<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>różne różności &#187; równouprawnienie</title>
	<atom:link href="http://michalm.info/index.php/tag/rownouprawnienie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://michalm.info</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Oct 2011 10:58:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=</generator>
	<atom:link rel='hub' href='http://michalm.info/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>EuroPride, mama i tata</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 18:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka.pl]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=2345</guid>
		<description><![CDATA[w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny tutaj). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w dniach 09.07 &#8211; 18.07.2010 w Warszawie odbędzie się EuroPride, czyli ogólnoeuropejski festiwal środowisk LGBT, na który składają się różnorakie imprezy o charakterze kulturalnym i społecznym (szczegółowy program jest dostępny  <a href="http://www.europride2010.eu/?u=1&amp;lg=1&amp;dzial=37" target="_blank">tutaj</a>). mottem festiwalu będzie hasło &#8222;Wolność, Równość, Tolerancja&#8221; (swoją drogą w polskich warunkach jest to niestety w dalszym ciągu sformułowanie oczekiwań niż określenie stanu faktycznego).</p>
<p style="text-align: justify;">o tym, że impreza się odbędzie w Polsce, wiadomo od długiego czasu. tym bardziej dziwi inicjatywa, z którą nagle wystąpiła Fundacja Mamy i Taty, która w &#8222;Rzeczypospolitej&#8221; z 05.06.2010 opublikowała w formie ogłoszenia reklamowego swój apel, dostępny także w wersji elektronicznej <a href="http://mamaitata.org.pl/" target="_blank">tutaj</a>. pod wersją papierową apelu podpisanych jest 31 osób ze świata nauki i kultury, a podpisać  online może każdy na stronie fundacji.</p>
<p style="text-align: justify;">we wspomnianym apelu można przeczytać między innymi, że EuroPride ma na celu <em>&#8222;propagowanie legalizacji związków osób tej samej płci. Doświadczenia  krajów Europy zachodniej pokazują, że jest to pierwszy etap na drodze do  adopcji dzieci przez pary homoseksualne.&#8221; </em>to ciekawe, bo na przykład <a href="http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html" target="_blank">tutaj</a> Tomasz Bączkowski, jeden z organizatorów mówi co innego: <em>&#8222;To święto równości i impreza kulturalna składająca się z wystaw,  koncertów, projekcji – przekonuje. – Sygnatariusze listu źle odczytali,  po co jest parada. Ma wymiar symboliczny. Przypomina o walce z  dyskryminacją.&#8221; </em>w podobnym tonie<em> </em>wypowiada się <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7981524,_Kazdy_ma_taki_Hollywood__na_jaki_zasluzyl___Prawnik.html" target="_blank">tutaj</a> Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego, który mówi o postulatach EuroPride: <em>&#8222;Pokazać Polakom, że ta ogromna grupa osób LGBT żyjąca w naszym kraju  czuje się dyskryminowana i domaga się rozwiązań, które mogłyby ułatwić  im życie.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">wygląda na to, że autorzy wspomnianego listu wykazali się niewiedzą na temat celów festiwalu i intencji jego organizatorów. nie jest to fakt specjalnie zaskakujący w polskich warunkach. smutne jest jedynie to, że wielu wykształconych ludzi, po których możnaby się spodziewać zgoła innego podejścia do spraw mniejszości i dyskryminacji, podpisało się pod czymś, co opiera się na przeinaczaniu faktów, operowaniu ogólnikowymi danymi i nadinterpretacji rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: justify;">tym bardziej należy cieszyć się, że <a href="http://www.fundacjamama.pl" target="_blank">Fundacja MaMa</a> opublikowała na stronie feminoteka.pl swój <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=6634" target="_blank">list</a>, w którym popiera postulaty festiwalu. znalazły się tam bardzo ważne słowa: <em>&#8222;Fundacja MaMa chce świata wolnego od uprzedzeń. Chcemy wychowywać nasze dzieci w duchu tolerancji, w duchu  różnorodności. Uważamy, że udział w EuroPride to dobra lekcja obywatelskiej postawy, otwartości na innych.&#8221; </em>jak pisze w komentarzu Sylwia Chutnik, jedna z prezesek MaMy: <em>&#8222;[..] napisałyśmy go po to, aby nikt nas nie pomylił z tamtą fundacją. I aby  pokazać, że rodzice popierają EuroPride&#8221;.</em></p>
<p style="text-align: justify;">o liście i fundacji piszą też  między innymi <a href="http://heteroseksualisci.blox.pl/2010/06/Dzis-Heteroseksualisci-zaniepokojeni.html" target="_blank">navaira</a> i <a href="http://eatmyshit.blox.pl/2010/06/Analny-gwalt-na-Polsce.html" target="_blank">panopticum</a>. zachęcam do lektury.</p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 54px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;">http://www.rp.pl/artykul/17,490326_Ostrzegaja__geje_zechca_adopcji.html</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/06/europride-mama-i-tata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o kapłaństwie kobiet czyli Bolanda wita</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/03/o-kaplanstwie-kobiet-czyli-bolanda-wita/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/03/o-kaplanstwie-kobiet-czyli-bolanda-wita/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 19:35:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1968</guid>
