style="text-align: justify;">w bardzo gorzkim tonie na temat biskupów wypowiada się Tadeusz Sobolewski w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8216676,Kosciol_umywa_rece.html" target="_blank">Kościół umywa ręce</a>. poprzez brak stanowczego potępienia zachowań &#8222;obrońców krzyża&#8221; biskupi oddają im inicjatywę i niejako przyzwalają na profanowanie krzyża i anarchistyczne zachowania szkodzące państwu. w pewnym sensie dają świadectwo postawy niezbyt patriotycznej, a na pewno nie obywatelskiej.</p>
<p style="text-align: justify;">w mocnych słowach na temat &#8222;bitwy pod krzyżem&#8221; wypowiada się Dariusz Bruncz w komentarzu <a href="http://www.ekumenizm.pl/content/article/20100804024515397.htm" target="_blank">Profanacja krzyża. Wielka porażka Kościoła</a>. poddaje on krytyce Kościół w osobie arcybiskupa Kazimierza Nycza stwierdzając: <em>&#8222;Jeśli Kościół, a konkretnie arcybiskup metropolita warszawski Kazimierz  Nycz nie tylko nie pojawił się przed Pałacem, co potencjalnie mogłoby  uzdrowić całą sytuację, ale ustami swoich kapłanów zdystansował się od  sprawy krzyża, to w jakiej sprawie może/powinien/chciałby/musiałby/wolno  by mu było zająć jakiekolwiek stanowisko?&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">w takich sytuacjach widać, że polski Kościół<em> </em>najlepiej sprawdza się w warunkach bojowych zarówno mając za przeciwnika system komunistyczny jak liberalizm. natomiast, co także podkreśla Bruncz, ma problem z misją duszpasterską, której elementem mogłoby być między innymi uświadomienie obrońcom krzyża niewłaściwości ich zachowania w ramach pasterskiej posługi biskupiej. niestety dyplomacja, w której Kościół ma duże sukcesy, tutaj się nie nadaje do zastosowania.</p>
<p style="text-align: justify;">Maciej Gdula trochę się rozpędził sugerując w swoim komentarzu, że <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/GdulaKomorowskiniepowinienzostaczaprzysiezony/menuid-197.html" target="_blank">Komorowski nie powinien zostać zaprzysiężony</a>, niemniej ustąpienie instytucji państwowych przed grupą fanatyków źle wróży tej prezydenturze. mimo, że gospodarzem chodnika przed Pałacem Prezydenckim według prawa jest prezydent Warszawy, to krzyż został postawiony przed siedzibą prezydenta Polski, a Komorowski jako prezydent elekt zobowiązał się do jego usunięcia stamtąd. jeśli więc prezydent nie potrafi sobie poradzić z takim zadaniem, nie wiadomo, czego się spodziewać w obliczu trudniejszych wyzwań.</p>
<p style="text-align: justify;">Andrzej Macura napisał zaskakująco wyważony i trafny komentarz <a href="http://info.wiara.pl/doc/603444.Swiety-nade-wszystko" target="_blank">Święty nade wszystko</a>, w którym podkreśla używanie religii do swoich celów, jakimi są dla &#8222;obrońców krzyża&#8221; wyrażenie sprzeciwu wobec nowo wybranego prezydenta i upamiętnienie zmarłego prezydenta. niezwykle ważne i mądre są zdania: <em>&#8222;Wybrani w demokratycznych wyborach przedstawiciele naszego kraju mogą  się podobać lub nie. Można się z nimi spierać właściwie o wszystko. [..] Wierzący powinien to jednak robić na  swój własny rachunek. Nie może używać argumentu, że ma rację, bo po jego  stronie jest Bóg.&#8221;</em> oraz: <em>&#8222;Niestety, zbyt wielu polskich katolików w dobrej wierze nie tyle  inspiruje się Ewangelią, co szuka w Ewangelii poparcia dla swoich  poglądów. To subtelna różnica, ale bardzo istotna.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">jako chrześcijaninowi jest mi niewymownie wstyd za ludzi, którzy używają symbolu krzyża do obrony swoich racji politycznych, a swoich przeciwników uważając za zło wcielone. wstyd mi również za władze państwowe, które ustępują fanatykom religijnym i wycofują się z wcześniejszych ustaleń dotyczących uporządkowania przestrzeni miejskiej. wstyd mi także za hierarchów Kościoła katolickiego, którzy nie mają odwagi potępić ludzi, którzy z krzyża uczynili sobie narzędzie służące walce politycznej. i nic już nie będzie takie samo nie po katastrofie smoleńskiej, ale po &#8222;bitwie o krzyż&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/08/rozne-spojrzenia-na-bitwe-pod-krzyzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o terapii substytucyjnej i Władku z Gdańska</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-terapii-substytucyjnej-i-wladku-z-gdanska/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-terapii-substytucyjnej-i-wladku-z-gdanska/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 18:33:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>
		<category><![CDATA[z sieci wzięte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2502</guid>
		<description><![CDATA[o uzależnieniach pisałem tutaj, tutaj i tutaj. od tego czasu w polskim prawie nie zmieniło się niestety nic, ale natrafiłem na rozmowę z niejakim Władkiem z Gdańska (dostępną tutaj), która jest świetnym dowodem na to, że system pomocy uzależnionym nie działa dobrze i konieczna jest sensowna reforma, dokonana przez ludzi, którzy znają się na rzeczy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">o uzależnieniach pisałem <a href="http://michalm.info/index.php/2009/07/polityka-narkotykowa/" target="_blank">tutaj</a>, <a href="http://michalm.info/index.php/2009/07/jeszcze-o-narkotykach/" target="_blank">tutaj</a> i <a href="http://michalm.info/index.php/2009/08/pokretna-logika-tomasza-wiscickiego/" target="_blank">tutaj</a>. od tego czasu w polskim prawie nie zmieniło się niestety nic, ale natrafiłem na rozmowę z niejakim Władkiem z Gdańska (dostępną <a href="http://www.narkopolityka.pl/component/content/article/34-gowna/169-wladek-uzaleznieni-starzeja-sie-i-umieraja.html" target="_blank">tutaj</a>), która jest świetnym dowodem na to, że system pomocy uzależnionym nie działa dobrze i konieczna jest sensowna reforma, dokonana przez ludzi, którzy znają się na rzeczy.</p>
<p style="text-align: justify;">oczywiście rządzący (kimkolwiek są/będą) musieliby wykazać inicjatywę w tym kierunku i minimum dobrych chęci, czego niestety na razie nie widać. gdyby ktoś z Wiadomych Kręgów trafił na mojego bloga, służę podpowiedzią: odpowiednią osobą do przeprowadzenia takiej reformy jest na przykład Katarzyna Malinowska-Sempruch.</p>
