<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>różne różności &#187; media</title>
	<atom:link href="http://michalm.info/index.php/tag/media/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michalm.info</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Oct 2011 10:58:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<atom:link rel='hub' href='http://michalm.info/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>trudny wybór</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 18:47:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2360</guid>
		<description><![CDATA[w artykule Obrońca praw pokrzywdzonych. Kto będzie rzecznikiem praw obywatelskich? profesor Andrzej Nowak i Jan Lityński rozważają kandydatury Zofii Romaszewskiej i profesor Ireny Lipowicz na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, które wakuje po śmierci Janusza Kochanowskiego. niewątpliwie rację ma Nowak mówiąc, że cała władza nie powinna być skupiona w rękach jednej partii. pisząc &#8222;cała władza&#8221; mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w artykule <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7981663,Obronca_praw_pokrzywdzonych__Kto_bedzie_rzecznikiem.html" target="_blank">Obrońca praw pokrzywdzonych. Kto będzie rzecznikiem  praw obywatelskich?</a> profesor Andrzej Nowak i Jan Lityński rozważają  kandydatury Zofii Romaszewskiej i profesor Ireny Lipowicz na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, które wakuje po śmierci Janusza Kochanowskiego.</p>
<p style="text-align: justify;">niewątpliwie rację ma Nowak mówiąc, że cała władza nie powinna być skupiona w rękach  jednej partii. pisząc &#8222;cała władza&#8221; mam na myśli wszystkie najważniejsze stanowiska w państwie. jeśli kandydat PO wygra wybory prezydenckie (a wszystko na to wskazuje) i jeśli PO za rok wygra wybory parlamentarne (co jest również bardzo prawdopodobne), to  partia ta skupi w swoich rękach władzę, której żadne ugrupowanie po 1989 roku nie miało.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rzecznik_Praw_Obywatelskich" target="_blank">Rzecznik Praw Obywatelskich</a> w Polsce nie ma żadnej realnej władzy ustawodawczej czy wykonawczej. jego obowiązkiem jest zwracanie uwagi na nieprawidłowości w ramach funkcjonującego systemu prawnego pod kątem praw obywatelskich oraz ochrona najsłabszych i pokrzywdzonych i ich reprezentowanie, często przeciw państwu stanowiącemu złe prawo. ze względu na wymienione przeze mnie funkcje związane raczej z władzą symboliczną oraz ze względu na społeczny odbiór obsady tego stanowiska istotne jest, by Rzecznikiem Praw Obywatelskich była osoba bezstronna i niezwiązana z żadną partią polityczną.</p>
<p style="text-align: justify;">z całym szacunkiem dla <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Zofia_Romaszewska" target="_blank">Zofii Romaszewskiej</a> i jej dokonań dla opozycji demokratycznej oraz działalności w Biurze Interwencyjnym Senatu uważam, że nie jest dobrą kandydatką na stanowisko RPO. jej wypowiedź na antenie radia TOK FM nie wystawia jej dobrego świadectwa (nagranie dostępne jest <a href="http://bi.gazeta.pl/im/2/7984/m7984722.mp3">tutaj</a>). nie chodzi mi nawet o słynne zdanie, w którym jakoby porównała gejów i lesbijki do prostytutek, ale o całą wypowiedź, która sprawia wrażenie mało profesjonalnej. swoją drogą, przedstawiony <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7987061,_To_kompromitacja___Politycy_o_kontrowersyjnych_wypowiedziach.html" target="_blank">tutaj</a> obraz Romaszewskiej jest zdecydowanie krzywdzący i autor artykułu powinien ją przeprosić.</p>
<p style="text-align: justify;">podobnie jak Jan Lityński uważam, że lepszą kandydatką na stanowisko RPO jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Lipowicz" target="_blank">Irena Lipowicz</a> ze względu na swoje wykształcenie prawnicze (doktor habilitowany nauk prawnych). może być ono bardzo przydatne w codziennej pracy polegającej na analizie aktów prawnych pod względem ich zgodności z szeroko pojętymi prawami człowieka. nie ukrywam, że profesor Lipowicz jest mi bliższa ze względu na swoją niegdysiejszą przynależność partyjną (Unia Demokratyczna, potem Unia Wolności).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/trudny-wybor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
<enclosure url="http://bi.gazeta.pl/im/2/7984/m7984722.mp3" length="5767761" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>EuroPride, mama i tata</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 18:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka.pl]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2345</guid>
		<description><![CDATA[w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny tutaj). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny  <a href="http://www.europride2010.eu/?u=1&amp;lg=1&amp;dzial=37" target="_blank">tutaj</a>). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego).</p>
<p style="text-align: justify;">o tym, że impreza się odbędzie w Polsce, wiadomo od długiego czasu. tym bardziej dziwi inicjatywa, z którą nagle wystąpiła Fundacja Mamy i Taty, która w &#8222;Rzeczypospolitej&#8221; z 05.06.2010 opublikowała w formie ogłoszenia reklamowego swój apel, dostępny także w wersji elektronicznej <a href="http://mamaitata.org.pl/" target="_blank">tutaj</a>. pod wersją papierową apelu podpisanych jest 31 osób ze świata nauki i kultury, a podpisać  online może każdy na stronie fundacji.</p>