		<description><![CDATA[spółka autorska Jarosław Makowski &#38; Kazimierz Bem opublikowała w Rzeczypospolitej ciekawy artykuł pod tytułem Matki, żony, pastorki, w którym opisywany jest problem kapłaństwa kobiet i stosunku do tego postulatu w Polsce. ów stosunek najlepiej wyraził prymas Józef Glemp mówiąc, że &#8222;powołaniem kobiety nie jest kapłaństwo, ale jedynie bycie matką kapłana&#8221;. doskonale to współgra z wizją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">spółka autorska Jarosław Makowski &amp; Kazimierz Bem opublikowała w Rzeczypospolitej ciekawy artykuł pod tytułem <a href="http://www.rp.pl/artykul/443807.html" target="_blank">Matki, żony, pastorki</a>, w którym opisywany jest problem kapłaństwa kobiet i stosunku do tego postulatu w Polsce. ów stosunek najlepiej wyraził prymas Józef Glemp mówiąc, że <em>&#8222;powołaniem kobiety nie jest kapłaństwo, ale jedynie bycie matką kapłana&#8221;</em>. doskonale to współgra z wizją polskich prawicowych polityków i publicystów (przeważnie mężczyzn), wedle których powołaniem kobiety jest rodzenie dzieci, czyli obywateli państwa polskiego. jak niesłychanie zubażająca jest to interpretacja, nie trzeba nikogo przekonywać.  choć z drugiej strony niektóre kobiety również wyznają taką wizję siebie, na przykład te związane  z seminarium naukowym <em>kobieta21</em> i publikujące <a href="http://kobieta21.salon24.pl/" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">autorzy artykułu słusznie konstatują, że problem ordynacji kobiet nie jest tylko problemem Kościoła katolickiego, ale również Kościołów protestanckich w Polsce. przy czym jeśli chodzi o katolików, to papież Jan Paweł II wyraził zdecydowany sprzeciw tej idei, a papież Benedykt XVI go tylko podtrzymał. w związku z czym w ogóle rozpoczęcia jakiejkolwiek dyskusji na temat ordynacji kobiet w Kościele katolickim można się spodziewać najwcześniej za pontyfikatu następnego papieża, jeśli nie później. natomiast w przypadku protestantów istnieją tylko (?)<em> &#8222;bariery socjologiczne&#8221;</em>, które uniemożliwiają ordynację kobiet. problem w tym, że owe bariery można pokonać tylko robiąc coś, co wcześniej wydawało się nie do pomyślenia.</p>
<p style="text-align: justify;">przypomnę, że  kiedyś nikt nie wyobrażał sobie kobiety chodzącej w spodniach, pracującej zawodowo czy będącej szefem międzynarodowej korporacji itd., a jednak we wszystkich wymienionych przeze mnie przypadkach i wielu innych znalazła się pierwsza odważna, która udowodniła, że jednak można i da się. warto iść tym tropem, bo tylko w analogiczny sposób ludzie przyzwyczają się do kobiety sprawującej Nabożeństwo Wieczerzy Pańskiej w Kościele protestanckim. oczywiście by nie skończyło się to kolejnym poddaństwem kobiet, konieczne jest także ordynowanie kobiet na biskupów.</p>
<p style="text-align: justify;">wydaje się właściwie nie do pomyślenia, by o sprawach związanych z rolą i miejscem kobiety w Kościele, a dotyczących  wbrew pozorom zarówno mężczyzn, jak i kobiet, decydowali tylko mężczyźni. niestety aktualnie sytuacja tak właśnie wygląda w Polsce. zdanie nielicznych kobiet będących członkiniami różnych gremiów kościelnych albo nie jest brane pod uwagę, albo jest przegłosowywane. a przecież kobiety mogłyby Kościół tyle nauczyć, jeśliby im pozwolono na to. ale mężczyźni uważają zdanie kobiet za niewarte uwagi, jak widać.</p>
<p style="text-align: justify;">podobnie sytuacja kobiety wygląda w polskim społeczeństwie, o czym pisałem nieraz na moim blogu. wystarczy kliknąć po prawej stronie tag &#8222;feminizm&#8221; albo po prostu kliknąć <a href="http://michalm.info/index.php/tag/feminizm/" target="_blank">tutaj</a>. o przykładach dyskryminacji kobiet informuje ponadto <a href="http://feminoteka.pl" target="_blank">feminoteka.pl</a>. również autorzy wspomnianego artykułu podają przykłady tego, jak widziana jest kobieta w polskim społeczeństwie. niestety także ze strony władzy ustawodawczej i sądowniczej, która powinna być wzorem traktowania kobiety jako podmiotu, a nie przedmiotu. a jak jest, każdy widzi &#8211; jest bardzo źle.</p>