<p style="text-align: justify;">wypowiedzi Władka we wspomnianej przeze mnie rozmowie są niezwykle gorzkie. wyszedł on z ćpania i chce funkcjonować jako normalny obywatel, jednak państwo polskie mu tego nie ułatwia, choćby przez to, że na Pomorzu praktycznie nie funkcjonuje program metadonowy. z rozmowy wynika, że  brał 20 lat  i w jego przypadku terapia abstynencyjna nie działa, a jedynym rozwiązaniem, które umożliwia normalne funkcjonowanie, jest terapia substytucyjna.</p>
<p style="text-align: justify;">niezwykle smutne są słowa: <em>&#8222;Ludzie uzależnieni, którzy chcieliby leczyć się inaczej niż za pomocą  drug free, starzeją się i umierają&#8221;.</em> jeśli wziąć pod uwagę to, że za każdą dawkę i dojazd dana osoba musi płacić sama, to koszt leczenia substytucyjnego prowadzonego na własną rękę nie jest niski. bo ile koszt samego leku nie jest zbyt wygórowany (około 150 zł miesięcznie), to trzeba doliczyć do tego koszty przejazdu, które w Polsce wynoszą relatywnie dużo.</p>
<p style="text-align: justify;">koszty samego leczenia substytucyjnego finansowanego przez państwo w skali kraju nie stanowią jakiejś dużej kwoty, zwłaszcza jeśli porównać je z choćby z dofinansowaniem różnych przedsiębiorstw przynoszących ogromne straty, takich jak na przykład PKP czy kopalnie węgla kamiennego na Śląsku. niestety kolejarze, górnicy i inne grupy zawodowe mogą strajkować i wymuszać na państwie pomoc i przywileje, a uzależnieni nie mają takiej możliwości.</p>
<p style="text-align: justify;">z elementarnego rachunku ekonomicznego wynika jasno, że opłaca się ponieść wydatki poniesione  na terapię substytucyjną osoby uzależnionej.  upraszczając: jeśli uda się jej  znaleźć pracę, to do budżetu państwa trafi podatek od jednej osoby więcej. czyli <em>de facto</em> nakład poniesiony na jej leczenie się zwróci i to dość szybko. niestety rządzący wolą tej prostej prawdy nie zauważać i forsować terapię abstynencyjną jako rozwiązanie dla wszystkich uzależnionych.</p>
<p style="text-align: justify;">świadomie i celowo podaję przykład odwołujący się do niskich pobudek, jakimi są opłacalność i kwestia ewentualnego zysku. oczywiście chęć pomocy osobom uzależnionym powinna być powodowana tym, że są oni naszym bliźnimi i takimi samymi ludźmi jak my, tylko z nieco bardziej skomplikowanym życiorysem, a nie opłacalnością takiej pomocy. wszelako jeśli do kogoś nie przemawiając argumenty &#8222;miękkie&#8221;, może da się przekonać argumentowi ekonomiczności.</p>
<p style="text-align: justify;">jak mówi Władek: <em>&#8222;Widać, że gdy komuś się wytłumaczy, o co chodzi, to zaczyna to rozumieć i  zmienia swoje zdanie i nastawienie. Jednak cały czas pokutuje opinia,  że terapia substytucyjna to rozdawnictwo narkotyków&#8221;</em> oraz: <em>&#8222;Edukacja, tłumaczenie, spotykanie się, rozmowa. To jest jedyne wyjście i  nie ma innego&#8221;. </em>trudno nie przyznać mu racji. zazwyczaj strach wynika z niewiedzy &#8211; to stara i znana psychologiczna prawda, ale jeszcze trzeba chcieć ową wiedzę przyjąć, a mam wrażenie, że niektórzy ludzie są bardzo oporni na informacje, które mogłyby zmienić ich światopogląd.</p>
<p style="text-align: justify;">na szczęście środowisko Krytyki Politycznej organizuje różnego rodzaju spotkania informacyjne, debaty i seminaria oraz publikuje stosowną literaturę. takie działania są niezbędne, bo wpływają na zmianę postrzegania zarówno terapii substytucyjnej, jak i samych uzależnionych. ktoś może powiedzieć, że jest to kropla w morzu, ale trzeba pamiętać, że kropla drąży skałę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-terapii-substytucyjnej-i-wladku-z-gdanska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o krzyżu i podziałach</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-krzyzu-i-podzialach/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-krzyzu-i-podzialach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Jul 2010 12:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły mądre i niemądre]]></category>
		<category><![CDATA[z sieci wzięte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2473</guid>
		<description><![CDATA[jak zapewne wiedzą niektórzy z moich czytelników, jestem ANTYfanem Jana Pospieszalskiego, a jego &#8222;twórczość&#8221; uważam za świadectwo postawy nie mającej wiele wspólnego katolicyzmem, do którego Pospieszalski (może nie zawsze wprost, ale jednak) się odwołuje. mam również wrażenie, że pan Jan wyobraża sobie, że jest kimś w rodzaju współczesnego kaznodziei. niestety ani zdolności, ani poziom intelektualno-moralny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak zapewne wiedzą niektórzy z moich czytelników, jestem ANTYfanem Jana Pospieszalskiego, a jego &#8222;twórczość&#8221; uważam za świadectwo postawy nie mającej wiele wspólnego katolicyzmem, do którego Pospieszalski (może nie zawsze wprost, ale jednak) się odwołuje. mam również wrażenie, że pan Jan wyobraża sobie, że jest kimś w rodzaju współczesnego kaznodziei. niestety ani zdolności, ani poziom intelektualno-moralny nie predestynują go tej roli. i choć niewyrobionemu czytelnikowi/widzowi jego produkcje mogą się podobać, to jednak ich blask jest blaskiem tombaku, a nie złota, że pozwolę sobie na niewyszukane porównanie.</p>
<p style="text-align: justify;">niedawno Pospieszalski popełnił artykuł <a href="http://www.rp.pl/artykul/511983_Pospieszalski__Ten_krzyz_jest__wyrzutem_sumienia.html" target="_blank">Ten krzyż jest wyrzutem sumienia</a>. niestety już w drugim akapicie autor dokonuje manipulacji pisząc: <em>&#8222;Nie tylko dlatego, że Polska staje się znów krajem jednej partii i  jednej gazety (a być może niebawem także jednej, choć przez kilku  nadawców realizowanej, telewizji). Walka z krzyżem na Krakowskim  Przedmieściu, wyjąwszy atak ZOMO, przebiega przy użyciu tych samych  metod, co w PRL. Z drobnymi naturalnie różnicami.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">pozwolę sobie autorowi przypomnieć, że to obywatele decydują, komu powierzają mandat poselski i kogo wybierają na prezydenta. nie przypominam sobie protestów, gdy większość parlamentarną miał PiS, a prezydentem był Lech Kaczyński, z PiS-u się wywodzący. zaś wpływ tytułów prasowych (w tym przypadku GW) na rzeczywistość jest przez autora przeceniany.</p>
