różne różności

dwa spojrzenia na rolę kobiety w Kościele

tutaj pisałem o możliwości ogłoszenia kolejnego dogmatu maryjnego, natomiast ekumenizm.pl informuje tutaj o aktualnych wypowiedziach niektórych hierarchów dotyczących tegoż dogmatu. wygląda na to, że niestety sprawa jest na dalekim etapie prac, bo wspomniani hierarchowie byli prelegentami na kongresie poświęconym dogmatowi o uznaniu Maryi za Współodkupicielkę. napisałem „niestety”, bo ten pomysł wydaje mi się kompletnym absurdem. w dodatku ci hierarchowie twierdzą, że „definicja taka pomogłaby dialogi ekumenicznemu, gdyż wyjaśniłaby podrzędną i służebną rolę Marii wobec Jezusa.”

moim skromnym zdaniem takie słowa są kpiną z dialogu ekumenicznego. oczywiście jeśli ekumenizm rozumiemy jako ruch zmierzający do jedności Kościoła i zjednoczenia wyznań chrześcijańskich przy poszanowaniu różnic między nimi (za definicją wikipedii). bo jeśli rozumiemy go jako ruch zmierzający do tego, by wszystkie Kościoły chrześcijańskie wyrzekły się swej tożsamości i wróciły na łono Kościoła katolickiego, to taki dogmat i inne wysiłki są jak najbardziej na miejscu. tyle, że nazywanie tego dialogiem czy ekumenizmem jest zdecydowanym nadużywaniem i szarganiem tak ważnych słów.

z kolei tutaj ekumenizm.pl informuje o wpłynięciu wniosku o możliwość ordynacji kobiet do Rady Synodalnej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. ze wspomnianej informacji nie wynika wprost, że kobiety będą również ordynowane na urząd biskupa, ale można tak zakładać na postawie zdania „Teologia luterańska uznaje istnienie tylko jednego urzędu realizującego się w trzech formach, których nie należy rozumieć jako stopni „wtajemniczenia” w przejściu od posługi diakona do posługi prezbitera, względnie od prezbitera do biskupa.” przypomnę tylko, że na temat ordynacji kobiet pisałem tutaj.

oczywiście nie mam żadnego wpływu na to, co jest w którym Kościele uchwalane, ponadto według chrztu należę do Kościoła katolickiego, ale nie ukrywam, że z obydwu wyżej wspomnianych inicjatyw ordynacja kobiet jest mi zdecydowanie bliższa jako część nauczania, teologii czy tradycji Kościoła. kult maryjny kojarzy mi się z tak zwaną pobożnością ludową, nie wymagającą jakiejś pogłębionej refleksji tudzież łatwą w praktykowaniu, ale niekoniecznie rozwijającą duchowo. no cóż…

o ortodoksji, aborcji i neoliberalizmie

na portalu ekumenizm.pl w tym artykule Tomasz Terlikowski wypowiada się na temat arcybiskupa Rino Fischelli, przewodniczącego Papieskiej Akademii Życia. wypowiedź arcybiskupa przywołałem w tym wpisie. wydała mi się ona jedynym głosem rozsądku i umiaru pośród samych głosów osądzających i zwracających uwagę nie na ducha, ale na literę prawa. okazuje się, że według Terlikowskiego taka właśnie postawa jest problemem, bo sprzeciwia się jego  widzeniu ortodoksji nauczania. na całe szczęście głosem Kościoła, a przynajmniej głosem nauczającym, nie jest Terlikowski, ale Fischella. w związku z tym Terlikowski może sobie wykoślawiać obraz Kościoła do woli, co zresztą czyni co i rusz, ale w dalszym ciągu jest to  na szczęście tylko jego (i jemu podobnych) prywatna opinia.