<p style="text-align: justify;">bardzo mądrze i słusznie Bem i Makowski zauważają, że: <em>&#8222;Jeśli jakieś rozwiązania wydają się słuszne i sprawiedliwe, należy je  realizować niezależnie od ideologicznego zabarwienia.&#8221; </em>szkoda, że podobnego zdania jest tak niewielu polityków, którzy koniecznie muszą przeforsować swoje pomysły nie patrząc na dokonania poprzedników, którzy byli odmiennej orientacji politycznej. oczywiście mówię o Polsce, w cywilizowanych krajach kooperacja polityczna na rzecz wspólnego dobra jest możliwa. wszelako nadzieję, na to, że Polska kiedyś dołączy do ich grona zaczynam powoli tracić, bo na razie jesteśmy <a href="http://wo.blox.pl/2006/08/Uelkam-tu-Bolanda.html" target="_blank">Bolandą</a>. pytanie brzmi: jak długo jeszcze?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/03/o-kaplanstwie-kobiet-czyli-bolanda-wita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elżbieta Radziszewska dostarcza</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/03/elzbieta-radziszewska-dostarcza/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/03/elzbieta-radziszewska-dostarcza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 18:15:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły mądre i niemądre]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1950</guid>
		<description><![CDATA[popełniłem tutaj wpis dotyczący minister Elżbiety Radziszewskiej, ale po namyśle uznałem, że pani minister ds. równego traktowania zasługuje na coś więcej, niż trzyzdaniowy wpis. postanowiłem więc dokonać nieco szerszej analizy jej wypowiedzi zawartych w wywiadzie dla Rzeczypospolitej, który znajduje się tutaj. oto efekt. już w odpowiedzi na pierwsze pytanie jest nieźle: &#8222;[...] feministki dobrze się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">popełniłem <a href="http://mini.michalm.info/index.php/2010/03/elzbieta-radziszewska-psuje-atmosfere/" target="_blank">tutaj</a> wpis dotyczący minister Elżbiety Radziszewskiej, ale po namyśle uznałem, że pani minister ds. równego traktowania zasługuje na coś więcej, niż trzyzdaniowy wpis. postanowiłem więc dokonać nieco szerszej analizy jej wypowiedzi zawartych w wywiadzie dla Rzeczypospolitej, który znajduje się <a href="http://www.rp.pl/artykul/440011.html" target="_blank">tutaj</a>. oto efekt.</p>
<p style="text-align: justify;">już w odpowiedzi na pierwsze pytanie jest nieźle: <em>&#8222;[...] feministki dobrze się czują w ferworze walki, muszą mieć jakiegoś wroga. Najlepiej ideologicznego, i do tego katolika, taki jest wręcz idealny.&#8221;</em> bzdura. feministki starają się zwrócić uwagę na pewne rzeczy, ale do tego niepotrzebny im żaden wróg. oczywiście piętnowanie pewnych zachowań wiąże się czasami z podaniem przykładów, ale raczej nie widziałbym w tym walki na śmierć i życie niezbędnej do istnienia ruchu feministycznego.</p>
<p style="text-align: justify;">odpowiedź na pytanie dotyczące przyjścia na Manifę brzmiąca: <em>&#8222;Głęboko bym się zastanowiła, bo jeśli poprzednią Manifę promowano hasłem „Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek”, to ja się pytam, o co chodzi?&#8221; </em>moim zdaniem świadczy o niezrozumieniu problematyki kobiecej przez panią minister. praktycznie od momentu uchwalenia tak zwanej ustawy antyaborcyjnej Kościół katolicki skutecznie wpływa na uchwalanie niektórych ustaw, często dotyczących tak zwanego zdrowia reprodukcyjnego. w związku z czym feministki przygotowały hasło mówiące o tym, że zależy im na dobrym i skutecznym prawie chroniącym kobiety, a nie na zbyt dużym wpływie Kościoła katolickiego na ustawodawstwo. niestety ta interpretacja umknęła pani minister, jak się wydaje.</p>
<p style="text-align: justify;">wypowiedź pani minister na temat parytetów świadczy z kolei o niezrozumieniu ich idei. sama ustawa oczywiście będzie obowiązywać w przypadku wyborów samorządowych, wyborów do Sejmu RP i wyborów do Parlamentu Europejskiego, ale docelowo ma zmierzać do zmiany świadomości w polityce. tymczasem w ustach Radziszewskiej została sprowadzona do aktu prawnego, który będzie służył przede wszystkim <em>&#8222;paniom z Warszawy&#8221;. </em>zaś<em> </em>porównanie Polski do krajów Europy Zachodniej jest wyjątkowo nietrafione, bo w  Europie Zachodniej ruchy feministyczne działają nieprzerwanie od ponad 60 lat, a rewolta roku &#8217;68 zmieniła tam postrzeganie świata i jego problemów, a w Polsce w tym czasie myślano nad strategiami walki z opresyjnym systemem, a po 1989 roku próbowano na nowo wszystko poukładać tak, by działało.</p>
<p style="text-align: justify;">jeśli chodzi brak zaproszenia na Kongres Kobiet, na którzy Radziszewska narzeka, śpieszę z informacją, że zaproszenie nie było potrzebne. była natomiast potrzeba dobra wola i chęć uczestnictwa i dialogu. albowiem w Kongresie Kobiet mógł uczestniczyć kto tylko chciał, pod warunkiem, że się zarejestrował. rozumiem, że pani minister uważa się za ważną personę i oczekiwała zaproszenia ze względu na swoje stanowisko, ale powinna pamiętać, że piastuje je tylko przejściowo i to ona powinna zabiegać o poparcie środowisk kobiecych, które były, są i będą.</p>