<p style="text-align: justify;">porównanie zaś aktualnych przepychanek związanych z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim do walki z chrześcijaństwem w czasach PRL-u jest świadectwem niebywałego cynizmu autora artykułu. w przeciwieństwie do okresu 1945 &#8211; 1989 w wolnej i demokratycznej Polsce każdy może wyznawać dowolną religię (kwestię równości wszystkich religii wobec polskiego prawa świadomie pomijam), nikt nikogo nie prześladuje za to, w co wierzy, a symbole religijne nie są zakazane. co więcej: krzyże wiszą w prawie każdym urzędzie, klasie szkolnej i w innych miejscach, niekoniecznie do tego celu przeznaczonych.</p>
<p style="text-align: justify;">dalej autor cytuje opinię doktora Wojciecha Jabłońskiego stwierdzającą, że krzyż jest <em>&#8222;samowolką budowlaną&#8221;</em>. postawienie krzyża w okresie żałoby narodowej było uzasadnione emocjami i nikt wtedy nie zastanawiał się, czy jest to zgodne z prawem. ten stan rzeczy był w pewnym sensie naturalny, jednak jeśli wziąć pod uwagę przepisy prawa budowlanego zinterpretowane na przykład w <a href="http://biznes.interia.pl/domy/aktualnosci/news/samowolka-bedzie-legalna,925773,4207" target="_blank">tym</a> artykule, to postawienie krzyża nie było zgodne z prawem. Pospieszalski jako dziennikarz nie zwykł zawracać sobie głowy podobnymi drobiazgami i niuansami, ważna jest teza i dopasowane do niej argumenty.</p>
<p style="text-align: justify;">według autora artykułu<em> &#8222;krzyż pozostaje świadectwem tygodnia Narodowego Czuwania.&#8221; </em>(pisanego koniecznie z Dużych Liter), a jego i Ewy Stankiewicz produkcja &#8222;Solidarni 2010&#8243; jest zapisem tego, co naród przeżywa i czego doświadcza. uważny widz dostrzeże, że ów &#8222;film&#8221; jest ordynarną manipulacją, w której pozwolono się wypowiedzieć reprezentantom tylko jednej opcji politycznej, którzy winą za katastrofę smoleńską obciążają Rosjan, sugerując zamach. ludzie występujący w filmie atakują również GW, rząd Donalda Tuska i uważają, że władza <em>&#8222;została przekazana mafijnym układom medialno-biznesowym.&#8221; </em>recenzja tego wiekopomnego dzieła sztuki reporterskiej jest dostępna <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7817499,_Solidarni_2010___Przeciw_Rosjanom__Platformie_i__GW_.html" target="_blank">tutaj</a>, natomiast sam film można bez trudu znaleźć na serwisie <a href="http://www.youtube.com/" target="_blank">youtube.com</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">słowa: <em>&#8222;Katastrofy smoleńskiej i tego, czego doświadczyliśmy jako wspólnota po  10 kwietnia, nie da się wymazać czy usunąć tak, jak wymienia się kafle  na trotuarze.&#8221;</em> są kolejnym nadużyciem. nikt nie ma zamiaru wymazywać i usuwać ani samej katastrofy smoleńskiej ani doświadczeń polskich obywateli, zarówno tych indywidualnych, jak i wspólnotowych. wszelako Pospieszalski dzielący świat na: MY (dobrzy) i ONI (źli) uważa, że ONI mogą posłużyć się siłą, by sprzed Pałacu Prezydenckiego usunąć ludzi, którzy przyjdą <em>&#8222;by domagać się wyjaśnienia tej tragedii.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">gdyby cytowane przez mnie słowa były autorstwa jednego z pacjentów <a href="http://blip.pl/tags/psychiatryk24" target="_blank">#psychiatryk24</a>, skwitowałbym to prawdopodobnie wzruszeniem ramion, jednakże gdy drukowanie podobnych bzdur w ogólnopolskim dzienniku jest szkodliwe i niebezpieczne. w związku z tym wydało mi się stosownym odniesienie się do artykułu Pospieszalskiego w niniejszym wpisie.</p>
<p style="text-align: justify;">niejako dla równowagi zacytuję słowa księdza Jacka Prusaka, który w artykule <a href="http://www.rp.pl/artykul/510686_Prusak__Krakowskie_Przedmiescie_to_nie_Golgota.html" target="_blank">Krakowskie Przedmieście to nie Golgota</a> dobitnie mówi, czym krzyż jest i do czego nie powinien służyć.</p>
<p style="text-align: justify;">mianowicie: <em>&#8222;krzyż nie jest symbolem ani żałoby, ani tragedii smoleńskiej. Dla  chrześcijanina jest symbolem męki Jezusa z Nazaretu, symbolem wiary i  przedmiotem kultu religijnego, a także jednym z najważniejszych gestów  liturgicznych.&#8221; </em>oraz <em>&#8222;Można więc mówić o „kulcie smoleńskim” w znaczeniu szerszym (społecznym,  historycznym), ale walka o krzyż na Krakowskim Przedmieściu po to, żeby  był on znakiem kultu „nowych męczenników” czy okazją do manifestowania  własnych poglądów politycznych, dzieląc obywateli na lepszych i gorszych  katolików, jest jawną manipulacją krzyżem i nie ma nic wspólnego z  kultem religijnym.&#8221; </em>nic dodać, nic ująć.</p>
<p style="text-align: justify;">warto również zapoznać się ze zdaniem Stołecznego Konserwatora Zabytków, dostępnym <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8166501,Konserwator__przed_Palacem_nie_ma_miejsca_na_pomnik.html" target="_blank">tutaj</a>, a dotyczącym ingerowania w przestrzeń architektoniczną przy Pałacu Prezydenckim.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/07/o-krzyzu-i-podzialach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>teraźniejszość i przyszłość Grzegorza Napieralskiego</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/terazniejszosc-i-przyszlosc-grzegorza-napieralskiego/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/terazniejszosc-i-przyszlosc-grzegorza-napieralskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 18:38:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2442</guid>
