<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>różne różności</title>
	<atom:link href="http://michalm.info/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michalm.info</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Oct 2011 10:58:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<atom:link rel='hub' href='http://michalm.info/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>powyborcze refleksje</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/10/powyborcze-refleksje/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/10/powyborcze-refleksje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 10:57:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Gość Niedzielny]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2737</guid>
		<description><![CDATA[jak wiadomo, w niedzielę 09.10.2011 odbyły się wybory parlamentarne. wyniki jakie są, każdy mniej więcej wie (wygrała PO &#8211; 39,18%, drugi był PiS &#8211; 29,89 %, potem kolejno Ruch Palikota, PSL i SLD &#8211; wszystkie trzy z poparciem w okolicach 10%). można różnie interpretować te wyniki, ja pokuszę się również o parę słów w temacie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak wiadomo, w niedzielę 09.10.2011 odbyły się wybory parlamentarne. wyniki jakie są, każdy mniej więcej wie (wygrała PO &#8211; 39,18%, drugi był PiS &#8211; 29,89 %, potem kolejno Ruch Palikota, PSL i SLD &#8211; wszystkie trzy z poparciem w okolicach 10%). można różnie interpretować te wyniki, ja pokuszę się również o parę słów w temacie.</p>
<p style="text-align: justify;">wygrana PO niewątpliwie jest związana z tym, że albo większości Polakom odpowiada aktualny stan rzeczy albo tak się boją powrotu rządów PiS-u, że zagłosowali na PO ze strachu. poziom poparcia dla PiS-u wskazuje, że druga hipoteza nie jest całkiem bezpodstawna. co prawda partia Kaczyńskiego nie byłaby w stanie stworzyć koalicji z kimkolwiek, a rząd mniejszościowy od początku kadencji nie wchodziłby w grę w dzisiejszych czasach, ale zapewne spora część głosujących na PO powodowała się właśnie strachem przed PiS-em.</p>
<p style="text-align: justify;">stosunkowo duże poparcie PiS-u przez głosujących oznacza, że spora część społeczeństwa daje się nabrać na brednie człowieka, który sprawia wrażenie nie tylko kompletnie oderwanego od jakichkolwiek realiów, ale też opętanego manią prześladowczą. te dwie rzeczy nie są groźne, natomiast w połączeniu z kwestionowaniem podstaw demokracji oraz obrażaniem i poniżaniem przeciwników są groźne, jeśli mają poparcie prawie jednej trzeciej głosujących. zadaniem PO na kolejne cztery lata rządów jest wytłumaczenie elektoratowi PiS-u, że można inaczej.</p>
<p style="text-align: justify;">poparcie Ruchu Palikota na poziomie 10% jest wynikiem niebywałego zmęczenia Polaków wojną między PO i PiS-em. oznacza też, że można do parlamentu wprowadzić posłów nie dysponując dotacjami budżetowymi i nie mając tak zwanego &#8222;aparatu&#8221;. oczywiście Palikot dysponuje swoimi funduszami, jest osobą publiczną i ma kontrowersyjne poglądy odpowiadające sporej rzeszy ludzi. jednak nie byłoby tak dobrego wyniku bez jeżdżenia po Polsce i rozmawiania z ludźmi. czas pokaże, czy jego program (niewątpliwie dość populistyczny) był obliczony głównie na wynik wyborczy czy zostaną podjęte próby realizacji przynajmniej niektórych postulatów. liczę na drugą opcję.</p>
<p style="text-align: justify;">katastrofalny wynik SLD oznacza zmianę przywództwa (wreszcie!). stawiam na kogoś z trójki: Piekarska, Kalisz, Balicki i jeśli rzeczywiście któreś z nich zostanie szefem Sojuszu, będzie oznaczało to większe otwarcie na inne środowiska (Zieloni2004, Partia Kobiet, osoby związane z Krytyką Polityczną), co może wyjść Sojuszowi tylko na lepsze. mówiąc: &#8222;otwarcie&#8221; mam na myśli nie tylko listy wyborcze, ale przede wszystkim współpracę ideową i odświeżenie wizerunku, które Sojuszowi jest zdecydowanie potrzebne.</p>
<p style="text-align: justify;">stabilny wynik PSL-u jest konsekwencją tego, co ktoś powiedział na Twitterze: ich elektorat odwdzięcza się im za to, że cały czas realizują jego interesy. niby oczywiste, ale jak widać na przykładzie SLD pod rządami Napieralskiego, nie dla wszystkich. z drugiej strony trudno wyobrazić sobie parlament bez posłów PSL-u, bo niby kto miałby realizować postulaty rolników. oczywiście abstrahuję tutaj od zasadności tych postulatów, ale chyba elektorat agrarny jako jedyny z pełnym przekonaniem może powiedzieć &#8222;mamy SWOICH ludzi w Sejmie&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">osobiście cieszę się z  niezłego wyniku Ruchu Palikota, martwię się słabym wynikiem SLD, jestem przerażony stosunkowo dużym poparciem PiS-u. wynik PO i PSL pozwalający im rządzić przez drugą kadencję nie wzbudza we mnie specjalnych emocji.</p>
<p style="text-align: justify;">z innej beczki: ciekaw jestem, czy hierarchowie Kościoła katolickiego wezmą sobie do serca spostrzeżenia Bogumiła Łozińskiego z Gościa Niedzielnego (<a href="http://gosc.pl/doc/982440.Tusk-zwyciezca" target="_blank">Tusk zwycięzca</a>), który zauważa, że &#8222;<em>Poparcie antykościelnego ruchu przez ponad milion obywateli powinno wzbudzić refleksję wśród osób odpowiedzialnych za kształt Kościoła w Polsce m.in. na temat tego, jakie są powody niechęci do Kościoła tak znacznej grupy Polaków.</em>&#8222;</p>
<p style="text-align: justify;">nie łudzę się specjalnie, bo od dłuższego czasu Kościół w Polsce, przynajmniej ten najbardziej widoczny i sprawujący władzę nad resztą, czyli hierarchiczny ma problem z wyciąganiem wniosków ze swoich porażek (o tym, że <a href="http://wyborcza.pl/wybory2011/1,115571,10447882,Kosciol_przegral_podwojnie.html" target="_blank">Kościół przegrał podwójnie</a>, ciekawie pisze Katarzyna Wiśniewska). diagnozy autorstwa takich osób, jak ks. Adam Boniecki, o. Ludwik Wiśniewski czy o. Jacek Prusak są lekceważone, a to się kiedyś zemści.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/10/powyborcze-refleksje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>zamieszanie z Powstaniem Warszawskim</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/08/zamieszanie-z-powstaniem-warszawskim/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/08/zamieszanie-z-powstaniem-warszawskim/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Aug 2011 13:22:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[z innych blogów]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[z sieci wzięte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2718</guid>