<p style="text-align: justify;">zaś zdanie: <em>&#8222;Widocznie uznano, że lepiej, by była jednomyślność jak za starych, słusznych czasów, a ci, którzy mają inne poglądy, by się z nimi nie objawiali. A ja jeszcze bym coś powiedziała, co paniom popsułoby atmosferę. Więc uznano mnie za osobę niepożądaną.&#8221;</em> jest wyrazem niewiedzy o tym, kto w Kongresie Kobiet uczestniczył (lewica i prawica, bizneswomen i gospodynie domowe, polityczki, aktorki i przedstawicielki innych zawodów) i co miał on na celu (dialog, dyskusję, podsumowanie 20 lat transformacji ustrojowej).</p>
<p style="text-align: justify;">smutne, że osoba o tak nikłym poziomie wiedzy na niektóre tematy jest pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania. niestety jest to element wpisujący się w większą całość polityki PO pod przewodnictwem Donalda Tuska, który zamiast zmierzyć się z realnymi problemami zajmuje się <em>public relations</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">dodam jeszcze, że Tygodnik Powszechny również zrobił z minister Radziszewską wywiad, który można przeczytać <a href="http://tygodnik.onet.pl/30,0,41874,nie_bede_feministka,artykul.html" target="_blank">tutaj</a> i warto to zrobić dla porównania. oprócz tego z kronikarskiego obowiązku dodam, że o pani minister pisałem <a href="http://michalm.info/index.php/2009/04/pare-refleksji-politycznych/" target="_blank">tutaj</a>, <a href="http://michalm.info/index.php/2009/05/o-reklamie-i-o-byciu-polakiem/" target="_blank">tutaj</a> i <a href="http://michalm.info/index.php/2009/12/badania-prenatalne-i-rowne-traktowanie-po-polsku/" target="_blank">tutaj</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/03/elzbieta-radziszewska-dostarcza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o parytetach, kohabitacji i pozornych oszczędnościach</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/02/o-parytetach-kohabitacji-i-pozornych-oszczednosciach/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/02/o-parytetach-kohabitacji-i-pozornych-oszczednosciach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 17:42:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta.pl]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1883</guid>
		<description><![CDATA[w tym artykule Henryka Bochniarz wyjaśnia, dlaczego popiera parytety. warto się z nim zapoznać, żeby nie bredzić tak, jak Liliana Sonik we wczorajszym programie Bogdana Rymanowskiego. w wymienionym programie występowała również Kazimiera Szczuka, którą górowała nad L. Sonik opanowaniem, inteligencją i merytorycznymi argumentami. Rymanowski albo udawał głupiego, albo taki ma styl prowadzenia swoich programów, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7550837,Dlaczego_parytety_sa_wazne_.html" target="_blank">tym</a> artykule Henryka Bochniarz wyjaśnia, dlaczego popiera parytety. warto się z nim zapoznać, żeby nie bredzić tak, jak Liliana Sonik we wczorajszym programie Bogdana Rymanowskiego. w wymienionym programie występowała również Kazimiera Szczuka, którą górowała nad L. Sonik opanowaniem, inteligencją i merytorycznymi argumentami. Rymanowski albo udawał głupiego, albo taki ma styl prowadzenia swoich programów, w każdym razie zadawał średnio mądre pytania, które nakręcały tak zwaną debatę, ale nie wnosiły nic konstruktywnego. otrzymał on moim zdaniem  zdecydowanie niesłusznie nagrodę Dziennikarza Roku 2008. zresztą nie tylko moim zdaniem, <a href="http://wyborcza.pl/1,75515,6079642,Niedziennikarz_roku.html" target="_blank">tutaj</a> jest celny komentarz Piotra Pacewicza.</p>
<p style="text-align: justify;">Platforma Obywatelska ustami swojego przewodniczącego ogłosiła propozycje zmian w konstytucji, można się z nimi zapoznać <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7554364,Propozycje_PO_zmian_w_konstytucji__mniejszy_parlament_.html" target="_blank">tutaj</a>. może ktoś niewyrobiony politycznie da się nabrać populistyczne propozycje PO, czyli oszczędności, które teoretycznie wynikną ze zmniejszenia liczby posłów i senatorów albo ograniczenie władzy prezydenta, które byłoby możliwe do uchylenia zwykłą większością głosów. moim zdaniem prawdziwym powodem zmian proponowanych przez PO jest chęć zawłaszczenia dla siebie całej władzy. wszystko to nie jest oczywiście czynione tak ordynarnie, jak za rządów PiS, za to konsekwencje tego procesu będą trwalsze.</p>
<p style="text-align: justify;">a przecież by kohabitacja prezydenta z rządem była mniej problemowa, wystarczy dobra wola z jednej i drugiej strony. pozostałe kwestie poruszone przez PO da się załatwić odpowiednimi zmianami w regulaminie Sejmu czy  poprawkami do ustaw. ale nie, zbliżają się wybory, więc trzeba pokazać ludowi, że politycy się o niego troszczą. a że pomysły polityków są kretyńskie? trudno, ważne jest to, że się w mediach mówi o partii. nieważne jak mówią, byleby mówili, jak mówi znane powiedzenie branży reklamowej. w przypadku PO jest to podwójnie słuszne, bo partia ta skupia się przede wszystkim na <em>public relations</em>, zamiast zająć się prawdziwymi problemami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/02/o-parytetach-kohabitacji-i-pozornych-oszczednosciach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>społeczny Nobel i Orliki, czyli o tym, co dla kogo ważne</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/02/spoleczny-nobel-i-orliki-czyli-o-tym-co-dla-kogo-wazne/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/02/spoleczny-nobel-i-orliki-czyli-o-tym-co-dla-kogo-wazne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 17:46:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[pomysły mądre i niemądre]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[wartościowi ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[wyborcza.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1875</guid>