wywiad z Kazimierą Szczuką zamieszczony tutaj został opublikowany prawie dwa miesiące temu, ale problemy w nim poruszane niestety cały czas są aktualne. Szczuka wypowiada się między innymi na temat podziemia aborcyjnego w Polsce w kontekście filmu „Podziemne państwo kobiet”, o którym pisałem tutaj. sam wywiad jest dobrze zrobiony, a Szczuka mówi również o innych problemach, które dotykają kobiet w Polsce, zresztą nie tylko kobiet, innych mniejszości również. zachęcam do przeczytania całego wywiadu, bo warto.

z kolei Tomasz Piątek w swoim felietonie Neo-zakaz odnosi się zapewne do pomysłu minister Elżbiety Radziszewskiej opisanego tutaj, a dotyczącego zakazu sprzedaży symboli faszystowskich i komunistycznych. jednakże autor postuluje zakazanie szerzenia neoliberalizmu. oczywiście nie chodzi o symbole, których ta ideologia nie posiada, ale o samą ideę, która według autora jest przyczyną sporej dużej ilości nieszczęść dotykających świat po drugiej wojnie światowej. nie posiadam aż takiej wiedzy politycznej, by tą tezę potwierdzić lub obalić, jednak podskórnie czuję, że Piątek akurat w tym artykule ma rację. ponadto czyni on niezwykle istotne rozróżnienie pomiędzy liberałem a neoliberałem, które warto zapamiętać, by w dyskusji nie wyjść na laika.

neutralność światopoglądowa państwa to fikcja

GN opublikował w numerze 50 artykuł pod tytułem Neutralność według lewicy. mam wrażenie, że jest on według autora odpowiedzią na różne pomysły lewicy zmierzające do przywrócenia państwu polskiemu neutralności światopoglądowej.

jednakże autor nie ustrzegł się paru uproszczeń i przekłamań (ciśnie mi się na usta określenie „jak zwykle w GN”). poniżej je wymienię i odniosę się do nich.

„Dominujący obecnie w wielu krajach Europy Zachodniej model „francuski” zakłada „wrogie” oddzielenie państwa od religii [...] W efekcie doprowadziło to do powstania swoistej „religii świeckiej” [...] To właśnie takie myślenie o relacji władzy i Kościoła doprowadziło do nieumieszczenia w traktacie reformującym Unię Europejską, a potem w traktacie lizbońskim jakiejkolwiek wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy.” – najprawdopodobniej autor jest na tyle naiwny, że uważa, iże umieszczenie wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy w dokumentach unijnych będzie działać na zasadzie zaklęcia, tudzież jest sprawą ważniejszą niż na przykład kwestie polityczne czy ekonomiczne. chyba nastąpiło  tutaj lekkie rozminięcie z rzeczywistością. jeśli nie sposób wszystkich zadowolić, chyba lepiej nie zadowolić nikogo, niż dawać powód do waśni i kłótni.

„Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym” – rozumiem, że widoczny udział najwyższych urzędników państwowych w uroczystościach religijnych oraz zapraszanie hierarchów katolickich na uroczystości państwowe jest urzeczywistnieniem przywołanego tutaj artykułu 25 konstytucji RP, tak?

„Jeśli do tego dodamy konstytucyjnie zagwarantowane prawo rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami, wyłania się obraz niezwykle przyjaznych relacji między państwem i Kościołem, w którym prawa ludzi wierzących są gwarantowane w najważniejszej ustawie w państwie.” – wszystko pięknie i ładnie, ale zapewnienie nauczania religijnego i niezwykle przyjazne relacje między państwem i Kościołem są ograniczone do jednego Kościoła – katolickiego. pozostałe Kościoły są traktowane jako przykra okoliczność, której nie da się usunąć, ale można jej nie zauważać.

„Współczesny system prawny praktycznie opiera się na etyce chrześcijańskiej. Obecnie katolicy domagają się, aby prawo państwowe było oparte na prawie naturalnym, na które składa się m.in. prawo do życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.” – przepraszam, system prawny jakiego kraju? określenia „współczesny” oraz „praktycznie” są nic nie mówiącymi uogólnieniami. w dodatku przywołane zdanie nie pozostawia miejsca na inną etykę i możliwość tworzenia aktów prawnych w oparciu o nią. poza tym: „katolicy domagają się” – a co z tymi, którzy katolikami nie są? albo są katolikami, ale nie zgadzają się z nauczaniem Kościoła? albo z ateistami? dla publicystów GN nie są ważni, ważni są katolicy (oczywiście nie wszyscy, tylko ci akceptujący w pełni nauczanie Kościoła), reszta musi się podporządkować. śmierdzi mi to trochę państwem wyznaniowym. w latach 1945-89 mieliśmy małą próbkę, tylko zamiast Kościoła była Partia.