<p style="text-align: justify;">we wspomnianym apelu można przeczytać między innymi, że EuroPride ma na celu <em>&#8222;propagowanie legalizacji związków osób tej samej płci. Doświadczenia  krajów Europy zachodniej pokazują, że jest to pierwszy etap na drodze do  adopcji dzieci przez pary homoseksualne.&#8221; </em>to ciekawe, bo na przykład <a href="http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html" target="_blank">tutaj</a> Tomasz Bączkowski, jeden z organizatorów mówi co innego: <em>&#8222;To święto równości i impreza kulturalna składająca się z wystaw,  koncertów, projekcji – przekonuje. – Sygnatariusze listu źle odczytali,  po co jest parada. Ma wymiar symboliczny. Przypomina o walce z  dyskryminacją.&#8221; </em>w podobnym tonie<em> </em>wypowiada się <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7981524,_Kazdy_ma_taki_Hollywood__na_jaki_zasluzyl___Prawnik.html" target="_blank">tutaj</a> Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego, który mówi o postulatach EuroPride: <em>&#8222;Pokazać Polakom, że ta ogromna grupa osób LGBT żyjąca w naszym kraju  czuje się dyskryminowana i domaga się rozwiązań, które mogłyby ułatwić  im życie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">wygląda na to, że autorzy wspomnianego listu wykazali się niewiedzą na temat celów festiwalu i intencji jego organizatorów. nie jest to fakt specjalnie zaskakujący w polskich warunkach. smutne jest jedynie to, że wielu wykształconych ludzi, po których możnaby się spodziewać zgoła innego podejścia do spraw mniejszości i dyskryminacji, podpisało się pod czymś, co opiera się na przeinaczaniu faktów, operowaniu ogólnikowymi danymi i nadinterpretacji rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: justify;">tym bardziej należy cieszyć się, że <a href="http://www.fundacjamama.pl" target="_blank">Fundacja MaMa</a> opublikowała na stronie feminoteka.pl swój <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=6634" target="_blank">list</a>, w którym popiera postulaty festiwalu. znalazły się tam bardzo ważne słowa: <em>&#8222;Fundacja MaMa chce świata wolnego od uprzedzeń. Chcemy wychowywać nasze dzieci w duchu tolerancji, w duchu  różnorodności. Uważamy, że udział w EuroPride to dobra lekcja obywatelskiej postawy, otwartości na innych.&#8221; </em>jak pisze w komentarzu Sylwia Chutnik, jedna z prezesek MaMy: <em>&#8222;[..] napisałyśmy go po to, aby nikt nas nie pomylił z tamtą fundacją. I aby  pokazać, że rodzice popierają EuroPride&#8221;.</em></p>
<p style="text-align: justify;">o liście i fundacji piszą też  między innymi <a href="http://heteroseksualisci.blox.pl/2010/06/Dzis-Heteroseksualisci-zaniepokojeni.html" target="_blank">navaira</a> i <a href="http://eatmyshit.blox.pl/2010/06/Analny-gwalt-na-Polsce.html" target="_blank">panopticum</a>. zachęcam do lektury.</p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 54px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;">http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o prywatności słów parę</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/05/o-prywatnosci/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/05/o-prywatnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 09:38:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2317</guid>
		<description><![CDATA[Zbigniew Mikołejko w wywiadzie Targowisko prywatności w bardzo ciekawy sposób opowiada o ewolucji stosunku do prywatności na przestrzeni dziejów. oczywiście ze względu na specyficzną formę (wywiad) wypowiedź profesora Mikołejko jest raczej skróconym obrazem, niemniej jest warta przeczytania. na samym początku są przytaczane fakty, które dla współczesnego człowieka są trudne do pojęcia czy wręcz niewyobrażalne. mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zbigniew Mikołejko w wywiadzie  <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7751772,Targowisko_prywatnosci.html" target="_blank">Targowisko prywatności</a> w bardzo ciekawy sposób opowiada o ewolucji stosunku do prywatności na przestrzeni dziejów. oczywiście ze względu na specyficzną formę (wywiad) wypowiedź profesora Mikołejko jest raczej skróconym obrazem, niemniej jest warta przeczytania.</p>
<p style="text-align: justify;">na samym początku są przytaczane fakty, które dla współczesnego człowieka są trudne do pojęcia czy wręcz niewyobrażalne. mam na myśli zdania: <em>&#8222;W średniowiecznym zamku kobiety, mężczyźni, dzieci &#8211; wszyscy razem  mieszkali w największej izbie wieży obronnej i nic nie mieli przed sobą  do ukrycia.&#8221;</em> i <em>&#8222;Przechodząc amfiladą z pokoju do pokoju, było się świadkiem rodzenia,  gotowania, życia seksualnego. To był naturalny tryb życia w gromadzie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">tego typu pomysły próbowali zrealizować w życie hipisi i rewolucjoniści spod znaku paryskiej wiosny &#8217;68 i okolic, jednak były to tylko eksperymenty, których żywot umarł śmiercią naturalną. pod pewnymi względami była to naturalna reakcja na duszny mieszczański świat, który po II wojnie światowej stał się obowiązującym modelem życia w Europie Zachodniej i USA. niemożność funkcjonowania w taki sposób przez dłuższy czas trafnie pokazał Lukas Moodysson w filmie <a href="http://www.filmweb.pl/film/Tylko+razem-2000-1490" target="_blank">Tylko razem</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Mikołejko słusznie uważa, że jedną z największych zdobyczy cywilizacji jest możliwość bycia samemu, która wynika z chęci odosobnienia się. wszelako nie byłoby tej zdobyczy, gdyby nie Oświecenie, które położyło teoretyczne podstawy pod nadanie człowiekowi podmiotowości i stworzenie &#8222;obywatela&#8221; mającego prawa, a nie tylko obowiązki oraz rewolucja francuska z 1789 roku, która oświeceniowe ideały zaczęła wprowadzać w życie.</p>