		<description><![CDATA[jak co roku, pierwszego sierpnia przypada kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. nie kręci mnie nurzanie się cierpiętnictwie i martyrologii (o czym napisałem między innymi w tym wpisie), bardzo nie lubię, kiedy słowem &#8222;Ojczyzna&#8221; wycierają sobie gębę różne polityczne męty i budzi we mnie obrzydzenie próba załatwiania swoich interesów za pomocą bogojczyźnianej retoryki. na szczęście w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak co roku, pierwszego sierpnia przypada kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. nie kręci mnie nurzanie się cierpiętnictwie i martyrologii (o czym napisałem między innymi w <a href="http://michalm.info/index.php/2009/09/o-patriotyzmie-slow-kilka/" target="_blank">tym</a> wpisie), bardzo nie lubię, kiedy słowem &#8222;Ojczyzna&#8221; wycierają sobie gębę różne polityczne męty i budzi we mnie obrzydzenie próba załatwiania swoich interesów za pomocą bogojczyźnianej retoryki.</p>
<p style="text-align: justify;">na szczęście w takiej postawie nie jestem w tym osamotniony: Tomasz Piątek w swoim felietonie <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/ReklamaW/menuid-215.html" target="_blank">Reklama W</a> odnosi się krytycznie do pomysłu przelotu nad Warszawą Herkulesa (amerykański transprtowiec C-130) i zrzucenia zeń stu tysięcy ulotek przypominających o uczczeniu minutą ciszy poległych powstańców. słusznie Piątek zauważa, że chyba nie jest najlepszym pomysłem zrzucenie ulotek, które potem będą leżeć na bruku obok reklam agencji towarzyskich. bo jeśli już ktoś czci pamięć o Powstaniu, to coś takiego jest zdecydowanie niesmaczne. zaś wspomnianą przez Piątka paradę kajaków pominę litościwym milczeniem.</p>
<p style="text-align: justify;">ośmielony przez Tomasza Piątka również Cezary Michalski napisał felieton dotyczący Powstania Warszawskiego &#8211; <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/63dnigniewualbowizazyscizwlok/menuid-291.html" target="_blank">63 dni gniewu albo wizażyści zwłok</a>. Michalski przypomina, że w pewnym sensie wynikiem wysłania na nieomal pewną śmierć znacznej części polskiej młodzieży i mieszkańców okupowanej Warszawy było tak gremialne i entuzjastyczne poparcie stalinizmu przez tych, którzy ocaleli. oczywiście, wybór był &#8211; można było działać w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBo%C5%82nierze_wykl%C4%99ci" target="_blank">zbrojnym podziemiu antykomunistycznym</a>, narażając siebie i swoich bliskich na ciężkie więzienie albo rozstrzelanie. zdaniem Michalskiego: <em>&#8222;Ta absurdalna rzeź zwalniała z wszelkich zobowiązań wobec polskości. [..] Absurdalna masakra nie przywiązuje ludzi do Polski, ona ich od Polski odpycha.</em>&#8221; 100% racji, Panie Redaktorze.</p>
<p style="text-align: justify;">z przerażającym, bo pisanym na serio bełkotem w felietonie Tomasza Terlikowskiego <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_wychowac_swoje_dzieci_na_powstancow_14625" target="_blank">Wychować swoje dzieci na powstańców</a> rozprawia się Sara we wpisie <a href="http://hejterzymy.blox.pl/2011/08/jak-wychowac-dzieci-na-sztywne-zimne-trupki-z.html" target="_blank">jak wychować swoje dzieci na sztywne zimne trupki z małymi paluszkami zaciśniętymi na karabinach, jak na pomniku</a> (ależ długi tytuł, swoją drogą). otóż redaktor Terlikowski chciałby wychować swoje dzieci na powstańców. oczywiście ma nadzieję, że nie będą wystawione na taką próbę, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, to chciałby, żeby zginęły za Ojczyznę (oczywiście taką, jak ją rozumie Terlikowski). kluczowe jest zdanie:<em> &#8222;Ale też, że wiemy, że są takie momenty, gdy trzeba oddać życie, by zachować twarz&#8221;. </em>no tak, <strong><em>twarz</em></strong> wychowa dzieci po zakończeniu wojny, wytłumaczy im Wszystkie Ważne Rzeczy i będzie je wspierać w życiu, to przecież oczywiste.</p>
<p style="text-align: justify;">Sara zwraca uwagę na niebywałą hipokryzję autora. otóż<em> &#8222;redaktor Terlikowski nigdzie nie pisze o tym, ze *on* zamierza umierać; nic z tych rzeczy&#8221;. </em>nie, on przeżyje po to, by Dać Świadectwo Prawdzie, ewentualnie napisać książkę &#8222;O Bohaterskiej Obronie Ojczyzny Przez Małych, Ale Dzielnych Powstańców&#8221;. kiedy słyszę takie <a href="http://blip.pl/tags/cozapierdolenie" target="_blank">#cozapierdolenie</a>, robi mi się słabo i urywa mi wszystko od wszystkiego.</p>
<p style="text-align: justify;">mojego #<a href="http://blip.pl/tags/mindfuck" target="_blank">mindfuck</a>.u w temacie Powstania dopełniają dwie rzeczy: pomysł nakręcenia filmu skierowanego do młodych ludzi (made by: Łukasz Orbitowski i Tomasz Bagiński, więcej: <a href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114628,10047896,Orbitowski__Sierpien_44_nie_doczekal_sie_swojego_Tarantino.html" target="_blank">tutaj</a>) oraz słowa bodajże Jana Nowaka-Jeziorańskiego z filmu dokumentalnego <a href="http://www.filmweb.pl/film/Powstanie+Warszawskie+-+60+lat+p%C3%B3%C5%BAniej-2004-285784" target="_blank">Powstanie Warszawskie &#8211; 60 lat później</a>. otóż Nowak-Jeziorański mówi tam mniej więcej tak: &#8222;Gdyby Powstanie nie wybuchło z rozkazu AK, mogłoby zostać przejęte przez kogo innego, na przykład komunistów. Wtedy Polska po wojnie byłaby kolejną republiką sowiecką. &#8221; biorąc pod uwagę to, że Stalin czekał na drugim brzegu Wisły (co prawda z mocno osłabioną armią, ale jednak), to jest w tym sporo racji, bo wtedy miałby Warszawę podaną na talerzu przez wiernych sobie ludzi.</p>
<p style="text-align: justify;">dla jasności: uważam podobnie, jak Grzegorz Sroczyński w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,10046325,Klocmy_sie_o_powstanie.html" target="_blank">Kłóćmy się o powstanie</a>, że potrzebna jest rzetelna debata dotycząca sensowności samego Powstania, jego (nie) osiągniętych celów i stosunku Polaków do niego, a <a href="http://twitter.com/#!/sikorskiradek/status/97221865642262528" target="_blank">wpis</a> ministra Radosława Sikorskiego na Twitterze uważam za bardzo cenny i ważny. w przeciwieństwie do Agaty Puścikowskiej, która w niezwykle słabym komentarzu <a href="http://gosc.pl/doc/913949.Katastrofa-panie-ministrze" target="_blank">Katastrofa, panie ministrze</a> daje wyraz swojej jednostronnej wizji Powstania. z drugiej jednakże strony Gość Niedzielny nigdy nie słynął z pluralizmu poglądów prezentowanych na jego łamach, więc nie jestem wielce zaskoczony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/08/zamieszanie-z-powstaniem-warszawskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>śmierć i statystyka</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/07/smierc-i-statystyka/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/07/smierc-i-statystyka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jul 2011 08:48:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>