		<description><![CDATA[w nawiązaniu do filmu &#8222;Podziemne państwo kobiet&#8221;, o którym pisałem w tym wpisie, zapodaję linka do galerii zawierającej zdjęcia z akcji  terenowych Separatystycznych Rewolucyjnych Oddziałów Macicznych (w skrócie SROM): tutaj. Krytyka Polityczna informuje tutaj, że Sylwia Chutnik, którą szanuję, lubię i podziwiam, otrzymała tak zwanego społecznego Nobla, czyli nagrodę organizacji Ashoka. przyznawana jest ona ludziom, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">w nawiązaniu do filmu &#8222;Podziemne państwo kobiet&#8221;, o którym pisałem w <a href="http://michalm.info/index.php/2009/11/podziemne-panstwo-kobiet-rzecz-o-aborcji/" target="_blank">tym</a> wpisie, zapodaję linka do galerii zawierającej zdjęcia z akcji  terenowych Separatystycznych Rewolucyjnych Oddziałów Macicznych (w skrócie SROM): <a href="http://lesmisja.blogspot.com/2010/01/roznorodna-w-formie-i-tresci-inicjatywa.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Krytyka Polityczna informuje <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/News/Sylwia-Chutnik-laureatka-Spolecznego-Nobla/menu-id-233.html" target="_blank">tutaj</a>, że Sylwia Chutnik, którą szanuję, lubię i podziwiam, otrzymała tak zwanego społecznego Nobla, czyli nagrodę organizacji Ashoka. przyznawana jest ona ludziom, którzy przyczyniają się swoimi działaniami do rozwiązania problemów dotykających jakąś grupę ludzi, a robią to w sposób umożliwiający zaadaptowanie ich rozwiązań gdzie indziej. Sylwia prowadzi fundację <a href="http://www.fundacjamama.pl/" target="_blank">MaMa</a> zajmującą się przystosowaniem przestrzeni miejskiej do potrzeb rodziców z dziećmi i osób poruszających się na wózkach. oprócz samej nagrody, która jest ważna ze względów prestiżowych, Sylwia otrzymała trzyletnie stypendium, bardzo istotne dla dalszego rozwoju jej samej i jej inicjatyw. gratulacje!</p>
<p style="text-align: justify;">profesor Magdalena Środa zwraca uwagę w swoim felietonie <a href="http://wyborcza.pl/1,80322,7520990,Budzet_ma_plec.html" target="_blank">Budżet ma płeć</a> na problem jednostronnego wydawania  na wsiach i w małych miastach środków publicznych i dotacji unijnych z tak zwanych funduszy społecznych. są one przeznaczane prawie wyłącznie na inwestycje służące mężczyznom i chłopcom, czyli boiska i tym podobne obiekty, natomiast mało jest miejsc służących wszystkim, nie tylko mężczyznom, czyli na przykład domów kultury, świetlic i tym podobnych. nie trzeba być mieć doktoratu z socjologii, żeby dojść do wniosku, że takie miejsca świetnie służą budowaniu lokalnej społeczności, wzmacnianiu więzi międzyludzkich i i integrowaniu mieszkańców. wystarczy chwilę pomyśleć i mieć minimum dobrej woli, czego niestety permanentnie brakuje osobom odpowiedzialnym za wydawanie tychże środków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/02/spoleczny-nobel-i-orliki-czyli-o-tym-co-dla-kogo-wazne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>parytety według Gościa Niedzielnego</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2010/01/parytety-wedlug-goscia-niedzielnego/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2010/01/parytety-wedlug-goscia-niedzielnego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 17:33:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[Gość Niedzielny]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1763</guid>
		<description><![CDATA[Gość Niedzielny jako źródło inspiracji jest niewyczerpany, w numerze 02/2010 aż trzy artykuły skłaniają do skomentowania czy polemiki. w poprzednim wpisie zająłem się tematem języka i wyrażania się oraz aborcji, w tym wpisie będzie o parytetach. Bogumił Łoziński w tym artykule stara się zdezawuować wysiłek włożony w organizację Kongresu Kobiet i zbieranie podpisów pod projektem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gość Niedzielny jako źródło inspiracji jest niewyczerpany, w numerze 02/2010 aż trzy artykuły skłaniają do skomentowania czy polemiki. w poprzednim wpisie zająłem się tematem języka i wyrażania się oraz aborcji, w tym wpisie będzie o parytetach.</p>