		<description><![CDATA[jak wiadomo, Grzegorz Napieralski w wyborach prezydenckich zdobył ponad 13 % głosów. nie jest to oszałamiający wynik, ale oceniając go, należy wziąć pod uwagę różne czynniki. przede wszystkim trzeba pamiętać, że pierwotnym kandydatem SLD był Jerzy Szmajdziński, który zginął pod Smoleńskiem, a Napieralski zdecydował się kandydować &#8222;w zastępstwie&#8221;. ponadto kampania wyborcza była wyjątkowo krótka i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak wiadomo, Grzegorz Napieralski w wyborach prezydenckich zdobył ponad 13 % głosów. nie jest to oszałamiający wynik, ale oceniając go, należy wziąć pod uwagę różne czynniki. przede wszystkim trzeba pamiętać, że pierwotnym kandydatem SLD był Jerzy Szmajdziński, który zginął pod Smoleńskiem, a Napieralski zdecydował się kandydować &#8222;w zastępstwie&#8221;. ponadto kampania wyborcza była wyjątkowo krótka i pozbawiona konkretów, co także nie ułatwiało mu zadania.</p>
<p style="text-align: justify;">niewątpliwie na wynik Napieralskiego miało też wpływ zmęczenie Polaków polaryzacją polityki wokół sporu PO-PiS, co przełożyło się na poparcie kandydata lewicowego. atmosferę &#8222;podziału&#8221; Polski dodatkowo podgrzewały media publiczne i niepubliczne, które zachowywały się tak, jakby oprócz Komorowskiego i Kaczyńskiego nie startował nikt inny, a spór między prowadzącą dwójką był  <em>clou</em> polskiej polityki.</p>
<p style="text-align: justify;">mam nadzieję, że przewodniczący SLD albo ktoś z jego otoczenia czyta wypowiedzi innych ludzi, bo niejednokrotnie bywają w nich zawarte dobre pomysły. na przykład Marek Borowski <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,8041161,Borowski__Kaczynski_juz_nie_straszy_na_lewicy.html" target="_blank">tutaj</a> sugeruje otwarcie lewicy na nowe środowiska, co jest niezbędne do budowania większego frontu lewicowego w Polsce i osiągania lepszego wyniku wyborczego. niewątpliwie słuszne są słowa: <em>&#8222;Wynik wyborów pokazuje spory potencjał lewicy, ale pytanie, co  Napieralski z tym potencjałem zrobi.&#8221; </em>lewica ma swój stały elektorat, ale istotne jest by pozyskiwać cały czas niezdecydowanych i zniechęconych i tych, którzy uważają, że żadna partia/kandydat nie spełnia ich oczekiwań.</p>
<p style="text-align: justify;">Kinga Dunin w opinii <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/DuninDrgnelowlewo/menuid-197.html" target="_blank">Drgnęło w lewo</a> zauważa plusy i minusy wyniku Napieralskiego. minusami jest wygrana prawicy (Komorowski lub Kaczyński) oraz poparcie na poziomie nie pozwalającym samodzielnie rządzić. plusem jest zaistnienie retoryki lewicowej w dyskursie publicznym, które jeśli nawet nie doprowadzi do załatwienia ważnych dla lewicy spraw, będzie oznaczało konieczność odniesienia się do nich przez kandydatów w czasie kampanii przed II turą wyborów. obawiam się tylko jednej rzeczy, z której prawica słynie: zawłaszczenia lewicowych postulatów i rozmycia ich albo zmarginalizowania.</p>
<p style="text-align: justify;">z kolei Sławomir Sierakowski w komentarzu zamieszczonym <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8039537,Bedzie_druga_tura___Te_wybory_to_sukces_Napieralskiego_.html" target="_blank">tutaj</a> słusznie sugeruje, by Napieralski nie popierał żadnego z kandydatów i podtrzymywał istnienie &#8222;trzeciej siły&#8221;, a w miarę możliwości wzmacniał jej znaczenie. natomiast w opinii <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/SierakowskiNapieralskipozadobremizlem/menuid-197.html" target="_blank">Napieralski poza dobrem i złem</a> Sierakowski proponuje, by Napieralski jako &#8222;ten trzeci&#8221; na scenie politycznej próbował coś ugrać dla sympatyków lewicy, wymuszając na PO przegłosowanie konkretnych ustaw w zamian za poparcie w II turze wyborów. to wyjście jest trochę ryzykowne, bo lewicowi wyborcy mogą się poczuć oszukani dobijaniem targów ponad ich głowami. drugą opcją jest budowanie sensownego dystansu do obu partii prawicowych, co może zaprocentować w kolejnych wyborach.</p>
<p style="text-align: justify;">moim zdaniem najlepszym opcją dla Napieralskiego i SLD jest wyrazistość poglądów i próba stworzenia wspólnego frontu lewicowego, obejmującego SLD, Zielonych2004, Unię Pracy, Partię Demokratyczną, SdPL,  Partię Kobiet i inne ugrupowania o charakterze lewicowym, którym na sercu leży dobro Polski. jeśli Napieralski chce osiągnąć sukces, nie może skupiać się na kwestiach personalnych, ale musi wziąć pod uwagę przede wszystkim współpracę programową. jedynie to może zagwarantować poparcie różnych grup społecznych i sukces formacji lewicowej (lub centrolewicowej) w wyborach samorządowych i parlamentarnych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/terazniejszosc-i-przyszlosc-grzegorza-napieralskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>biskup Juliusz Paetz &#8211; kłopotów ciąg dalszy</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/biskup-juliusz-paetz-klopotow-ciag-dalszy/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/biskup-juliusz-paetz-klopotow-ciag-dalszy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 13:43:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2427</guid>
		<description><![CDATA[podczas pisania poprzedniego wpisu dotyczącego odwołania watykańskiego dekretu zakazującego sprawowania władzy biskupiej Juliuszowi Paetzowi przypuszczałem, że sprawa jest &#8222;rozwojowa&#8221;, ale nie sądziłem, że do tego stopnia. i nie przyszłoby mi do głowy, że wydarzenia będą następować tak szybko. jak informuje tutaj GW (za PAP-em), arcybiskup Stanisław Gądecki złożył rezygnację z urzędu, czemu z kolei zaprzecza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">podczas pisania poprzedniego wpisu dotyczącego odwołania watykańskiego dekretu zakazującego sprawowania władzy biskupiej Juliuszowi Paetzowi przypuszczałem, że sprawa jest &#8222;rozwojowa&#8221;, ale nie sądziłem, że do tego stopnia. i nie przyszłoby mi do głowy, że wydarzenia będą następować tak szybko.</p>