<p style="text-align: justify;">ciekawie stwierdzenia padają w odniesieniu do &#8222;sprzedawania&#8221; własnej prywatności przez twórców, na przykład literatów piszących pamiętniki. zadająca pytania Aleksandra Klich stwierdza: <em>&#8222;mam wrażenie, że nawet pisząc intymnie, dla  siebie, artysta siebie kreuje.&#8221; </em>taka postawa<em> </em>jest w pewnym sensie naturalna, bo artystą się jest przez cały czas. można powiedzieć (co jest oczywistym banałem), że odbiorcy sztuki są dla twórcy lustrem, w którym się przegląda on sam i jego sztuka.</p>
<p style="text-align: justify;">profesor Mikołejko podkreśla wagę prywatności odwołując się do możliwości naruszenia jej przez różnego rodzaju służby (za jego czasów SB, w czasach współczesnych na przykład ABW, CBA czy choćby policję). ze względów technologicznych niemożliwe jest w dzisiejszych czasach zachowanie całkowitej prywatności. oczywiście w niektórych przypadkach można próbować kontrolować, jakie dane o nas zostaną opublikowane, ale nie zawsze jest to możliwe. w związku z powyższym niezwykle ważne jest regulowanie dostępu do tych informacji. w Polsce bardzo duże zasługi w zakresie kontrolowania wykorzystywania informacji o obywatelach ma <a href="http://www.panoptykon.org/" target="_blank">Fundacja Panoptykon</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">prywatność ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę, o której jest mowa we wspomnianym wywiadzie: umożliwia zróżnicowanie, które jest podstawą ciekawości świata i możliwości odkrywania cały czas czegoś nowego w drugim człowieku i w sobie samym. dlatego prywatność sama w sobie jest niezbędna, a prawa do niej trzeba bronić ze wszystkich sił i wszystkimi możliwymi środkami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/05/o-prywatnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>marionetki i zaangażowane dziennikarstwo</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/03/marionetki-i-zaangazowane-dziennikarstwo/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/03/marionetki-i-zaangazowane-dziennikarstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 19:12:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1991</guid>
		<description><![CDATA[obejrzałem sobie film Tomasza Sekielskiego &#8222;Władcy marionetek&#8221;. niby wiem, że politycy kłamią i nie dotrzymują obietnic składanych wyborcom, ale w trakcie oglądania filmu otwierałem coraz szerzej oczy nie mogąc wyjść ze zdumienia skalą tego zjawiska. mogę powiedzieć, że wtedy film zrobił na mnie duże wrażenie. po jakimś czasie przeczytałem felieton Magdaleny Błędowskiej Jak nie zostałam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">obejrzałem sobie film Tomasza Sekielskiego &#8222;Władcy marionetek&#8221;. niby wiem, że politycy kłamią i nie dotrzymują obietnic składanych wyborcom, ale w trakcie oglądania filmu otwierałem coraz szerzej oczy nie mogąc wyjść ze zdumienia skalą tego zjawiska. mogę powiedzieć, że <em>wtedy</em> film zrobił na mnie duże wrażenie.</p>
<p style="text-align: justify;">po jakimś czasie przeczytałem felieton Magdaleny Błędowskiej <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Magdalena-Bledowska/Jak-nie-zostalam-zaangazowana-dziennikarka-TVN-u/menu-id-192.html" target="_blank">Jak nie zostałam zaangażowaną dziennikarką TVN-u</a> i nieco się zmienił mój pogląd na sam film oraz poruszane w nim kwestie. w gruncie rzeczy nowatorskość tego filmu polega głównie na tym, że jest on kręcony w nowoczesny sposób, a jego emisja nastąpiła w trakcie rządów mimo wszystko stosunkowo stabilnych, jeśli chodzi o polską politykę. mimo wszystko czymś nowym są też wypowiedzi specjalistów od public relations, którzy mówią wprost, że pomagają politykom wciskać ludziom kit, że tak powiem kolokwialnie.</p>
<p style="text-align: justify;">dla mnie bardzie odkrywczy był film  Marcela Łozińskiego &#8222;Jak to się robi&#8221;, który pokazywał, jak można z każdego  człowieka &#8222;zrobić&#8221;  polityka i co jest do tego potrzebne. ale trudno porównywać Sekielskiego do Łozińskiego. nie ten poziom i nie ta klasa. poza tym myślę, że kierownictwo TVN24 jest świadome, że film odkrywający zbyt wiele, jeśli chodzi o polską politykę byłby zbyt ryzykowny.</p>
<p style="text-align: justify;">zupełnie inne podejście do samego filmu i problemu prezentuje Cezary Michalski w felietonie <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Cezary-Michalski/Wladcy-dziennikarskich-marionetek/menu-id-291.html" target="_blank">Władcy dziennikarskich marionetek</a>. oczywiście Michalski pokazuje także słabe strony filmu Sekielskiego i oraz obnaża mechanizmy sprawiające, że ten film się tak dobrze ogląda mając wrażenie, że jest on niezwykle odważny i nowatorski.</p>