		<category><![CDATA[wartościowi ludzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2705</guid>
		<description><![CDATA[nie ukrywam, że informacja o śmierci Amy Winehouse mną wstrząsnęła dużo bardziej niż informacja o zamachach w Norwegii. właściwie mógłbym powiedzieć, że informacja o zamachach w Norwegii obeszła mnie tyle, co informacja o tegorocznym trzęsieniu ziemi w Japonii czy tsunami w 2004 roku. oczywiście przyjąłem do wiadomości, że ludzi zginęło sporo (Norwegia), dużo (Japonia) czy bardzo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">nie ukrywam, że <a href="http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,9996990,Amy_Winehouse_nie_zyje__Znaleziona_martwa_w_swoim.html" target="_blank">informacja</a> o śmierci <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amy_Winehouse" target="_blank">Amy Winehouse</a> mną wstrząsnęła dużo bardziej niż <a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9995538,Policja__co_najmniej_92_ofiary_zamachow_w_Norwegii_.html" target="_blank">informacja</a> o zamachach w Norwegii. właściwie mógłbym powiedzieć, że informacja o zamachach w Norwegii obeszła mnie tyle, co informacja o tegorocznym trzęsieniu ziemi w Japonii czy tsunami w 2004 roku. oczywiście przyjąłem do wiadomości, że ludzi zginęło sporo (Norwegia), dużo (Japonia) czy bardzo dużo (Azja Południowo-Wschodnia), ale prawda jest brutalna: z żadną z ofiar nie łączyło mnie nic więcej, niż to, że podobnie jak ja, była człowiekiem mieszkającym na planecie Ziemia.</p>
<p style="text-align: justify;">pewną część winy za brak empatycznego podejścia do ofiar wyżej wymienionych katastrof ponosi telewizja i jej banalizacja śmierci, tudzież sposób podawania informacji w mediach, a także wałkowanie tematu do usranej śmierci, aby mieć o czym gadać z ekranu (vide: sprawa Krzysztofa Olewnika). słysząc enty raz doniesienie o tym albo tamtym dostaję białej gorączki i naciskam na piocie przycisk &#8222;mute&#8221;, przełączam na inny kanał, na którym nie ma wiadomości, albo całkiem wyłączam telewizor.</p>
<p style="text-align: justify;">kiedy umiera ktoś, kogo znałem osobiście, ewentualnie ktoś znany publicznie, który robił coś, co było dla mnie w taki czy inny sposób ważne &#8211; przejmuję się tym przez dłuższy albo krótszy czas, co jakiś czas go wspominam i myślę o nim. natomiast kiedy umiera ktoś, kogo nie znałem &#8211; przykro mi, ale nie wzbudza to we mnie specjalnych emocji.</p>
<p style="text-align: justify;">jeśli chodzi o Amy Winehouse: lubiłem ja, bardzo podobał mi się jej głos i piosenki, jakie śpiewała. ba, uważałem, że jest jedną z najzdolniejszych wokalistek swojego pokolenia (wiem, banał). równocześnie było mi przykro, że prowadzi taki, a nie inny styl życia, który wcześniej czy później może ją doprowadzić do samozagłady. jak widać &#8211; wcześniej, niestety.</p>
<p style="text-align: justify;">w pewnym, ale tylko w pewnym sensie (co ładnie napisała Szprota we wpisie <a href="http://szprotestuje.wordpress.com/2011/07/23/amy/" target="_blank">Amy</a>) można powiedzieć, że Amy sama sobie zapracowała na taki koniec. oczywiście jest to tylko część prawdy, bo osoba uzależniona jest nią, zanim sięgnie po pierwszy kieliszek czy pierwszą działkę, a samo uzależnienie jest silnie uwarunkowane genetycznie (Tomasz Piątek genialnie to tłumaczy w felietonie <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Tomasz-Piatek/Pokretna-logika-Tomasza-Wiscickiego/menu-id-215.html" target="_blank">Pokrętna logika Tomasza Wiścickiego</a>). niektórym ludziom się udaje wyjść z nałogu, jej niestety się nie udało.</p>
<p style="text-align: justify;">jak powiedział Józef Stalin: <em>&#8222;Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka&#8221;. </em> w rzeczy samej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/07/smierc-i-statystyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>dzisiejszy Al Capone</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/06/dzisiejszy-al-capone/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/06/dzisiejszy-al-capone/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Jun 2011 17:15:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2700</guid>
		<description><![CDATA[na prośbę synafii (czy ktoś oprócz niej jeszcze zagląda na mojego bloga? nie liczę tych, którzy trafiają na ten wpis, szukając aplikacji dla Androida &#8211; około 100 odsłon dziennie) postanowiłem coś skrobnąć, zanim wyjadę na urlop. problem w tym, że nie za bardzo czuję potrzebę pisania dłuższych tekstów. mógłbym coś napisać na temat wymysłów chorego umysłu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">na prośbę <a href="http://synafia.blogspot.com/" target="_blank">synafii</a> (czy ktoś oprócz niej jeszcze zagląda na mojego bloga? nie liczę tych, którzy trafiają na ten wpis, szukając aplikacji dla Androida &#8211; około 100 odsłon dziennie) postanowiłem coś skrobnąć, zanim wyjadę na urlop.</p>
<p style="text-align: justify;">problem w tym, że nie za bardzo czuję potrzebę pisania dłuższych tekstów. mógłbym coś napisać na temat wymysłów chorego umysłu Jarosława Kaczyńskiego, który uważa, że <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9811176,_W_Polsce_nie_ma_demokracji____prezes_prezentuje_zaktualizowany.html" target="_blank">&#8222;W Polsce nie ma demokracji&#8221;</a>. ciekawe zatem, co prezes powiedziałby o latach 1945-89. zapewne wtedy w Polsce była demokracja, wszak rządzili <em>politycy lewicowi średniego pokolenia</em> i <em>komuniści, ale patrioci.</em></p>
<p style="text-align: justify;">mam nadzieję, że recepty prezesa na naprawę Polski przekonają jak najmniej osób. wolałbym, żeby tzw. wykluczonych reprezentowała w Sejmie jakaś inna partia, bo taka reprezentacja jest konieczna z psychologicznego punktu widzenia. mam nadzieję, że zwycięzcy wyborów nie przyjdzie do głowy pomysł współrządzenia z PiS-em i że ta właśnie partia będzie w Sejmie i Senacie rodzajem pariasa, którego obecność się toleruje, bo tego wymaga przyzwoitość, ale bliższe kontakty z nim są źle widziane.</p>