<p style="text-align: justify;">jak informuje <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8030298,_Gazeta_Wyborcza___Abp_Gadecki_zlozyl_rezygnacje.html" target="_blank">tutaj</a> GW (za PAP-em), arcybiskup Stanisław Gądecki złożył rezygnację z urzędu, czemu z kolei zaprzecza <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,8031109,Abp_Gadecki_w_protescie_rezygnuje_z_funkcji_metropolity_.html" target="_blank">tutaj</a> poznańska kuria. Katarzyna Wiśniewska trafnie skomentowała decyzję Gądeckiego w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,8029857,Abp_Gadecki_odwazny_i_bezradny.html" target="_blank">Abp Gądecki odważny i bezradny</a>. jest to zaiste krok godny podziwu i naśladowania, jeśli chodzi o prawdziwą troskę o Kościół jako powierzoną sobie owczarnię Pańską. obawiam się wszakże, że taka postawa jest niestety postawą Don Kichote&#8217;a. honorową i piękną, ale będącą wyrazem bezradności mimo posiadanej racji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tomasz Terlikowski wypowiada się <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2186539,11,lawendowa_mafia_stoi_za_arcybiskupem_juliuszem_paetzem,item.html" target="_blank">tutaj</a> na temat istnienia tak zwanej &#8222;lawendowej mafii&#8221;. nie darzę autora zbytnim szacunkiem ze względu na jego zafiksowanie  na punkcie aborcji i homoseksualizmu, ale jestem  skłonny uwierzyć w jego słowa choćby ze względu na to, że brzmią one dość prawdopodobnie. Terlikowski zwraca uwagę  na to, co podkreśla również wielu świeckich publicystów: wyjaśnienie skandali związanych z molestowaniem seksualnym (również homoseksualnym) nie może się opierać tylko na kościelnych instancjach, niezbędna jest współpraca z władzami świeckimi.</p>
<p style="text-align: justify;">jakkolwiek dziwnie to brzmi dla mnie samego, zgadzam się z Terlikowskim, który przewiduje, że rozwiązanie sprawy biskupa Paetza w sposób, z jakim mamy do czynienia, może przyspieszyć proces laicyzacji w Polsce. zarówno Terlikowski, jak i Wiśniewska zwracają uwagę na to, że w bieżącym kontekście słowa papieża potępiającego nadużycia seksualne księży (na przykład w liście katolików do Irlandii, o czym pisałem <a href="http://michalm.info/index.php/2010/03/pedofilia-irlandia-i-slowa-papieza/" target="_blank">tutaj</a>) brzmią mało wiarygodnie.</p>
<p style="text-align: justify;">profesor Józef Baniak w wywiadzie <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,8030178,Ultimatum_abp__Gadeckiego.html" target="_blank">Ultimatum abp. Gądeckiego</a> podkreśla troskę Gądeckiego o jedność diecezji i dobro moralne wiernych. pewne zdumienie muszą budzić słowa: <em>&#8222;Nie wiem, czy Watykan przypadkiem nie &#8222;testuje&#8221; sytuacji: co stałoby się  w Polsce, gdyby cofnął zakazy abp. Paetzowi.&#8221; </em>zakładam, że faktycznie wspomniany dekret został odwołany (czemu zdecydowanie jestem przeciwny). jeśli jednak tak nie jest, a wspomniana sytuacja jest faktycznie &#8222;testem&#8221;, oznacza to robienie z wiernych durniów, czemu jestem również przeciwny, ponieważ jako chrześcijanin wyposażony w podmiotowość nie życzę sobie tego typu traktowania.</p>
<p style="text-align: justify;">skoro już w drugim miejscu pojawiają się pewne określenia, stosownym będzie odniesienie się do nich. mam na myśli &#8222;to sprawa prestiżu&#8221; (<a href="http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8023913,Watykan_odpuszcza_arcybiskupowi_Paetzowi.html" target="_blank">tutaj</a>) oraz &#8222;splendor hierarchy czynnego w Kościele lokalnym&#8221; (<a href="http://wyborcza.pl/1,75478,8030178,Ultimatum_abp__Gadeckiego.html" target="_blank">tutaj</a>). naprawdę trudno mi powiedzieć, jak ma się zabieganie o ziemski prestiż i splendor do słów Jezusa: <em>&#8222;Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim,  niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między  wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie  przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za  wielu.&#8221;</em> <em>(Mt 20,26-28) </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/biskup-juliusz-paetz-klopotow-ciag-dalszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o zgorszeniu i przyzwoitości</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/o-zgorszeniu-i-przyzwoitosci/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/o-zgorszeniu-i-przyzwoitosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 07:49:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2403</guid>
		<description><![CDATA[Gazeta Wyborcza informuje tutaj, że Watykańska Kongregacja ds. Biskupów odwołała dekret, którym zakazała arcybiskupowi Juliuszowi Paetzowi sprawowania posługi biskupiej w archidiecezji poznańskiej po ujawnieniu przypadków molestowania przez niego kleryków w poznańskim seminarium. Paetz został wtedy zmuszony do rezygnacji ze stanowiska metropolity poznańskiego i jako biskup senior zamieszkał w domu w Poznaniu. nie udało mi się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gazeta Wyborcza informuje <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8024700,Koniec_kary_Paetza_.html" target="_blank">tutaj</a>, że Watykańska Kongregacja ds. Biskupów  odwołała dekret, którym zakazała arcybiskupowi Juliuszowi Paetzowi  sprawowania posługi biskupiej w archidiecezji poznańskiej po ujawnieniu przypadków molestowania przez niego kleryków w poznańskim seminarium. Paetz został wtedy zmuszony do rezygnacji  ze stanowiska metropolity poznańskiego i jako <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Biskup_senior" target="_blank">biskup senior</a> zamieszkał w domu w Poznaniu.</p>
<p style="text-align: justify;">nie udało mi się dotrzeć do oficjalnego komunikatu Kongregacji, w związku z tym mogę tylko zakładać, że wiadomości podane przez GW są prawdziwe. ks. Adam Boniecki nie chce sprawy komentować, ponieważ jest osobą publiczną i redaktorem Tygodnika Powszechnego, natomiast ja jako anonimowy bloger mogę nie czyniąc takiego zastrzeżenia odnieść się do całej sytuacji.</p>
<p style="text-align: justify;">w pierwszej chwili po przeczytaniu wspomnianych informacji poczułem głęboki niesmak. i nie wynikał on z samej natury przewinienia biskupa Paetza, ale z braku przyzwoitości w jego postępowaniu. wprawdzie nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i nie został on skazany prawomocnym wyrokiem, ale stało się tak dlatego, że pokrzywdzeni nie złożyli zawiadomienia o przestępstwie. w jakimś stopniu można tłumaczyć takie postępowanie strachem przed zamknięciem sobie drogi, jeśli chodzi o &#8222;karierę&#8221; w Kościele, co mogłoby mieć miejsce, biorąc pod uwagę rozległe znajomości Paetza.</p>