<p style="text-align: justify;">jednak prawdziwy problem Michalski widzi gdzie indziej &#8211; w podziale mediów, który dokonał się jakiś czas temu. dokładny czas oczywiście trudno ustalić, ale najprawdopodobniej stało się to w okresie rządów PiS-u. można uznać z grubsza, że  podział ten przebiega wzdłuż linii dzielącej PO i PiS. oczywiście Michalski nie ma na myśli prostego podziału dotyczącego władz poszczególnych stacji telewizyjnych czy gazet. nie, media są podzielone według sympatii i antypatii politycznych.</p>
<p style="text-align: justify;">wydaje mi się, że podział zaproponowany przez Michalskiego jest dość klarowny i na chwilę obecną prawdziwy. mógłbym dodać: niestety prawdziwy. media czasami nazywane czwartą władzą powinny pełnić funkcję opisującą rzeczywistość w sposób w miarę niezafałszowany. powinny także kontrolować polityków, jeśli chodzi o wypełnianie obietnic wyborczych oraz nadużywanie władzy. niestety w obecnym układzie media w jakimś  stopniu są tubą propagandową dla jednej i drugiej partii, a dziennikarze dobrze się czują w roli klakierów.</p>
<p style="text-align: justify;">taka sytuacja psuje zarówno politykę, jak  i media: politycy mają świadomość bezkarności, a dziennikarze nie muszą się wysilać i utrwalają czarno-biały podział świata polskiej polityki proponowany przez PO i PiS.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/03/marionetki-i-zaangazowane-dziennikarstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>co warto przeczytać &#8211; Krytyka Polityczna</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/01/co-warto-przeczytac-krytyka-polityczna/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/01/co-warto-przeczytac-krytyka-polityczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 17:52:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[polityka prorodzinna]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1534</guid>
		<description><![CDATA[czytuję Krytykę Polityczną i zaglądam na jej stronę internetową. a są na tej stronie czasami bardzo ciekawe teksty. paroma z nich postanowiłem się podzielić z szanownymi Czytelnikami. wygląda na to, że coś się zaczyna dziać, jeśli chodzi o politykę prorodzinną. dowodzą tego informacje zamieszczone tutaj. oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale od czegoś trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">czytuję Krytykę Polityczną i zaglądam na jej stronę internetową. a są na tej stronie czasami bardzo ciekawe teksty. paroma z nich postanowiłem się podzielić z szanownymi Czytelnikami.</p>
<p style="text-align: justify;">wygląda na to, że coś się zaczyna dziać, jeśli chodzi o politykę prorodzinną. dowodzą tego informacje zamieszczone <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/News/Dodatkowa-ochrona-rodzicow-przed-zwolnieniem-z-pracy/menu-id-233.html" target="_blank">tutaj</a>. oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale od czegoś trzeba zacząć. mam nadzieję, że za tym pójdą inne regulacje prawne, na przykład obowiązkowość urlopu ojcowskiego czy więcej środków przeznaczonych na żłobki i przedszkola.</p>
<p style="text-align: justify;">jeśli chodzi o przedszkola, to Jan Smoleński w artykule  <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Wydarzenie-dnia/Coroczny-przedszkolny-dramat/menu-id-241.html" target="_blank">Coroczny przedszkolny dramat</a> stawia niewesołą diagnozę dotyczącą konsekwencji braku przedszkoli. sytuacja, w której do przedszkoli uczęszcza 28% polskich dzieci, prowadzi według autora do dyskryminacji kobiet na rynku pracy (co będzie skutkowało niższą emeryturą w przyszłości), przechodzenia dużej ilości kobiet na wcześniejszą emeryturę (co skutkuje tym, że  aktualnie otrzymują one mniejsze świadczenia) oraz utrwalaniem podziałów klasowych (ci, których na to stać, oddają dzieci do przedszkoli prywatnych).</p>
<p style="text-align: justify;">w kwestii społeczeństwa informacyjnego wypowiadają się Jarosław Lipszyc (<a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Prawa-podstawowe-spoleczenstwa-informacyjnego/menu-id-197.html" target="_blank">Prawa podstawowe społeczeństwa informacyjnego</a>) i Katarzyna Szymielewicz (<a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Szymielewicz-Wolnosc-w-spoleczenstwie-informacyjnym/menu-id-197.html" target="_blank">Wolność w społeczeństwie informacyjnym</a>). J. Lipszyc pokazuje nieadekwatność podstawowych dokumentów gwarantujących wolności obywatelskie (Powszechna deklaracja praw człowieka i obywatela, Karta praw podstawowych, Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności) do nowoczesnych technologii mających coraz większy wpływ na nasze życie.  temat ten porusza również K. Szymielewicz, pisząc o kwestii gromadzenia danych, przechowywania ich i dostępu do nich. z tekstu jasno wynika, że rząd przy okazji prac nad ustawą <em>antyhazardową</em> chciał wprowadzić w życie przepisy zwiększające możliwości inwigilacji obywateli oraz przekazujące niebezpiecznie dużą władzę w ręce różnego rodzaju służb mundurowych. na razie nic z tego nie wyszło, ale z oczywistych względów (por. <em>Rok 1984</em> Orwella) należy być czujnym i do tego nie dopuścić.</p>