<p style="text-align: justify;">mógłbym również napisać o tym, że o. Tadeusz Rydzyk widzi zaciskającą się wokół swojego radia pętlę (więcej <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9812269,O__Rydzyk_o_petli.html" target="_blank">tutaj</a>). jaka przenikliwość i inteligencja, brawo! wygląda na to, że z Radiem Maryja postanowiono się rozprawić drogą administracyjną, która jest najskuteczniejsza w demokratycznym państwie. pozwolę sobie przypomnieć, że prawomocny wyrok na Ala Capone został orzeczony za niepłacenie podatków, nie za morderstwa, stręczycielstwo czy przemyt.</p>
<p style="text-align: justify;">oczywiście nie zamierzam porównywać gangstera do zakonnika (?), ale trudno uciec od pewnych analogii. Rydzyk co prawda nikogo nie zabił, ale słowa nadawane na antenie jego radia i telewizji są pełne nienawiści i jak ulał pasują słowa z piosenki Czesława Niemena &#8222;A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem.&#8221; Rydzyk podobnie jak Capone nie jest politykiem, ale podobnie jak on wpływa na politykę, realizując swoje chore i złe ambicje. Capone stworzył program walki z krzywicą i otworzył jadłodajnie dla ubogich &#8211; Rydzyk &#8230; hmm, nie przychodzi mi do głowy żaden przykład działalności charytatywnej Radia Maryja.</p>
<p style="text-align: justify;">wiem, że jest to kolejny wpis dotyczący tego, czego nie lubię (PiS i Radio Maryja), ale tym, co lubię i co mi się podoba, dzielę się na Facebooku, tudzież innych serwisach społecznościowych. jeśli ktoś chce, nietrudno mnie znaleźć w sieci, zapraszam do kontaktu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/06/dzisiejszy-al-capone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>rok później</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/04/rok-pozniej/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/04/rok-pozniej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 16:35:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2691</guid>
		<description><![CDATA[jak wiadomo, jutro przypada pierwsza rocznica katastrofy smoleńskiej (mała wskazówka dla mediów: katastrofy, a nie tragedii), w której zginął kwiat polskiej polityki. można się spierać, czy ten kwiat pachniał ładnie, tak sobie czy brzydko &#8211; wszak de gustibus non est disputandum, niemniej to wydarzenie zmieniło polską politykę na wiele lat. mam niestety wrażenie, że zmieniło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">jak wiadomo, jutro przypada pierwsza rocznica katastrofy smoleńskiej (mała wskazówka dla mediów: <strong>katastrofy</strong>, a nie <strong>tragedii</strong>), w której zginął kwiat polskiej polityki. można się spierać, czy ten kwiat pachniał ładnie, tak sobie czy brzydko &#8211; wszak <em>de gustibus non est disputandum, </em>niemniej to wydarzenie zmieniło polską politykę na wiele lat. mam niestety wrażenie, że zmieniło ją na gorsze, poziom debaty politycznej od dawna pukającej w dno od spodu jest cały czas z zapałem pogłębiany, a ważne sprawy są dalej niezałatwione.</p>
<p style="text-align: justify;">dzisiaj przyszła mi do głowy bardzo brzydka myśl: otóż pomyślałem, że Jarosławowi Kaczyńskiemu w pewnym sensie nie mogło się przydarzyć nic lepszego niż katastrofa smoleńska. oczywiście mam na myśli względy tylko i wyłącznie polityczne. śmierć brata bliźniaka stała się dla niego czymś  w rodzaju wieloczynnościowego scyzoryka szwajcarskiego, który w zależności od potrzeby może służyć do cięcia, piłowania, otwierania puszek i butelek bądź wreszcie wkręcania śrubek.</p>
<p style="text-align: justify;">Jarosław Kaczyński uczynił ze śmierci swojego brata najpierw Kombajn Do Zbierania Głosów Wśród Ludu (podczas kampanii prezydenckiej), potem przyspawanej do krzyża na Krakowskim Przedmieściu używał do dezawuowania wybranego prezydenta Bronisława Komorowskiego.  w zależności od nastroju i bieżących potrzeb albo się nią zasłaniał, by nie wypowiadać się na niewygodne tematy, albo używał jej jako obucha na politycznych przeciwników. zapewne nie wyliczyłem wszystkich zastosowań i pewnie sam prezes Kaczyński jeszcze ich wszystkich nie wymyślił.</p>
<p style="text-align: justify;">jak wierne psy za panem swego politycznego życia i śmierci postępują takie tuzy, jak Mirosław Błaszczak, Jacek Kurski, Beata Szydło czy Zbigniew Ziobro. ich pozycja w partii jest mocna, ale nie na tyle, żeby sprzeciwić się prezesowi, więc autoryzują swoją osobą każdą brednię, którą Kaczyński raczy obdarować społeczeństwo za pośrednictwem mediów. nie będę się zastanawiał, jak są w stanie patrzeć w lustro i nie zarzygać wszystkiego dookoła, bo to przerasta moją zdolność pojmowania. dziwię się jedynie mainstreamowym mediom, że relacjonują <a href="http://blip.pl/tags/cozapierdolenie" target="_blank">#cozapierdolenie</a> prezesa, zamiast odizolować społeczeństwo od jego samego i jego pomysłów.</p>
<p style="text-align: justify;">w związku przesytem aż do wyrzygu informacji na temat katastrofy smoleńskiej, obchodów rocznicy tejże tudzież doniesień na tematy: kto z kim, gdzie i dlaczego (bądź nie) postanowiłem sobie urwać jutro od wszystkich mediów, a w szczególności internetu. dzień bez Smoleńska dla zdrowia psychicznego!</p>
<p style="text-align: justify;">P. S.</p>
<p style="text-align: justify;">oczywiście współczuję rodzinom <span style="text-decoration: underline;">wszystkich</span> ofiar katastrofy i niniejszy wpis tego bynajmniej nie pomniejsza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/04/rok-pozniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>samokrytyka i kod kulturowy judaizmu</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/03/samokrytyka-i-kod-kulturowy-judaizmu/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/03/samokrytyka-i-kod-kulturowy-judaizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2011 17:40:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2671</guid>