<p style="text-align: justify;">jeśli rzeczywiście biskupowi Paetzowi zależy na odczytaniu stosownego listu we wszystkich kościołach archidiecezji poznańskiej, oznacza to, że jest w pewnym sensie osobą mściwą i chce swoich przeciwników upokorzyć, wykorzystując do tego władzę biskupią. ten, kto spodziewałby się więcej pokory po pasterzu Kościoła katolickiego, srodze się pomylił. widzę tutaj zaprzeczenie słów Jezusa: <em>&#8222;<em>Wiecie, że ci,       którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają       im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami.&#8221; (Mk 10, 42-43)<br />
</em></em></p>
<p style="text-align: justify;">trudno mi też zgodzić się ze słowami ks. Bonieckiego, który powiedział: <em>&#8222;Jest w Ewangelii napisane, że &#8222;większa jest radość z jednego grzesznika  czyniącego pokutę niż z 99 sprawiedliwych&#8221;. Ktoś, kto był odsunięty,  może wrócić. Wspólnota chrześcijańska powinna się z tego radować.&#8221;</em> przyczyna jest prosta &#8211; po biskupie Paetzu nie widać skruchy i żalu za popełnione czyny. jak powiedział o. Joachim Badeni w przywołanym przez Jana Turnaua komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,8024687,Szczyty_zla.html" target="_blank">Szczyty zła</a><em>: &#8222;A on sobie spokojnie siedzi tam, gdzie siedział &#8211; nie urzęduje co  prawda, nie zarządza diecezją, ale gdzie kara? Gdzie publiczne  przeproszenie wszystkich pokrzywdzonych? Tego nie ma!&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">najgorsze jest w całej sytuacji zgorszenie, które ta sytuacja wywołuje wśród wiernych, dla których biskup (jako pasterz Kościoła) powinien być wzorem postępowania. niewykluczone, że dla wielu z nich stał się przyczyną odejścia od Kościoła. rację ma Turnau pisząc: <em>&#8222;Nie pojmuję zatem, jak Watykan mógł podjąć decyzję korzystną dla  winnego, przywrócić mu święte uprawnienia. Widać są tam ludzie, którzy  uważają, że póki nie ma protestów, nie ma sprawy. Spokojnie czekają, aż  Polska będzie drugą Irlandią.&#8221; </em></p>
<p style="text-align: justify;">jest jedna zasadnicza różnica między Irlandią a Polską: Kościół katolicki ma  w Polsce ogromny wpływ na partie polityczne. i kiedy faktycznie podobne nadużycia w dużej ilości zaczną wychodzić na jaw, a sądy zostaną zasypane pozwami procesowymi, może okazać się, że z polskiego Kościoła nie będzie czego zbierać. z całą pewnością zmieni to polską politykę, a władzę może przejąć na długie lata antyklerykalna lewica. obawiam się wszelako, że hierarchowie polskiego Kościoła są zbyt skupieni na ochronie praw zarodków i innych kwestiach związanych z tak zwaną sprawiedliwością reprodukcyjną, by podobny scenariusz przyszedł im na myśl.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/o-zgorszeniu-i-przyzwoitosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kościół i wybory</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/kosciol-i-wybory/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/kosciol-i-wybory/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 18:08:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2371</guid>
		<description><![CDATA[jak wiadomo, niedługo odbędą się wybory prezydenckie. podobnie, jak to ma miejsce przy okazji każdych innych wyborów, Kościół katolicki przeżywa ten sam problem, którym jest nadmierne angażowanie się niektórych duchownych w kampanię wyborczą. pisze o tym między innymi Dominika Wielowieyska w komentarzu Kościół i PiS: jak daleko, jak blisko. w komitecie poparcia Jarosława Kaczyńskiego znalazło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak wiadomo, niedługo odbędą się wybory prezydenckie. podobnie, jak to ma miejsce przy okazji każdych innych wyborów, Kościół katolicki przeżywa ten sam problem, którym jest nadmierne angażowanie się niektórych duchownych w kampanię wyborczą. pisze o tym między innymi Dominika Wielowieyska w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,7933992,Kosciol_i_PiS__jak_daleko__jak_blisko.html" target="_blank">Kościół i PiS: jak daleko, jak blisko</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">w komitecie poparcia Jarosława Kaczyńskiego znalazło się pięciu księży wykładających na  Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. na szczęście zarówno władze Uniwersytetu, jak i krakowska kuria odcięły się od tego gestu i wydały stosowne oświadczenia, w których stwierdzają, że zaangażowanie duchownych jest przejawem ich prywatnych poglądów (więcej: <a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,7926538,UPJPII_nie_wspiera_kampanii_Jaroslawa_Kaczynskiego.html" target="_blank">tutaj</a>). również ks. Kazimierz Sowa (dyrektor kanału telewizyjnego religia.tv) odniósł się krytycznie do zaangażowania wymienionych księży stwierdzając <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7928367,_Wszystkie_rece_na_oltarz___Ks__Sowa_o_zaangazowaniu.html" target="_blank">tutaj</a> między innymi: <em>&#8222;Nikt nie ma pretensji, kiedy ksiądz idzie w dniu wyborów i zakreśla tego  czy innego kandydata &#8211; to jest bycie obywatelem. Trochę gorzej, jak  ktoś chce zbudować rzeczywistość ziemską według przepisu, który wydaje  mu się że jest słuszny.&#8221;</em><em><br />
</em></p>