<p style="text-align: justify;">Bartłomiej Kozek w tekście <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Kozek-Kolejna-ofiara-historycznych-kompromisow-/menu-id-197.html" target="_blank">Kolejna ofiara &#8222;historycznych kompromisów&#8221;</a> pisze o odwołaniu Magdaleny Jethon ze stanowiska dyrektorki programu III Polskiego Radia i powołaniu na to miejsce Jacka Sobali. niegdysiejsi słuchacze Radia BIS wiedzą, jak się J. Sobala niechlubnie zasłużył. dość powiedzieć, że za jego rządów z Radia BIS odeszli najwartościowsi prowadzący audycje (Novika, Aleksandra Kaczkowska, Max Cegielski, Pan Duże Pe i inni), a sama stacja straciła wielu słuchaczy, na których pracowała bardzo długo. dla porządku należy przypomnieć, że cała ta sytuacja miała miejsce dzięki porozumieniu SLD i PiS. zaprawdę, trzeba być skończonym idiotą, aby w taki sposób się zapisywać w polskiej polityce. na szczęście zasada (dotychczas się sprawdzająca polskiej polityce) mówi, że ten kto ma media, przegrywa wybory.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/01/co-warto-przeczytac-krytyka-polityczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>kataryna vs. &#8222;Dziennik&#8221;</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/01/kataryna-vs-dziennik/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/01/kataryna-vs-dziennik/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 16:58:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1503</guid>
		<description><![CDATA[Krytyka Polityczna informuje tutaj, Piotr Waglowski tutaj, a Gazeta Wyborcza tutaj o rozpoczynającym się dzisiaj procesie w sprawie o naruszenie dóbr osobistych blogerki Kataryny, jaki wytoczyła ona wydawcy &#8222;Dziennika&#8221; (obecnie: &#8222;Dziennik Gazeta Prawna&#8221;) i  Robertowi Krasowskiemu (byłemu redaktorowi naczelnemu tegoż). z materiałów prasowych: &#8222;Sprawa ma fundamentalne znaczenie dla stworzenia realnych gwarancji ochrony prawa do prywatności [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Krytyka Polityczna informuje <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Serwis-piracki/Sprawa-Kataryna-przeciw-Dziennik-/menu-id-289.html" target="_blank">tutaj</a>, Piotr Waglowski <a href="http://prawo.vagla.pl/node/8881" target="_blank">tutaj</a>, a Gazeta Wyborcza <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7452797,Rozpoczal_sie_proces_Kataryna_vs__Dziennik___Zeznawal.html" target="_blank">tutaj</a> o rozpoczynającym się dzisiaj procesie w sprawie o naruszenie dóbr osobistych blogerki Kataryny, jaki wytoczyła ona wydawcy &#8222;Dziennika&#8221; (obecnie: &#8222;Dziennik Gazeta Prawna&#8221;) i  Robertowi Krasowskiemu (byłemu redaktorowi naczelnemu tegoż).</p>
<p style="text-align: justify;">z materiałów prasowych: <em>&#8222;Sprawa ma fundamentalne znaczenie dla stworzenia realnych gwarancji ochrony prawa do prywatności w warunkach społeczeństwa informacyjnego. Kwestie prawne, jakie pojawiają się w twierdzeniach skarżącej, dotykają zarówno samej koncepcji prywatności, jak i problemu wyznaczenia granic jej ochrony prawnej w przypadku starcia z innymi wartościami.&#8221; </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em></em>przede wszystkim ze względu na mój stosunek  do &#8222;Dziennika&#8221; całym sercem kibicuję katarynie i życzę jej wygrania tego procesu. ponadto decyzja sądu w tej sprawie jest niesłychanie istotna dla fundamentalnej kwestii, jaką jest konstytucyjna ochrona życia prywatnego i dobrego imienia (artykuł 47) oraz konstytucyjna ochrona wyrażania swoich poglądów (artykuł 54).</p>
<p style="text-align: justify;">o haniebnym postępowaniu &#8222;Dziennika&#8221; w sprawie kataryny pisałem <a href="http://michalm.info/index.php/2009/05/kataryna-anonimowosc-i-etyka-dziennikarska/" target="_blank">tutaj</a>. jeśli ktoś jest zainteresowany moimi poglądami, zachęcam do przeczytania.</p>
<p style="text-align: justify;">P. S.</p>
<p style="text-align: justify;">niniejszy wpis nosi numer 100 :-)</p>
<p style="text-align: justify;">z tej okazji życzę sobie (między innymi):</p>
<ul>
<li>wielu inspiracji do tworzenia nowych wpisów,</li>
<li>dużej ilości czytelników zaglądających nie tylko przypadkiem,</li>
<li>umiejętności ciągłego dziwienia się światu.</li>
</ul>
<p>pozdrawiam wszystkich czytelników: tych stałych,  tych okazjonalnych i tych przypadkowych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/01/kataryna-vs-dziennik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o braku wrażliwości</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/01/o-braku-wrazliwosci/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/01/o-braku-wrazliwosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 17:06:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1492</guid>
		<description><![CDATA[przeglądając zaległe wiadomości z czytnika RSS-ów trafiłem na newsa portalu feminoteka.pl pod tytułem Gadacz, Środa, Żakowski i ryzyko emancypacji. ponieważ temat poruszony w tymże newsie jest bardzo delikatny, sięgnąłem do przywoływanych źródeł, aby wyrobić sobie własną opinię w temacie. pokrótce: zaczęło się od &#8222;komiksu&#8221; dotyczącego profesora Tadeusza Gadacza zamieszczonego w świątecznym wydaniu &#8222;Dużego Formatu&#8221; w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">przeglądając zaległe wiadomości z czytnika RSS-ów trafiłem na newsa portalu feminoteka.pl pod tytułem <a href="http://feminoteka.pl/news.php?readmore=5959" target="_blank">Gadacz, Środa, Żakowski i ryzyko emancypacji</a>. ponieważ temat poruszony w tymże newsie jest bardzo delikatny, sięgnąłem do przywoływanych źródeł, aby wyrobić sobie własną opinię w temacie.</p>