<p style="text-align: justify;">Bogumił Łoziński w <a href="http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&amp;cr=0&amp;kolej=0&amp;art=1263752870&amp;dzi=1207812935&amp;katg=" target="_blank">tym</a> artykule stara się zdezawuować wysiłek włożony w organizację Kongresu Kobiet i zbieranie podpisów pod projektem ustawy o parytecie. czyni to w wyjątkowo kłamliwy sposób pisząc w pierwszym akapicie tak: <em>&#8222;[..] Diagnoza </em>(dotycząca sytuacji kobiet w Polsce &#8211; miguelm75)<em> taka rzeczywiście została sformułowana, tyle że miała ona charakter wybitnie jednostronny – lewicowy i feministyczny, czego wyrazem były postulaty rozszerzenia prawa do aborcji czy refundowania środków antykoncepcyjnych.&#8221;</em><em> </em>rozumiem, że publicyści Gościa Niedzielnego mają alergię na poglądy lewicowe i feministyczne, ale  używając tego typu sformułowań autor niebezpiecznie zbliża się do granic myślenia paranoicznego.</p>
<p style="text-align: justify;"><em> </em>z drugiej strony możliwe, że B. Łoziński nie czytał postulatów zamieszczonych na przykład <a href="http://kongreskobiet.pl/index.php/postulaty/51-postulaty" target="_blank">tutaj</a> i dlatego bredzi od rzeczy. ale z drugiej strony: jeśli nie sprawdził źródeł, to jaki z niego dziennikarz? nie wierzę, że autor jest przeciwny wszystkim bez wyjątku postulatom, raczej przypuszczam, że uważa on za rzecz niedopuszczalną napisanie, że się zgadza z którymkolwiek. zapewne obawia się on, że podobne zachowanie oddaliłoby go od linii programowej GN, a zbliżyło do tych okropnych feministek. ba, nieomalże pchnęło w ich ramiona. taki pogląd jest zgodny z dychotomicznym myśleniem prezentowanym przez konserwatywne środowiska kościelne coś może być czarne albo białe, nic pośrodku.</p>
<p style="text-align: justify;">nie wiem, na podstawie czego autor wysnuł przypuszczenie, że kobiety uważają sferę polityki za sferę w której  kobiety są najbardziej dyskryminowane oraz opinię o braku entuzjazmu środowisk kobiecych dla propozycji parytetów. przypomina mi się w tym momencie odpowiedź na pytanie: <em>&#8222;Cześć, co słychać?&#8221;</em> brzmiąca: <em>&#8222;Zależy, gdzie ucho przyłożyć.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: justify;">autor z jednej strony zdaje sobie sprawę, na czym polega parytet: <em>&#8222;Zakłada, że liczba kobiet na listach wyborczych nie będzie mniejsza niż liczba mężczyzn. Parytet nie obejmie natomiast wyborów do Senatu i do rad gmin do 20 tys. mieszkańców, bo tam obowiązuje ordynacja większościowa.&#8221;, </em>a z drugiej strony przypisuje uczestniczkom Kongresu Kobiet myślenie, którego nie ma: <em>&#8222;Zupełnie inne podejście do tego problemu mają uczestniczki Kongresu Kobiet Polskich, które chcą przepisami sterować, ile kobiet ma działać w polityce.&#8221; </em>oraz<em> &#8222;Parytet zakłada, że kobiety w konkurencji z mężczyznami są słabsze, dlatego potrzebne jest im ustawowe wsparcie.&#8221; </em>trochę <a href="http://blip.pl/tags/mindfuck" target="_blank">#mindfuck</a>, jakby to powiedziano na BLIP-ie.</p>
<p style="text-align: justify;">następny &#8222;kwiatek&#8221; świadczący o nieznajomości tematu jest taki <em>&#8222;Ciekawe, w jaki sposób nasze feministki okazały solidarność z kobietami, które przez wiele lat nie pracują zawodowo, bo wychowują dzieci, przez co otrzymają o wiele niższą emeryturę, bo mają mniejszy okres składkowy?&#8221; </em>tak się składa, że feministki walczą między innymi o wynagradzanie prac domowych wykonywanych przez kobiety wychowujące dzieci i niepracujące zawodowo oraz o należyte wynagradzani kobiet. ale B. Łoziński albo nie chce tego wiedzieć, albo wie, ale celowo to pomija, bo nie pasuje mu do z góry założonej tezy.</p>
<p style="text-align: justify;">tak czy owak wspomniany artykuł jest nierzetelny, stronniczy i po prostu nieuczciwy. autorowi sugeruję zaznajomienie się z tematem, zanim następnym razem napisze o czymś, o czym raczej wie niewiele. tudzież apeluję o większą uczciwość w prezentowaniu poruszanego tematu.</p>
<p style="text-align: justify;"><em> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2010/01/parytety-wedlug-goscia-niedzielnego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>neutralność światopoglądowa państwa to fikcja</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/12/neutralnosc-swiatopogladowa-panstwa-to-fikcja/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/12/neutralnosc-swiatopogladowa-panstwa-to-fikcja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 15:21:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[ekumenizm.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Gość Niedzielny]]></category>
		<category><![CDATA[partie polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1452</guid>
		<description><![CDATA[GN opublikował w numerze 50 artykuł pod tytułem Neutralność według lewicy. mam wrażenie, że jest on według autora odpowiedzią na różne pomysły lewicy zmierzające do przywrócenia państwu polskiemu neutralności światopoglądowej. jednakże autor nie ustrzegł się paru uproszczeń i przekłamań (ciśnie mi się na usta określenie &#8222;jak zwykle w GN&#8221;). poniżej je wymienię i odniosę się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">GN opublikował w numerze 50 artykuł pod tytułem <a href="http://goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&amp;art=1260726167&amp;dzi=1207812935&amp;idnumeru=1260280226" target="_blank">Neutralność według lewicy</a>. mam wrażenie, że jest on według autora odpowiedzią na różne pomysły lewicy zmierzające do przywrócenia państwu polskiemu neutralności światopoglądowej.</p>