		<description><![CDATA[Cezary Michalski w felietonie Kod kulturowy Borata rozprawia się z dwoma tekstami, zawierającymi stek bzdur &#8211; jeden z tychże jest autorstwa Jarosława Marka Rymkiewicza, drugi Krzysztofa Kłopotowskiego. nie czytałem żadnego z nich, bo szkoda mojego czasu na takie #cozapierdolenie, więc poniższą analizę tekstu opieram na cytatach z tekstu Michalskiego. w swoim felietonie Rymkiewicz zarzuca twórcom Gazety Wyborczej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Cezary Michalski w felietonie <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/KodkulturowyBorata/menuid-192.html" target="_blank">Kod kulturowy Borata</a> rozprawia się z dwoma tekstami, zawierającymi stek bzdur &#8211; jeden z tychże jest autorstwa Jarosława Marka Rymkiewicza, drugi Krzysztofa Kłopotowskiego. nie czytałem żadnego z nich, bo szkoda mojego czasu na takie <a href="http://blip.pl/tags/cozapierdolenie" target="_blank">#cozapierdolenie</a>, więc poniższą analizę tekstu opieram na cytatach z tekstu Michalskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">w swoim felietonie Rymkiewicz zarzuca twórcom Gazety Wyborczej działanie na szkodę państwa polskiego, którego szczególnymi przejawami mają być między innymi bycie duchowymi spadkobiercami KPP, chęć sprawienia, &#8222;by Polacy przestali być Polakami&#8221; oraz &#8222;strach przed polskim krzyżem&#8221;. niestety Rymkiewicz plecie od rzeczy, co Michalski elegancko punktuje.</p>
<p style="text-align: justify;">akurat twórcy GW jak mało kto odczuli na swojej skórze konsekwencje buntu najpierw przeciwko praktykom KPP, potem przeciwko jej teoriom wcielanym w życie w okresie 1945-89. co do bycia Polakami, to cały czas niestety słuchamy zdartej płyty pt. &#8222;co znaczy być Prawdziwym Polakiem?&#8221;, której głównymi wykonawcami są politycy i publicyści prawicy, zafiksowani na tym punkcie. jeśli chodzi o &#8222;polski krzyż&#8221;, to ja też się go boję, przynajmniej w takim wykonaniu, z jakim mamy obecnie do czynienia. a GW ma po prostu nieco inny punkt widzenia na rolę Kościoła w Polsce, co niektórym prawicowcom trudno zrozumieć.</p>
<p style="text-align: justify;">jest dla mnie niezmiernie pocieszającym i budującym fakt, że Michalski jeszcze wierzy w to, że Polaków da się czegokolwiek nauczyć, przynajmniej w kwestii stosunku do bliźnich. pisze tak: <em>&#8222;Spróbujmy się nauczyć, że jeśli ktoś ma inną wizję polskości niż my, nie jest od razu wrogiem polskości, zaprzańcem i zdrajcą. Jeśli ma inną wizję krzyża w życiu publicznym, nie od razu „krzyża się boi”, a jeśli różni się od nas w politycznych i ideowych wyborach, nie jest z automatu „duchowym spadkobiercą KPP”&#8221; </em> po wydarzeniach ostatniego roku przestaję mieć nadzieję na to, że w Polsce zmieni się na lepsze przed upływem kolejnych dwudziestu lat, a tu proszę: skoro pan Cezary wierzy, to może i ja powinienem jednak porzucić pesymizm?</p>
<p style="text-align: justify;">natomiast Krzysztof Kłopotowski w swoim tekście informuje czytelników o &#8222;mądrościach&#8221; zapisanych w <em>Protokołach Mędrców Syjonu</em> pisząc, że kierownictwo GW realizuje &#8222;ewolucyjną strategię judaizmu&#8221;. sugeruje on w swojej antysemickiej wypowiedzi, że prawdą są przeróżne kłamstwa na temat Żydów, a Polakom doradza ich naśladowanie, bo &#8222;Żydom lepiej się wiodło od Polaków&#8221;. faktycznie lepiej, skoro w ciągu paru tysięcy lat historii Żydzi nie mieli swojego państwa przez czas nieporównywalny z Polakami (jakieś 2000 lat), ogromna część narodu została eksterminowana podczas Holokaustu i w żadnym kraju poza swoim nie są mile widziani. rzeczywiście, jest czego zazdrościć.</p>
<p style="text-align: justify;">dalej jest mowa o realizowaniu &#8222;kodu kulturowego judaizmu&#8221; w nawiązaniu do sztuki krytycznej w Polsce i Izraelu (mądre i błyskotliwe), natomiast mnie osobiście bardzo ważne wydaje się co innego. mianowicie Kłopotowski pisząc o realizacji &#8222;kodu kulturowego judaizmu&#8221; przywołuje słynny/niesławny wywiad Cezarego Michalskiego z Michałem Cichym i Michalski przyznaje (lepiej późno niż wcale), że opublikowanie tego wywiadu było błędem, bo stało się pożywką dla dla prymitywnego antysemityzmu, którego erupcję można było zaobserwować między innymi w <a href="http://blip.pl/tags/psychiatryk24" target="_blank">#psychiatryk24</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">potem jest jeszcze ciekawiej: <em>&#8222;Oczywiście ponieważ mam w dupie udawanie anioła, przyznam, że kierowały mną także intencje mniej szlachetne. Byłem rozgoryczony tym, że kiedy wraz z rówieśnikami w latach 90. próbowaliśmy się z Michnikiem spierać, a nawet kłócić o rzeczy zupełnie inne niż „kulturowy kod judaizmu”, to on, zamiast nam odpowiadać argumentami, napiętnował nas jako antysemitów i populistów, którymi &#8211; powtarzam po raz dwa tysiące pierwszy &#8211; wówczas nie byliśmy, a nawet niektórzy z nas nigdy się nimi nie stali. Zatem za tym wywiadem stały też niskie pobudki, których nie ukrywam.&#8221; </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em></em>rzadko się zdarza ten typ uczciwości względem siebie jaki prezentuje Michalski. nie próbuje się wybielać, nie kręci, nie tłumaczy &#8211; pisze wprost: byłem szują. duży szacunek, a postępowanie godne naśladowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/03/samokrytyka-i-kod-kulturowy-judaizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>dobra doczesne, czyli arcybiskup Głódź atakuje</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2011/02/dobra-doczesne-czyli-arcybiskup-glodz-atakuje/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2011/02/dobra-doczesne-czyli-arcybiskup-glodz-atakuje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 17:45:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2659</guid>
		<description><![CDATA[Benedykcie XVI, czym Ci tak dopiekli mieszkańcy diecezji gdańskiej, że ich pokarałeś powołując na urząd biskupi Sławoja Leszka Głódzia? używając terminologii samochodowej: poprzedni metropolita, arcybiskup Tadeusz Gocłowski był jak  auto produkcji niemieckiej &#8211; czyste, solidne i eleganckie, natomiast aktualny biskup jest jak brudny i śmierdzący Fiat 126p, który się często psuje, a podczas jazdy wydziela dużą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Benedykcie XVI, czym Ci tak dopiekli mieszkańcy diecezji gdańskiej, że ich pokarałeś powołując na urząd biskupi Sławoja Leszka Głódzia? używając terminologii samochodowej: poprzedni metropolita, arcybiskup Tadeusz Gocłowski był jak  auto produkcji niemieckiej &#8211; czyste, solidne i eleganckie, natomiast aktualny biskup jest jak brudny i śmierdzący Fiat 126p, który się często psuje, a podczas jazdy wydziela dużą ilość smrodliwych spalin.</p>
<p style="text-align: justify;">do powyższej konstatacji skłoniła mnie wypowiedź biskupa Głódzia na temat zwrotu zabytków wypożyczonych z Muzeum Narodowego w Warszawie do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku. wypowiedział on takie słowa: <em>&#8222;Konia ze stajni się nie wyprowadza. Te dzieła sztuki tam są i tam pozostaną, bo one tam były od zawsze (&#8230;) Skończmy te monologi, które prawdopodobnie wywołała sama pani dyrektor muzeum. Wyszła przed szyk, ona nie jest symetryczną stroną całego sporu, partnerem jest minister&#8221; (</em>więcej na ten temat <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9080637,_Konia_ze_stajni_sie_nie_wyprowadza__Koniec_sprawy_.html" target="_blank">tutaj</a>).</p>