<p style="text-align: justify;">pokrótce: zaczęło się od &#8222;komiksu&#8221; dotyczącego profesora Tadeusza Gadacza zamieszczonego w świątecznym wydaniu &#8222;Dużego Formatu&#8221; w cyklu <a href="http://wyborcza.pl/0,97846.html" target="_blank">Męska muzyka</a>. w tymże &#8222;komiksie&#8221; T. Gadacz dzieli się z czytelnikami kawałkiem swojego życia. między innymi doświadczeniem odejścia z zakonu, swoich zmagań z Bogiem i wreszcie narodzin i śmierci dzieci.</p>
<p style="text-align: justify;">profesor Magdalena Środa, którą lubię i cenię, tym razem się nie popisała, a właściwie popisała się brakiem elementarnej wrażliwości. mianowicie w swoim felietonie <a href="http://wyborcza.pl/1,90914,7408475,Gadacz__Hiob_i_niesmak.html" target="_blank">Gadacz, Hiob i niesmak</a> zarzuciła T. Gadaczowi, że nie informuje czytelników o kobiecie, z którą miał dzieci tudzież nie pokazuje jej cierpienia, które zapewne było większe, bo nie mogła ona <em>&#8222;[...] zagłuszyć tego stanu tłumaczeniem Rosenzweiga i wcielaniem się w postać pracowitego Hioba [...]&#8222;</em>. oczywiście nie można wykluczyć, a nawet można założyć w ciemno, że cierpienie matki, której umierają dzieci,  jest nieporównywalne z żadnym innym cierpieniem.</p>
<p style="text-align: justify;">jednakże trzeba wziąć pod uwagę, jak zauważa <a href="http://wyborcza.pl/1,95297,7416930,Poniedzialkowy_przeglad_prasy.html" target="_blank">Miłada Jędrysik</a>, specyfikę tej formy literackiej, jaką jest komiks. jeśli ktoś chciałby napisać biografię profesora Gadacza czy przeprowadzić z nim wywiad-rzekę, z całą pewnością jego żonie i jej dramatowi zostałaby poświęcona należyta ilość miejsca. ponadto komiks ów został zamieszczony w cyklu &#8222;Męska muzyka&#8221;, czyli z założenia poświęconego przede wszystkim mężczyznom. zdaje się, że profesor Środa niestety zapomniała o tych dwóch niuansach. mam przynajmniej nadzieję, że było to zapomnienie czy zaniedbanie, a nie celowe działanie.</p>
<p style="text-align: justify;">jak słusznie zauważa Jacek Żakowski w komentarzu <a href="http://wyborcza.pl/1,90914,7415537,Ryzyko_emancypacji.html" target="_blank">Ryzyko emancypacji</a>:<em> &#8222;Prawidłowość historyczna jest taka, że wielkie emancypacje (religijne, stanowe, narodowe, klasowe, rasowe) wyrastały z buntu przeciw niesprawiedliwościom i okrucieństwom losu, a potem same tworzyły nowe niesprawiedliwości i nowe okrucieństwa. Okrucieństwa nowoczesnych społeczeństw &#8211; </em><em>od gilotyny po gułag, islamski terroryzm i pisowską lustrację &#8211; były ubocznym produktem wielkich </em>emancypacji<em>&#8222;. </em>trudno się nie zgodzić z tymi słowami. każdy, kto trochę bardziej zna historię nowożytną, przyzna mi rację.</p>
<p style="text-align: justify;">zgadzam się z obydwojgiem przywołanych powyżej publicystów GW w jednym: jeśli profesor Gadacz zechciał się podzielić z nami swoim trudnym doświadczeniem, to zapewne zrobił to, abyśmy mogli się czegoś nauczyć,  coś zrozumieć czy doświadczyć wsparcia w podobnych doświadczeniach. komentowanie tego, zwłaszcza w taki sposób,  jak zrobiła to profesor Środa jest zdecydowanie niepotrzebne,  nie na miejscu i dowodzi braku pomyślunku i wrażliwości z jej strony. mam szczerą nadzieję, że takie zdarzenie nie powtórzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/01/o-braku-wrazliwosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>strzał w stopę Grzegorza Napieralskiego</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/01/strzal-w-stope-grzegorza-napieralskiego/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/01/strzal-w-stope-grzegorza-napieralskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 21:30:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły mądre i niemądre]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1477</guid>
		<description><![CDATA[Gazeta Wyborcza informuje w tym artykule o żenującym ultimatum Grzegorza Napieralskiego, który żąda od szefa Platformy Obywatelskiej stanowisk w Radzie Polityki Pieniężnej czy innych instytucjach w zamian za poparcie niezbędne przy odrzuceniu prezydenckiego weta. jeśli kiedyś myślałem o możliwości głosowania na SLD w wyborach parlamentarnych czy samorządowych, to po tej propozycji zdecydowanie tą myśl odrzucam. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gazeta Wyborcza informuje w <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7427359,Czego_Napieralski_zada_od_Platformy.html" target="_blank">tym</a> artykule o żenującym ultimatum Grzegorza Napieralskiego, który żąda od szefa Platformy Obywatelskiej stanowisk w Radzie Polityki Pieniężnej czy innych instytucjach w zamian za poparcie niezbędne przy odrzuceniu prezydenckiego weta. jeśli kiedyś myślałem o możliwości głosowania na SLD w wyborach parlamentarnych czy samorządowych, to po tej propozycji zdecydowanie tą myśl odrzucam.</p>