<p style="text-align: justify;">jednakże autor nie ustrzegł się paru uproszczeń i przekłamań (ciśnie mi się na usta określenie &#8222;jak zwykle w GN&#8221;). poniżej je wymienię i odniosę się do nich.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;Dominujący obecnie w wielu krajach Europy Zachodniej model „francuski” zakłada „wrogie” oddzielenie państwa od religii [...] W efekcie doprowadziło to do powstania swoistej „religii świeckiej” [...] To właśnie takie myślenie o relacji władzy i Kościoła doprowadziło do nieumieszczenia w traktacie reformującym Unię Europejską, a potem w traktacie lizbońskim jakiejkolwiek wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy.</em>&#8221; &#8211; najprawdopodobniej autor jest na tyle naiwny, że uważa, iże umieszczenie wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy w dokumentach unijnych będzie działać na zasadzie zaklęcia, tudzież jest sprawą ważniejszą niż na przykład kwestie polityczne czy ekonomiczne. chyba nastąpiło  tutaj lekkie rozminięcie z rzeczywistością.  jeśli nie sposób wszystkich zadowolić, chyba lepiej nie zadowolić nikogo, niż dawać powód do waśni i kłótni.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>„Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”</em> &#8211; rozumiem, że widoczny udział najwyższych urzędników państwowych w uroczystościach religijnych oraz zapraszanie hierarchów katolickich na uroczystości państwowe jest urzeczywistnieniem przywołanego tutaj artykułu 25 konstytucji RP, tak?</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;Jeśli do tego dodamy konstytucyjnie zagwarantowane prawo rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami, wyłania się obraz niezwykle przyjaznych relacji między państwem i Kościołem, w którym prawa ludzi wierzących są gwarantowane w najważniejszej ustawie w państwie.&#8221; &#8211; </em>wszystko pięknie i ładnie, ale zapewnienie nauczania religijnego i niezwykle przyjazne relacje między państwem i Kościołem są ograniczone do jednego Kościoła &#8211; katolickiego. pozostałe Kościoły są traktowane jako przykra okoliczność, której nie da się usunąć, ale można jej nie zauważać.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;Współczesny system prawny praktycznie opiera się na etyce chrześcijańskiej. Obecnie katolicy domagają się, aby prawo państwowe było oparte na prawie naturalnym, na które składa się m.in. prawo do życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci.&#8221;</em> &#8211; przepraszam, system prawny <strong>jakiego</strong> kraju? określenia <em>&#8222;współczesny&#8221;</em> oraz <em>&#8222;praktycznie&#8221;</em> są nic nie mówiącymi uogólnieniami. w dodatku przywołane zdanie nie pozostawia miejsca na inną etykę i możliwość tworzenia aktów prawnych w oparciu o nią. poza tym: <em>&#8222;katolicy domagają się&#8221;</em> &#8211; a co z tymi, którzy katolikami nie są? albo są katolikami, ale nie zgadzają się z nauczaniem Kościoła? albo z ateistami? dla publicystów GN nie są ważni, ważni są katolicy (oczywiście nie wszyscy, tylko ci akceptujący w pełni nauczanie Kościoła), reszta musi się podporządkować. śmierdzi mi to trochę państwem wyznaniowym. w latach 1945-89 mieliśmy małą próbkę, tylko zamiast Kościoła była Partia.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;Tymczasem za każdym razem, gdy katolicy zgłaszają rozwiązania wywodzące się z prawa naturalnego czy etyki chrześcijańskiej, lewica oskarża nas o łamanie zasady neutralności światopoglądowej. [..] a fakt, że ktoś w życiu publicznym odwołuje się do etyki chrześcijańskiej, w żaden sposób nie łamie świeckości państwa.&#8221;</em> &#8211; problemem nie jest proponowanie rozwiązań wywodzących się z etyki chrześcijańskiej, ale tworzenie takiego prawa, które osobom inaczej myślącym uniemożliwia pewne zachowania. dla przykładu: &#8222;NIE&#8221; dla  in vitro nie pozwala na skorzystanie z tej metody, natomiast &#8222;TAK&#8221; nie zmusza nikogo do korzystania z niej, daje jedynie możliwość. niby logiczne, ale niektórych to przerasta.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8222;Gdy toczyła się debata o in vitro, Magdalena Środa zgłosiła postulat, aby wykluczyć z niej przeciwników sztucznego zapłodnienia, bo mają niewłaściwe poglądy, do tego wywodzą je z przekonań religijnych.&#8221;</em> &#8211; tak wygląda konkretna wypowiedź według GN. żadnej, nawet najmniejszej informacji o źródle wypowiedzi. po prostu żal.</p>