<p style="text-align: justify;">dowodzą one jasno, że biskup zachował się jak chciwy cham i prostak. być może nie zdaje sobie sprawy z tego, że dzieła sztuki nie są jego własnością, a rzeczy pożyczone należy oddawać. nie sądzę, żeby w wojsku (z którym Głódź miał kontakt przez znaczący okres swojego  życia jako biskup polowy) obowiązywały inne zasady. nie wspominając o tym, że jego stosunek do słów dyrektorki Muzeum Narodowego dowodzi niebywałej arogancji, która nie przystoi nikomu, a zdecydowanie najmniej pasterzowi Kościoła katolickiego. wstyd i hańba.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">dla jasności: nie miałbym nic przeciwko temu, żeby dzieła znajdujące się w Bazylice Mariackiej były tam nadal. wszelako niezbędne byłoby spełnienie określonych warunków, takich jak: dopuszczenie konserwatorów do zbadania przechowywanych dzieł, rzeczowa rozmowa i przeprosiny oraz zaznaczenie, że rzeczone zabytki są <strong>wypożyczone </strong>z<strong> </strong>Muzeum Narodowego i nie stanowią własności Kościoła. oczywistą rzeczą jest, że dzieła sztuki muszą być przechowywane w stosownych dla nich warunkach nie mogą być narażone na kradzież czy akty wandalizmu.</p>
<p style="text-align: justify;">niestety, postawa koncyliacyjna i pewien poziom kultury są, jak widać niedostępne  dla biskupa Głódzia, w związku z tym Muzeum Narodowe zdecydowało się na bezprecedensowy proces przeciw Bazylice Mariackiej w Gdańsku w sprawie odzyskania zagarniętych dzieł sztuki. nie zdziwiłbym się wcale, gdyby Muzeum Narodowe wygrało ten proces i i szczerze na to liczę. być może przegrana sprawa przyczyni się nieco do ukrócenia zapędów niektórych hierarchów kościelnych, którzy zamiast zająć się powierzonym im ludem, troszczą się przede wszystkim o dobra doczesne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2011/02/dobra-doczesne-czyli-arcybiskup-glodz-atakuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o płodności i świętości</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/12/o-plodnosci-i-swietosci/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/12/o-plodnosci-i-swietosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Dec 2010 17:48:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły mądre i niemądre]]></category>
		<category><![CDATA[z sieci wzięte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2636</guid>
		<description><![CDATA[wczoraj gfedorynski wrzucił na BLIP-a coś takiego: http://blip.pl/s/260446007. zaciekawiony treścią blipnięcia wszedłem pod wskazany adres, przeczytałem linkowany tekst i przyznam, że w pierwszej chwili nie wiedziałem, czy mam się śmiać, czy raczej zapłakać. otóż pod wskazanym adresem znajduje się blog Tomasza Terlikowskiego, a konkretnie wpis Szaleństwo Bożej Miłości, w którym autor pisze, że cieszy się  z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">wczoraj <a href="http://gfedorynski.blip.pl" target="_blank">gfedorynski</a> wrzucił na BLIP-a coś takiego: <a href="http://blip.pl/s/260446007">http://blip.pl/s/260446007</a>. zaciekawiony treścią blipnięcia wszedłem pod wskazany adres, przeczytałem linkowany tekst i przyznam, że w pierwszej chwili nie wiedziałem, czy mam się śmiać, czy raczej zapłakać.</p>
<p style="text-align: justify;">otóż pod wskazanym adresem znajduje się blog Tomasza Terlikowskiego, a konkretnie wpis <a href="http://terlikowski.salon24.pl/261427,szalenstwo-bozej-milosci" target="_blank">Szaleństwo Bożej Miłości</a>, w którym autor pisze, że cieszy się  z rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego małżeństwa, które miało 21 dzieci (z czego przeżyło trzynaścioro z nich). po krótkim guglaniu doszedłem to <a href="http://www.blitzquotidiano.it/cronaca-italia/manelli-gualandris-beati-padre-pio-686304/" target="_blank">tej</a> strony, na której są podane daty  narodzin i śmierci przyszłych świętych.</p>
<p style="text-align: justify;">jak widać, żyli oni w dwudziestym wieku i zastanawiające jest to, że aż ośmioro dzieci im zmarło. no, ale z drugiej strony w trakcie ich życia odbyły dwie wojny światowe, we Włoszech rządził Benito Mussolini, a medycyna nie była tak rozwinięta, jak obecnie, więc ósemka dzieci miała prawo umrzeć.</p>
<p style="text-align: justify;">o wiele bardziej zastanawia mnie inna rzecz: po co powoływać na świat aż tak liczne potomstwo? domyślam się, że wspomniane małżeństwo nie było specjalnie zamożne, a czasy, w których przyszło im żyć, były niespokojne, na pomoc państwa nie można było liczyć, więc płodzenie (wtedy) dwudziestki dzieci oznacza dla mnie skrajną głupotę i nieodpowiedzialność, a nie wzór do naśladowania.</p>
<p style="text-align: justify;">rozumiem, że Kościół katolicki pokazuje jako przykład świętości życie świętej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Beretta_Molla" target="_blank">Joanny Beretta Mola</a>, która mimo włókniaka macicy donosiła ciążę, a niedługo po narodzinach dziecka zmarła. jestem w stanie zrozumieć, co nie znaczy, że uważam jej postawę za wzór do naśladowania. natomiast jest dla mnie niepojęte, że mogą zostać wyniesieni na ołtarze ludzie, którzy spłodzili dwudziestkę dzieci, z czego prawie połowa im zmarła. nie bardzo rozumiem, w jaki sposób taka postawa ma być przykładem dla wiernych?</p>
<p style="text-align: justify;">Terlikowski (można powiedzieć, że jak zwykle) przeinacza fakty. pisze między innymi: <em>&#8222;w świecie, w której kobieta wychowująca dzieci w domu uznawana jest za niespełnioną, a mężczyzna za niewyżytego&#8221;. </em>być może żyjemy w alternatywnych rzeczywistościach, ale feministki (bo do nich zapewne pije autor) walczą zarówno o to, żeby kobieta mogła nie mieć dzieci, jeśli nie chce, ale również o to, żeby mogła ich mieć jak najwięcej, jeśli chce. wysiłki feministek zmierzają do skłonienia państwa do pomocy w OBU przypadkach, czego autor niestety nie zauważa.</p>