<p style="text-align: justify;">zachowanie SLD jest skrajnie nieodpowiedzialne. interesowność w polityce nie jest niczym nowym, ale trzeba wiedzieć kiedy i jakie są granice. mam wrażenie, że SLD kompletnie nie wyciągnęło wniosków z porażki wyborczej w 2005 roku, która oprócz afery Rywina była spowodowana zawłaszczaniem państwa na niespotykaną skalę tudzież interesownością, jeśli chodzi o bieżące działania polityczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Napieralski i inni politycy SLD nie rozumieją, że Polsce potrzeba nowoczesnej lewicy, a nie partii <em>towarzyszy </em>i <em>baronów</em>, którzy dbają tylko o swoje interesy. dopóki tego nie zrozumieją, czekają ich słabe wyniki  wyborcze. oczywiście SLD ma stały elektorat, ale w polityce nie można być niczego pewnym i trzeba robić wszystko, żeby przekonywać ciągle nowych ludzi do poparcia konkretnych idei i pomysłów, a przy urnie oddania głosu na tą, a nie inną partię. taka postawa zdecydowanie nie przysparza SLD popularności.</p>
<p style="text-align: justify;">w związku z powyższym <strong>aktualnie</strong> jedyną partią, na którą z czystym sumieniem mogę oddać głos, jest Partia Demokratyczna &#8211; <a href="http://demokraci.pl" target="_blank">demokraci.pl</a>, na którą zresztą głosuję odkąd uzyskałem czynne prawo wyborcze. moim zdaniem jedynie Ci politycy (wcześniej związani z Unią Demokratyczną, potem z Unią Wolności oraz politycy wywodzący się z innych partii, ale popierający program PD) gwarantują zaangażowanie w politykę zmierzające do poprawy sytuacji w Polsce oraz sensowny poziom debaty publicznej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/01/strzal-w-stope-grzegorza-napieralskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pospieszalski o antykoncepcji</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/10/pospieszalski-o-antykoncepcji/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/10/pospieszalski-o-antykoncepcji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 16:47:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[antykoncepcja]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1128</guid>
		<description><![CDATA[tutaj pisałem o chamskiej wypowiedzi J. Pospieszalskiego na temat kobiet stosujących antykoncepcję. niestety Pospieszalski prowadzi on również program telewizyjny w TVP2 pod tytułem &#8222;Warto rozmawiać&#8221;, gdzie może kolportować w świat swoje dziwne poglądy za państwowe pieniądze. próbowałem oglądać ten program, ale poziom intelektualny prowadzącego oraz sam sposób prowadzenia programu obrażają moją inteligencję (a tak, uważam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://michalm.info/index.php/2009/07/gejowska-ofensywa/" target="_blank">tutaj</a> pisałem o chamskiej wypowiedzi J. Pospieszalskiego na temat kobiet stosujących antykoncepcję. niestety Pospieszalski prowadzi on również program telewizyjny w TVP2 pod tytułem &#8222;Warto rozmawiać&#8221;, gdzie może kolportować w świat swoje dziwne poglądy za państwowe pieniądze.</p>
<p style="text-align: justify;">próbowałem oglądać ten program, ale poziom intelektualny prowadzącego oraz sam sposób prowadzenia programu obrażają moją inteligencję (a tak, uważam się za inteligenta, pardon: <em>wykształciucha</em>), więc uznałem, że szkoda czasu. niektórzy mają więcej samozaparcia i potrafią wytrwać do końca. na przykład Katarzyna Wiśniewska z GW opisuje  <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,7172862,Zabojcza_antykoncepcja_Pospieszalskiego.html" target="_blank">tutaj</a> wydanie z dnia 21.10.2009. zaznaczam, że widziałem dawno temu jeden odcinek wyłącznie dlatego, że chciał obejrzeć go kolega będący akurat u mnie z wizytą. jednakże opis tego konkretnego odcinka autorstwa K. Wiśniewskiej utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robię nie oglądając, bo nie zmieniło się kompletnie nic w sposobie prowadzenia, a wypowiedzi J. Pospieszalskiego w dalszym ciągu urągają zdrowemu rozsądkowi.</p>
<p style="text-align: justify;">krótko mówiąc: &#8222;Warto rozmawiać&#8221;, ale nie warto oglądać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/10/pospieszalski-o-antykoncepcji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>kataryna, anonimowość i etyka dziennikarska</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/05/kataryna-anonimowosc-i-etyka-dziennikarska/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/05/kataryna-anonimowosc-i-etyka-dziennikarska/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 23:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://miguelm75.wordpress.com/2009/05/24/kataryna-anonimowosc-i-etyka-dziennikarska/</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Dziennik&#8221; to ścierwo. tak uważałem od dawna, ale ostatnie wydarzenia dostarczyły mi pewności niezbitej. tak ostra opinia z mojej strony jest podyktowana ewidentnym naruszeniem standardów dziennikarskich, etyki dziennikarskiej, brakiem zwykłej przyzwoitości oraz stosowaniem szantażu. szczegółowe informacje wraz z odnośnikami znajdują się tutaj. wygląda na to, że nie tylko GN uważa swoich czytelników za ludzi mało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:justify;">&#8222;Dziennik&#8221; to ścierwo.</p>
<p>tak uważałem od dawna, ale ostatnie wydarzenia dostarczyły mi pewności niezbitej. tak ostra opinia z mojej strony jest podyktowana ewidentnym naruszeniem standardów dziennikarskich, etyki dziennikarskiej, brakiem zwykłej przyzwoitości oraz stosowaniem szantażu. szczegółowe informacje wraz z odnośnikami znajdują się <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6640783,Wojna_o_Kataryne__ktorej_zdjeto_przylbice.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>wygląda na to, że nie tylko GN uważa swoich czytelników za ludzi mało inteligentnych. &#8222;Dziennik&#8221; również. Cezary Michalski jako publicysta &#8222;Dziennika&#8221; zapewne czasem przegląda to, co piszą jego koledzy/koleżanki, a już na pewno artykuły dotyczące ważnych spraw, więc nie wierzę, że nie zajrzał do artykułu zamieszczonego <a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article384547/Wiemy_kim_jest_Kataryna.html" target="_blank">tutaj</a>. w takim razie publikując komentarz zamieszczony <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article384432/Utracona_czesc_Kataryny.html" target="_blank">tutaj</a> ma czytelników za ćwierćinteligentów, którzy w dodatku nie wiedzą, że komputer może służyć do wyszukiwania informacji.</p>