„Tymczasem za każdym razem, gdy katolicy zgłaszają rozwiązania wywodzące się z prawa naturalnego czy etyki chrześcijańskiej, lewica oskarża nas o łamanie zasady neutralności światopoglądowej. [..] a fakt, że ktoś w życiu publicznym odwołuje się do etyki chrześcijańskiej, w żaden sposób nie łamie świeckości państwa.” – problemem nie jest proponowanie rozwiązań wywodzących się z etyki chrześcijańskiej, ale tworzenie takiego prawa, które osobom inaczej myślącym uniemożliwia pewne zachowania. dla przykładu: „NIE” dla  in vitro nie pozwala na skorzystanie z tej metody, natomiast „TAK” nie zmusza nikogo do korzystania z niej, daje jedynie możliwość. niby logiczne, ale niektórych to przerasta.

„Gdy toczyła się debata o in vitro, Magdalena Środa zgłosiła postulat, aby wykluczyć z niej przeciwników sztucznego zapłodnienia, bo mają niewłaściwe poglądy, do tego wywodzą je z przekonań religijnych.” – tak wygląda konkretna wypowiedź według GN. żadnej, nawet najmniejszej informacji o źródle wypowiedzi. po prostu żal.

do powyższego artykułu odniósł się również portal ekumenizm.pl, natomiast  Kazimierz Bem (znany jako liberalny kalwin) opublikował w Rzeczypospolitej artykuł na temat neutralności państwa między innymi w kontekście katechezy w szkołach. zachęcam do przeczytania obydwu artykułów.

mały jubileusz

nadszedł czas na małe podsumowanie. powodów jest trzy:

  • liczba odwiedzających mojego bloga przekroczyła magiczną liczbę 1000,
  • liczba postów zbliża się do 100,
  • piszę bloga prawie rok.

na początku pisałem na http://miguelm75.tublo.pl, potem przeniosłem się pod adres http://miguelm75.blogspot.com, następnie wykupiłem własną domenę http://michalm.info, gdzie aktualnie  znajduje się blog.

większość osób trafia na niniejszą stronę szukając informacji w miarę związanych z  poruszaną tematyką, ale niektórzy wchodzą na mojego bloga wyszukując zgoła dziwne frazy. może nie tak zakręcone jak na tagu #referralfun na BLIP-ie, ale czasami bywam zaskoczony :-).

jak widać po przyporządkowaniu postów do kategorii, najbardziej interesującą mnie tematyką jest polityka. aczkolwiek jeśli natrafię na różnego rodzaju nieprawidłowości w szeroko pojętym życiu społecznym, również staram się o nich wspomnieć. nie pogardzę również opisywaniem trudnych momentów z życia Kościoła, z którego nauką coraz częściej się nie zgadzam. aczkolwiek nadal jest to również mój Kościół.

głównymi dostarczycielami inspiracji są Gazeta Wyborcza, Gość Niedzielny, feminoteka.pl oraz ekumenizm.pl, którym z tego miejsca serdecznie dziękuję, a publikującym życzę dużo weny.

dziękuję bardzo wszystkim odwiedzającym. bardzo serdecznie was pozdrawiam i proszę o głosowanie na mojego bloga w serwisie Blogbox. głosować można tutaj: http://www.blogbox.com.pl/show/suggested/2832. niestety wymagana jest rejestracja w serwisie, ale po zagłosowaniu możecie skasować konto, jeśli uznacie, że się wam już nie przyda :-)

życzę powodzenia we wszystkich waszych zamierzeniach i zapraszam ponownie.