<p style="text-align: justify;">autor pisze dalej: <em>&#8222;Oczywiście przyjęcie dwudziestki (a nawet dziesiątki) dzieci wymaga zaufania. Tu ludzkie wyliczenia nie wystarczą, trzeba głęboko wierzyć Bogu, temu, że nie pozostawi on swoich dzieci bez pomocy, że wraz z dzieckiem przyjdzie na świat także kolejny bochenek chleba&#8221; . </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em></em>niewątpliwie jest w tym trochę racji, równocześnie jednak trzeba być realistą i mieć po pierwsze świadomość wyniszczenia organizmu kobiety, która ma rodzić te dzieci, po drugie zdawać sobie sprawę z tego, że najnormalniej w świecie nie da się kochać tak samo wszystkich dzieci, a po trzecie brać pod uwagę różne nieprzewidziane wydarzenia (choćby choroba czy śmierć jednego z rodziców albo utrata źródła utrzymania).</p>
<p style="text-align: justify;">większość ludzi chcących mieć dzieci bierze pod uwagę różne ograniczenia, którym jako istoty ludzkie/kobiety i mężczyźni/będący w pewnym wieku/obywatele danego państwa są poddani. moim zdaniem jest to używanie rozumu, będącego darem Boga i sensowna realizacja Bożego zamysłu wyrażonego w słowach:<em> &#8222;bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną&#8221;</em> (por. Rdz 1, 28).</p>
<p style="text-align: justify;">Terlikowski zdaje się tego nie rozumieć i bredzi o <em>&#8222;antyżyciowej histerii&#8221;</em>, <em>&#8222;mentalności antykoncepcyjnej&#8221; </em>i <em>&#8222;strachu przed życiem&#8221;</em>. mam wrażenie, że autor zmierza do tego, że najlepiej będzie, jeśli wszyscy bez opamiętania zaczniemy się rozmnażać, a troskę o zapewnienie dzieciom i rodzicom <em>chleba powszedniego </em>pozostawimy Bogu. bo przecież <em>&#8222;skoro dał dziecko, da i na dziecko&#8221;</em>, nieprawdaż?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/12/o-plodnosci-i-swietosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>problem z Generałem</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/12/problem-z-generalem/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/12/problem-z-generalem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 18:05:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[z sieci wzięte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2630</guid>
		<description><![CDATA[Krzysztof Burnetko w analizie Wojciech Jaruzelski, czyli problem z generałem odnosi się do osoby generała Wojciecha Jaruzelskiego. punktem wyjścia rozważań autora jest zaproszenie generała Wojciecha Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. niewątpliwie było to posunięcie kontrowersyjne, ale nie można zapominać o tym, że niezależnie od oceny działalności Generała, jest on byłym prezydentem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Krzysztof Burnetko w analizie <a href="http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1511028,1,wojciech-jaruzelski-czyli-problem-z-generalem.read" target="_blank">Wojciech Jaruzelski, czyli problem z generałem</a> odnosi się do osoby generała Wojciecha Jaruzelskiego. punktem wyjścia rozważań autora jest zaproszenie generała Wojciecha Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">niewątpliwie było to posunięcie kontrowersyjne, ale nie można zapominać o tym, że niezależnie od oceny działalności Generała, jest on byłym prezydentem Polski. a to, że został on wybrany przez Sejm, a nie w wyborach powszechnych, nie ma znaczenia. w końcu ktoś wybrał do Sejmu posłów, którzy przegłosowali jego wybór na prezydenta Polski.</p>
<p style="text-align: justify;">zastanawiające, że ci, którzy najzajadlej krytykują sam fakt prezydentury Jaruzelskiego, zdają się nie pamiętać o przeróżnych uwarunkowaniach z lat 1989 &#8211; 1990. co prawda aktualna konstytucja przyznająca prezydentowi między innymi rolę gwaranta ciągłości władzy państwowej obowiązuje od 1997 roku, ale obsadzenie stanowiska prezydenta właśnie tym, a nie innym człowiekiem miało być sygnałem dla rządzących Związkiem Radzieckim, że Polska jest krajem stabilnym, a nieuchronna zmiana władzy odbywa się pokojowo i nie stanowi dla nich zagrożenia.</p>
<p style="text-align: justify;">warto również pamiętać, że Wojciech Jaruzelski podpisał (choć nie musiał) wszystkie ustawy, które uchwalił Sejm kontraktowy. niby nic w tym dziwnego, ale jeśli zastanowić, jakie wtedy ustawy były przedkładane prezydentowi do podpisu, to łatwo dojść do wniosku, że większość z nich była zdecydowanie sprzeczna z poglądami samego Generała i pomysłami gospodarczo-politycznymi formacji, z której się wywodził. niemniej prawie wszystkie zostały podpisane i weszły w życie.</p>
<p style="text-align: justify;">mało kto również pamięta o tym, że to sam Jaruzelski zawnioskował o skrócenie swojej kadencji, choć nie musiał tego robić. najwidoczniej uznał, że jego rola w polskiej polityce się wypełniła, a jego służba dla kraju jest zakończona. moim skromnym zdaniem dowodzi to dużej klasy i poziomu kultury osobistej.</p>
<p style="text-align: justify;">nie zamierzam negować odpowiedzialności Wojciecha Jaruzelskiego za &#8222;wydarzenia grudniowe&#8221; czy wprowadzenie stanu wojennego. on sam się tego bynajmniej nie wypiera. moim zdaniem głęboko nieuczciwe jest przedstawianie tylko negatywnych faktów z czyjegoś życia i działalności, niezależnie od tego, czy mówimy o świętym Maksymilianie Maria Kolbe czy o Che Guevarze.</p>
<p style="text-align: justify;">Grzegorz Rzeczkowski w opinii <a href="http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1510874,1,wojciech-jaruzelski-w-skladzie-rbn.read" target="_blank">Wojciech Jaruzelski w składzie RBN</a> zwraca uwagę na dwie ważne rzeczy. pierwszą jest szaleństwo rozliczania i sprawiedliwości dziejowej, które jednakże do niczego sensownego i konstruktywnego nie prowadzi, skwitowane słowami: <em>&#8222;Za to wydaje się, że próbując utopić w błocku Jaruzelskiego, ubrudziliśmy się wszyscy.&#8221;</em> i <em>&#8222;Od moralnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni, zresztą sam generał od niej się nie uchyla, o czym zresztą wielokrotnie mówił.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">drugą jest sam gest prezydenta Komorowskiego, o którym Rzeczkowki pisze tak: <em>&#8222;Zapraszając generała Bronisław Komorowski nie tylko wznosi się ponad historyczne podziały, po raz kolejny przykładając w ten sposób rękę do ich zniwelowania. Wysyła również Rosji sygnał, że w Polsce kończy się czas polowania na wszystko, co wiąże się z okresem sprzed 1989 roku. Że najwyższy czas na nowe otwarcie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">mam zastrzeżenia do prezydenta Komorowskiego, choćby o pochopne podpisanie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (&#8222;antydopalaczowej&#8221;), wszelako ten gest pokazuje, że stara się on być prezydentem wszystkich Polaków. równie ważne jest to, że jako prezydent chce łączyć, a nie dzielić i to, że docenia ludzi z różnych środowisk i chce wykorzystać ich wiedzę i zdolności. wymienione przeze mnie cechy wydają się być niezwykle ważne w odniesieniu do najwyższej osoby w państwie.</p>