<p>ups, przepraszam. zapomniałbym o jednej istotnej sprawie. Michalski i jego koledzy/koleżanki z &#8222;Dziennika&#8221; są niestrudzonymi krzewicielami demokracji i piewcami przyzwoitości i w życiu publicznym. bo przecież przyklaskiwali idei IV RP, która według nich była samą doskonałością. to znaczy przyklaskiwali na początku, kiedy wydawało się, że bracia Kaczyńscy mają jakąś szansę urzeczywistnienia swoich chorych pomysłów. kiedy się okazało, że cały projekt się sypie, oklaski ze strony &#8222;Dziennika&#8221; trochę ucichły. a kiedy się sypnął całkiem, przestał ich popierać. stosowny tekst dotyczący postawy tychże tytanów myśli politycznej znajduje się <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,5898573,W__Dzienniku__o_IV_RP_juz_zapomnieli.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p><a href="http://kataryna.blox.pl/2009/05/Jak-to-sie-robi-w-Dzienniku.html" target="_blank">tutaj</a> natomiast znajduje się treść SMS-a, jakiego kataryna otrzymała od Sylwii Czubkowskiej, która napisała w &#8222;Dzienniku&#8221; artykuł o niej. szantaż tutaj stosowany budzi obrzydzenie, a tłumaczenie<span style="font-style:italic;"> &#8222;to frustrujące wiedzieć i nie móc napisać&#8221;</span> budzi politowanie. w takim razie mentalnie Sylwia Czubkowska jest najprawdopodobniej na poziomie dziecka które dostało cukierka, ale może go zjeść dopiero po obiedzie. no ale przecież tak bardzo chce&#8230; tylko go poliże&#8230; żałosne i żenujące.</p>
<p>nie wiem, jakimi kryteriami kierował się ten, kto S. Czubkowską zatrudnił w &#8222;Dzienniku&#8221;. a jeśli ma ukończone studia dziennikarskie, to chciałbym wiedzieć kto i dlaczego wystawił jej ocenę pozytywną z przedmiotu &#8222;Etyka dziennikarska&#8221;, &#8222;Prawo prasowe&#8221; czy pokrewnego. nie chcę nic sugerować, po prostu chętnie poznam odpowiedzi na oba pytania.</p>
<p>&#8222;Dziennik&#8221; dodatkowo pogrąża to, że &#8222;Fakt&#8221;, którym straszyła katarynę S. Czubkowska, stanowczo odcina się od całej sprawy &#8211; informacja wraz treścią komunikatu przesłanego do Gazety Wyborczej znajduje się <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6638407,Wsciekly__Fakt___Nie_wykorzystujcie_nas_w_szantazu.html" target="_blank">tutaj</a>. biorąc pod uwagę poziom merytoryczny materiałów zamieszczanych w &#8222;Fakcie&#8221; oraz typowy gazet tego formatu brak delikatności (że nazwę rzecz oględnie) musi zastanawiać chęć tak stanowczego odseparowania się od całej sprawy &#8222;Faktu&#8221;. wytłumaczeń zapewne jest dużo, mnie przychodzą do głowy takie:</p>
<ol>
<li>ta sprawa naprawdę nie leży w orbicie zainteresowań &#8222;Faktu&#8221;,</li>
<li>&#8222;Dziennik&#8221; tą sprawą strzelił sobie nie tyle w stopę, co w brzuch i &#8222;Fakt&#8221; nie chce być jakkolwiek łączony po pierwsze z całą sprawą, po drugie z &#8222;Dziennikiem&#8221;,</li>
<li>być może dziennikarze &#8222;Faktu&#8221; wbrew pozorom mają jakieś poczucie przyzwoitości, w przeciwieństwie do dziennikarzy &#8222;Dziennika&#8221;.</li>
</ol>
<p>pikanterii dodaje fakt, że wydawcą zarówno &#8222;Dziennika&#8221;, jak i &#8222;Faktu&#8221; jest jeden koncern medialny.</p>
<p>ludzie, którzy podobnie jak C. Michalski oskarżają anonimowych blogerów o to, że tylko będąc anonimowymi potrafią być odważni oraz zarzucają im brak odpowiedzialności imieniem i nazwiskiem za napisane słowa nie biorą pod uwagę jednej rzeczy. mianowicie anonimowe publikowanie w internecie czy to komentarzy czy blogów, czy wreszcie artykułów zasadniczo różni się od publikowania dziennikarza znanego z imienia i nazwiska: dziennikarz otrzymuje wynagrodzenie za to, co napisze, natomiast użytkownik internetu nie otrzymuje nic. poza tym publikujący gdziekolwiek dziennikarz reprezentuje gazetę, czasopismo, wydawnictwo, portal czy inną formę życia medialnego, co siłą rzeczy wymusza zgodność z linią programową pracodawcy i ogranicza niezależność opinii. anonimowy użytkownik internetu reprezentuje tylko i wyłącznie siebie.</p>
<p>poza tym, jak słusznie pisze Igor Czajka <a href="http://igorczajka.blox.pl/2009/05/Kompromitacja-Michalskiego.html" target="_blank">tutaj</a>, ktoś podpisujący to, co robi pseudonimem a nie nazwiskiem, pracuje od zera na swoją markę, która akurat w tym znaczeniu jest równoznaczna z nazwiskiem. przykład pierwszy z brzegu: Banksy. kogo obchodzi, jak się naprawdę nazywa? ważna jest jego sztuka. a to, że jest znany od początku dzięki swej twórczości jako Banksy, a nie przykładowy John Smith, to naprawdę drobiazg.</p>
<p>w tym sporze jestem całym sercem po stronie kataryny, niezależnie od jej poglądów.</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/05/kataryna-anonimowosc-i-etyka-dziennikarska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