<p style="text-align: justify;">powyższe opinie nie zmieniają jednak stanu rzeczy, z którego wynika, że na zaangażowaniu duchownych w politykę traci polityka, z której debata oparta na argumentach merytorycznych zostaje wyparta przez opartą na argumentach emocjonalnych, których bazą są nieweryfikowalne przesłanki, jakimi charakteryzuje się <em>ex definitione</em> wiara w rzeczywistość nadprzyrodzoną. traci również religia, której zostaje po trosze odebrana podmiotowość i która staje się tylko narzędziem wykorzystywanym do osiągania bieżących celów politycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">prymas Józef Kowalczyk w wywiadzie dla GW dostępnym <a href="http://wyborcza.pl/1,90705,7879445,Ksiadz_nie_od_potepiania.html" target="_blank">tutaj</a> wypowiedział między innymi bardzo mądre słowa: <em>&#8222;Prywatnie każdy kapłan może mieć swoje poglądy, ale ambona nie służy do  wskazywania ludziom, na kogo mają głosować. To absolutnie  niedopuszczalne. Można jedynie modlić się o wybór człowieka prawego  sumienia, który będzie dbał o dobro wszystkich obywateli.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">wybranie arcybiskupa Józefa Michalika na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski nie przeszkodziło mu w angażowaniu się politycznym. niespecjalnie się przejął powyższymi słowami prymasa Kowalczyka i wystosował w trakcie Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (Boże Ciało) kazanie do wiernych, w którym powiedział między innymi <em>&#8222;Jeśli naród nie będzie miał  przywódców, którzy bronią prawa natury, prawa Bożego, prawa narodu do  własnej historii, jeśli nie będzie miał przywódców mądrych, którzy będą  potrafić łączyć nowoczesność z tradycją, nie rozwinie się nigdy.&#8221; </em></p>
<p style="text-align: justify;">dla przypomnienia: Prezydent Polski<em> </em>(między innymi):<em> &#8222;jest najwyższym przedstawicielem polskich władz, gwarantem ciągłości władzy państwowej,  najwyższym organem państwa w zakresie władzy wykonawczej, czuwa nad przestrzeganiem  postanowień i zapisów Konstytucji,  zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej.&#8221; </em>(<a href="http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm" target="_blank">Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej</a>, artykuły 126 &#8211; 145)<em>. </em>w związku z czym<em> </em>wymienione przez arcybiskupa Michalika cechy kandydata na prezydenta są raczej drugorzędne, a na pewno nie są niezbędne.</p>
<p style="text-align: justify;">trzeba wszelako przyznać uczciwie, że we wspomnianym kazaniu padły również słowa zachęcające do pójścia na wybory i oddania głosu, co nie jednak zmienia faktu, że w tak ważnym dla katolików dniu kazanie powinno dotyczyć na przykład Eucharystii i wartości Komunii świętej, a nie polityki.</p>
<p style="text-align: justify;">Mirosław Czech w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7981692,Arcybiskup_jednego_procentu.html" target="_blank">Arcybiskup jednego procentu</a> słusznie krytykuje słowa arcybiskupa Michalika wypowiedziane w wywiadzie dla Naszego Dziennika: <em>&#8222;Ja zagłosuję na kandydata, który pokazał, że potrafi bronić życia  niezależnie od układów, ufając, że przy swoich dużych umiejętnościach  zawsze będzie wierny zasadom troski o dobro.&#8221; (</em>cały<em> </em>tekst wywiadu <a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100605&amp;typ=zj&amp;id=zj31.txt" target="_blank">tutaj</a>).</p>
<p style="text-align: justify;">w ten sposób Michalik wskazuje wprost i bezpośrednio na jednego z kandydatów (Marka Jurka), co zdecydowanie nie powinno mieć z uwagi na <a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/konkordat_rp.html" target="_blank">konkordat </a>między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską, który stwierdza między innymi: <em>&#8222;Państwo i Kościół katolicki są &#8211; każde w swej dziedzinie &#8211; niezależne i  autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we  wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra  wspólnego&#8221;</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Czech słusznie pisze: <em>&#8222;Abp Michalik może uważać, że poza sprawami ochrony życia poczętego i  sposobami przezwyciężania bezpłodności nie liczy się nic innego. I że  właściwa postawa w tej materii daje certyfikat moralnej nieomylności. W  polityce państwowej tak jednak nie jest. Dla zdecydowanej większości  polskich katolików liczą się inne kwestie.&#8221; </em>poparcie dla Marka Jurka w sondażach prezydenckich oscylujące w okolicach tak zwanego błędu statystycznego zdecydowanie potwierdza tą tezę. dodałbym jeszcze: na szczęście dla Polaków inne kwestie są ważne, choć wolałbym, żeby ich wyrazem była debata o Polsce i ważnych dla niej sprawach, a nie walka PO z PiS-em.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/kosciol-i-wybory/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>trudny wybór</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 18:47:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2360</guid>
		<description><![CDATA[w artykule Obrońca praw pokrzywdzonych. Kto będzie rzecznikiem praw obywatelskich? profesor Andrzej Nowak i Jan Lityński rozważają kandydatury Zofii Romaszewskiej i profesor Ireny Lipowicz na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, które wakuje po śmierci Janusza Kochanowskiego. niewątpliwie rację ma Nowak mówiąc, że cała władza nie powinna być skupiona w rękach jednej partii. pisząc &#8222;cała władza&#8221; mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w artykule <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7981663,Obronca_praw_pokrzywdzonych__Kto_bedzie_rzecznikiem.html" target="_blank">Obrońca praw pokrzywdzonych. Kto będzie rzecznikiem  praw obywatelskich?</a> profesor Andrzej Nowak i Jan Lityński rozważają  kandydatury Zofii Romaszewskiej i profesor Ireny Lipowicz na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, które wakuje po śmierci Janusza Kochanowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">niewątpliwie rację ma Nowak mówiąc, że cała władza nie powinna być skupiona w rękach  jednej partii. pisząc &#8222;cała władza&#8221; mam na myśli wszystkie najważniejsze stanowiska w państwie. jeśli kandydat PO wygra wybory prezydenckie (a wszystko na to wskazuje) i jeśli PO za rok wygra wybory parlamentarne (co jest również bardzo prawdopodobne), to  partia ta skupi w swoich rękach władzę, której żadne ugrupowanie po 1989 roku nie miało.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rzecznik_Praw_Obywatelskich" target="_blank">Rzecznik Praw Obywatelskich</a> w Polsce nie ma żadnej realnej władzy ustawodawczej czy wykonawczej. jego obowiązkiem jest zwracanie uwagi na nieprawidłowości w ramach funkcjonującego systemu prawnego pod kątem praw obywatelskich oraz ochrona najsłabszych i pokrzywdzonych i ich reprezentowanie, często przeciw państwu stanowiącemu złe prawo. ze względu na wymienione przeze mnie funkcje związane raczej z władzą symboliczną oraz ze względu na społeczny odbiór obsady tego stanowiska istotne jest, by Rzecznikiem Praw Obywatelskich była osoba bezstronna i niezwiązana z żadną partią polityczną.</p>