<p style="text-align: justify;">dla kronikarskiego obowiązku przypomnę, że o generale Wojciechu Jaruzelskim pisałem <a href="http://michalm.info/index.php/2009/02/wojciech-jaruzelski-postac-niejednoznaczna/" target="_blank">tutaj</a>. zapraszam do komentowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/12/problem-z-generalem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>przydatne rozszerzenia dla Chrome</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/11/przydatne-rozszerzenia-dla-chrome/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/11/przydatne-rozszerzenia-dla-chrome/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Nov 2010 17:16:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[technikalia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2622</guid>
		<description><![CDATA[kolejny wpis z serii: przydatne dodatki i rozszerzenia :-) jakiś czas temu praktycznie przestałem używać Firefoksa i zacząłem używać Chrome w linii dev. było to moje któreś podejście do tej przeglądarki, w przypadku wcześniejszych kolejność zdarzeń była następująca: zajrzenie do windowsowego menedżera zadań, spojrzenie, ile procesy przeglądarki zużywają pamięci RAM, złapanie się za głowę, odinstalowanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p style="text-align: justify;">kolejny wpis z serii: przydatne dodatki i rozszerzenia :-)</p>
<p style="text-align: justify;">jakiś czas temu praktycznie przestałem używać Firefoksa i zacząłem używać Chrome w linii dev. było to moje któreś podejście do tej przeglądarki, w przypadku wcześniejszych kolejność zdarzeń była następująca:</p>
<ul>
<li>zajrzenie do windowsowego menedżera zadań,</li>
<li>spojrzenie, ile procesy przeglądarki zużywają pamięci RAM,</li>
<li>złapanie się za głowę,</li>
<li>odinstalowanie Chrome i powrót do Firefoksa.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">wszelako tym razem pomyślałem: &#8222;czemużby nie dać szansy Chrome? w końcu jeśli się nie sprawdzi, w każdej chwili mogę odinstalować.&#8221; jak pomyślałem, tak zrobiłem i używam tej przeglądarki od dłuższego czasu, a na powrót do Firefoksa się nie zanosi. na moim dość leciwym komputerze Chrome działał szybciej od Firefoksa, co również miało niebagatelne znaczenie. kolejnym powodem była możliwość synchronizacji różnych elementów między przeglądarkami zainstalowanymi na różnych komputerach (na przykład w pracy i w domu).</p>
<p style="text-align: justify;">mimo, że używam linii dev, praca przeglądarki jest praktycznie bez zarzutów &#8211; jest stabilna, nie zawiesza się i działa szybko. czy można chcieć więcej? można, przydałoby się dodanie opcji umożliwiającej na przykład zmianę wysokości paska wyszukiwania czy przesunięcie niektórych ikonek rozszerzeń na lewą stronę paska wyszukiwania. wszelako nie ma co wybrzydzać, może te opcje pojawią się z czasem, w końcu Chrome jest stosunkowo młodą przeglądarką.</p>
<p style="text-align: justify;">oczywiście sama przeglądarka internetowa to nie wszystko, ważne są rozszerzenia, których ilość może notabene przyprawić o zawrót głowy. podobnie, jak w przypadku Firefoksa, większość rozszerzeń jest darmowa, a ich zainstalowanie banalnie proste, ograniczające się jednego kliknięcia i niewymagające ponownego uruchomienia przeglądarki.</p>
<p style="text-align: justify;">ja używam następujących rozszerzeń:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/gighmmpiobklfepjocnamgkkbiglidom" target="_blank">AdBlock</a> &#8211; podstawowe rozszerzenie dla osób, które nie lubią być atakowane nachalnymi reklamami;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/dbkfafjifcblbdpcglenlogeahahmddd" target="_blank">ChromeBlip</a> &#8211; umożliwia BLIP-owanie bez konieczności otwierania osobnego okna przeglądarki. nie gubi blipnięć;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/emambmpgicpidmncfacjkeicobamadod" target="_blank">DayHiker</a> &#8211; otwiera w okienku pop-up podgląd kalendarza Google. umożliwia dodawanie nowych wydarzeń, zadań i ustawienie alarmu;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/lkdedmbpkaiahjjibfdmpoefffnbdkli" target="_blank">Facebook for Google Chrome</a> &#8211; po kliknięciu otwiera okienko pop-up, gdzie można sprawdzić, co się dzieje w serwisie. wiadomości podzielone są na cztery kategorie: podgląd tego, co zamieścili inni, podgląd tego, co sami zamieściliśmy, powiadomienia: co, kto i z kim oraz wiadomości prywatne;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/ndhinffkekpekljifjkkkkkhopnjodja" target="_blank">Feedly</a> &#8211; nakładka na Google Reader, otwierająca w nowym oknie przeglądarki podgląd subskrybowanych kanałów RSS, uszeregowanych w czytelny i przejrzysty sposób. umożliwia szybkie dodanie kanału RSS danej strony do subskrypcji;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/ihffmkcfkejomlfnilnmkokcpgclhfeg" target="_blank">Forecast Weather</a> &#8211; wyświetla aktualny stan pogody, po kliknięciu ikonki rozwija się pop-up z prognozą pogody na najbliższe dni;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/gffjhibehnempbkeheiccaincokdjbfe" target="_blank">Google Mail Checker Plus</a> &#8211; wyświetla ilość nieprzeczytanych wiadomości. po kliknięciu pozwala na wykonanie podstawowych czynności, takich jak archiwizacja, oznaczenie jako przeczytane lub spam, usunięcie i pokazanie pełnej treści wiadomości;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/kbmipnjdeifmobkhgogdnomkihhgojep" target="_blank">Shareaholic for Google Chrome</a> &#8211; jeśli chcemy się czymś podzielić z użytkownikami internetu, możemy to uczynić na przykład za pomocą tego rozszerzenia, które obsługuje ponad 100 różnego rodzaju serwisów;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://chrome.google.com/extensions/detail/jdnejaepfmacfdmhkplckpfdcjgbeode" target="_blank">Yet Another Google Bookmark Extension</a> &#8211; umożliwia dodawanie danej strony do zakładek Google i zarządzanie nimi.</p>
<p style="text-align: justify;">zachęcam Szanownych Czytelników do podzielenia się w komentarzach informacjami na temat używanych przez siebie rozszerzeń.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/11/przydatne-rozszerzenia-dla-chrome/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