<p style="text-align: justify;">z całym szacunkiem dla <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Zofia_Romaszewska" target="_blank">Zofii Romaszewskiej</a> i jej dokonań dla opozycji demokratycznej oraz działalności w Biurze Interwencyjnym Senatu uważam, że nie jest dobrą kandydatką na stanowisko RPO. jej wypowiedź na antenie radia TOK FM nie wystawia jej dobrego świadectwa (nagranie dostępne jest <a href="http://bi.gazeta.pl/im/2/7984/m7984722.mp3">tutaj</a>). nie chodzi mi nawet o słynne zdanie, w którym jakoby porównała gejów i lesbijki do prostytutek, ale o całą wypowiedź, która sprawia wrażenie mało profesjonalnej. swoją drogą, przedstawiony <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7987061,_To_kompromitacja___Politycy_o_kontrowersyjnych_wypowiedziach.html" target="_blank">tutaj</a> obraz Romaszewskiej jest zdecydowanie krzywdzący i autor artykułu powinien ją przeprosić.</p>
<p style="text-align: justify;">podobnie jak Jan Lityński uważam, że lepszą kandydatką na stanowisko RPO jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Lipowicz" target="_blank">Irena Lipowicz</a> ze względu na swoje wykształcenie prawnicze (doktor habilitowany nauk prawnych). może być ono bardzo przydatne w codziennej pracy polegającej na analizie aktów prawnych pod względem ich zgodności z szeroko pojętymi prawami człowieka. nie ukrywam, że profesor Lipowicz jest mi bliższa ze względu na swoją niegdysiejszą przynależność partyjną (Unia Demokratyczna, potem Unia Wolności).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
<enclosure url="http://bi.gazeta.pl/im/2/7984/m7984722.mp3" length="5767761" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>EuroPride, mama i tata</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 18:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka.pl]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2345</guid>
		<description><![CDATA[w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny tutaj). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny  <a href="http://www.europride2010.eu/?u=1&amp;lg=1&amp;dzial=37" target="_blank">tutaj</a>). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego).</p>
<p style="text-align: justify;">o tym, że impreza się odbędzie w Polsce, wiadomo od długiego czasu. tym bardziej dziwi inicjatywa, z którą nagle wystąpiła Fundacja Mamy i Taty, która w &#8222;Rzeczypospolitej&#8221; z 05.06.2010 opublikowała w formie ogłoszenia reklamowego swój apel, dostępny także w wersji elektronicznej <a href="http://mamaitata.org.pl/" target="_blank">tutaj</a>. pod wersją papierową apelu podpisanych jest 31 osób ze świata nauki i kultury, a podpisać  online może każdy na stronie fundacji.</p>
<p style="text-align: justify;">we wspomnianym apelu można przeczytać między innymi, że EuroPride ma na celu <em>&#8222;propagowanie legalizacji związków osób tej samej płci. Doświadczenia  krajów Europy zachodniej pokazują, że jest to pierwszy etap na drodze do  adopcji dzieci przez pary homoseksualne.&#8221; </em>to ciekawe, bo na przykład <a href="http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html" target="_blank">tutaj</a> Tomasz Bączkowski, jeden z organizatorów mówi co innego: <em>&#8222;To święto równości i impreza kulturalna składająca się z wystaw,  koncertów, projekcji – przekonuje. – Sygnatariusze listu źle odczytali,  po co jest parada. Ma wymiar symboliczny. Przypomina o walce z  dyskryminacją.&#8221; </em>w podobnym tonie<em> </em>wypowiada się <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7981524,_Kazdy_ma_taki_Hollywood__na_jaki_zasluzyl___Prawnik.html" target="_blank">tutaj</a> Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego, który mówi o postulatach EuroPride: <em>&#8222;Pokazać Polakom, że ta ogromna grupa osób LGBT żyjąca w naszym kraju  czuje się dyskryminowana i domaga się rozwiązań, które mogłyby ułatwić  im życie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">wygląda na to, że autorzy wspomnianego listu wykazali się niewiedzą na temat celów festiwalu i intencji jego organizatorów. nie jest to fakt specjalnie zaskakujący w polskich warunkach. smutne jest jedynie to, że wielu wykształconych ludzi, po których możnaby się spodziewać zgoła innego podejścia do spraw mniejszości i dyskryminacji, podpisało się pod czymś, co opiera się na przeinaczaniu faktów, operowaniu ogólnikowymi danymi i nadinterpretacji rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: justify;">tym bardziej należy cieszyć się, że <a href="http://www.fundacjamama.pl" target="_blank">Fundacja MaMa</a> opublikowała na stronie feminoteka.pl swój <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=6634" target="_blank">list</a>, w którym popiera postulaty festiwalu. znalazły się tam bardzo ważne słowa: <em>&#8222;Fundacja MaMa chce świata wolnego od uprzedzeń. Chcemy wychowywać nasze dzieci w duchu tolerancji, w duchu  różnorodności. Uważamy, że udział w EuroPride to dobra lekcja obywatelskiej postawy, otwartości na innych.&#8221; </em>jak pisze w komentarzu Sylwia Chutnik, jedna z prezesek MaMy: <em>&#8222;[..] napisałyśmy go po to, aby nikt nas nie pomylił z tamtą fundacją. I aby  pokazać, że rodzice popierają EuroPride&#8221;.</em></p>
<p style="text-align: justify;">o liście i fundacji piszą też  między innymi <a href="http://heteroseksualisci.blox.pl/2010/06/Dzis-Heteroseksualisci-zaniepokojeni.html" target="_blank">navaira</a> i <a href="http://eatmyshit.blox.pl/2010/06/Analny-gwalt-na-Polsce.html" target="_blank">panopticum</a>. zachęcam do lektury.</p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 54px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;">http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