<p style="text-align: justify;">do powyższego artykułu odniósł się również portal <a href="http://www.ekumenizm.pl/article.php?story=20091212120206777" target="_blank">ekumenizm.pl</a>, natomiast  Kazimierz Bem (znany jako <a href="http://liberalnykalwin.blox.pl/html" target="_blank">liberalny kalwin</a>) opublikował w Rzeczypospolitej artykuł na temat neutralności państwa między innymi w kontekście katechezy w szkołach. zachęcam do przeczytania obydwu artykułów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/12/neutralnosc-swiatopogladowa-panstwa-to-fikcja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>badania prenatalne i równe traktowanie po polsku</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/12/badania-prenatalne-i-rowne-traktowanie-po-polsku/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/12/badania-prenatalne-i-rowne-traktowanie-po-polsku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 13:34:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[służba zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1432</guid>
		<description><![CDATA[wczoraj pisałem o stosunku lekarzy do pacjentów, który czasami wygląda zdecydowanie nie tak, jak powinien. a dzisiaj robiąc porządek odkryłem w swoich archiwach artykuł dotyczący badań prenatalnych w Polsce. właściwie jest to list do redakcji z cyklu &#8222;Witamy w Polsce&#8221;. zachęcam do przeczytania. nie mieści mi się w głowie, jak lekarka (litościwie opisana tylko inicjałami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">wczoraj pisałem o stosunku lekarzy do pacjentów, który czasami wygląda zdecydowanie nie tak, jak powinien. a dzisiaj robiąc porządek odkryłem w swoich archiwach <a href="http://wyborcza.pl/1,87649,7228734,Badania_prenatalne_a_la_Polonaise.html" target="_blank">artykuł</a> dotyczący badań prenatalnych w Polsce. właściwie jest to list do redakcji z cyklu &#8222;Witamy w Polsce&#8221;. zachęcam do przeczytania.</p>
<p style="text-align: justify;">nie mieści mi się w głowie, jak lekarka (litościwie opisana tylko inicjałami jako<em>&#8222;Doktor Ma</em><em>ria S-D&#8221;</em>) może być tak chamska w stosunku do pacjentki, jak może włazić z buciorami w jej osobiste sprawy i do tego mieszać swoje prywatne przekonania. jeśli pacjentka jest w wieku, w którym NFZ zaleca bezpłatne badanie prenatalne, to obowiązkiem lekarza jest wypisanie skierowania, a nie dopytywanie się, co pacjentka zamierza zrobić z wynikami.</p>
<p style="text-align: justify;">ponadto lekarka nie dopisując na skierowaniu sformułowania <em>&#8222;ze względu na wiek&#8221;</em> prawdopodobnie popełniła błąd w sztuce, a co najmniej nie dopełniła niezbędnej formalności. zaś motywowanie tego faktu światopoglądem jest zwyczajnym nadużyciem. takie zachowania powinny być piętnowane i eliminowane w środowisku, zaś wspomniana lekarka powinna przypomnieć sobie zajęcia z etyki lekarskiej. może wtedy coś by się jej rozjaśniło w głowie.</p>
<p style="text-align: justify;">prawie trzy tygodnie temu organizatorki Kongresu Kobiet na konferencji prasowej zaapelowały do premiera Donalda Tuska o odwołanie pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej, o czym <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,7264452,Kobiety_nie_chca_kwiatka.html" target="_blank">informowała</a> GW. na stronie internetowej urzędu pani minister jest dużo ciekawych informacji, są deklaracje i zapowiedzi wydarzeń &#8211; stosowny link jest  <a href="http://www.rownetraktowanie.kprm.gov.pl" target="_blank">tutaj</a>. niestety nie przekłada się to kompletnie na rzeczywistość, bo pani minister i podlegli jej urzędnicy nie robią nic sensownego, aby równe traktowanie <span style="text-decoration: underline;">wszystkich</span> stało się rzeczywistością, a nie zaklęciem.</p>
<p style="text-align: justify;">premier nie skorzystał z okazji odwołania minister Radziszewskiej, kiedy dokonywał zmian w rządzie (odwołał wtedy 3 ministrów, a 3 osoby z Kancelarii Premiera wróciły do pracy poselskiej), nie skorzystał dotychczas ze wspomnianej  propozycji organizatorek Kongresu Kobiet. wygląda na to, że będzie ona pełnić swoją funkcję jeszcze długo (do końca kadencji) ze szkodą dla wszystkich. nieodwołanie pani minister jest częścią planu premiera pod tytułem <em>&#8222;jak się nie narazić wyborcom, utrzymać wysoką pozycję w sondażach i elegancko rozpocząć kampanię prezydencką&#8221;</em>. jak na razie premierowi idzie dobrze. pytanie nasuwa się jedno: czy o to w tym wszystkim chodzi?</p>
<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;">http://wyborcza.pl/1,87649,7228734,Badania_prenatalne_a_la_Polonaise.html</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/12/badania-prenatalne-i-rowne-traktowanie-po-polsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>katecheza w szkole to błąd</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/12/katecheza-w-szkole-to-blad/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/12/katecheza-w-szkole-to-blad/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 16:00:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[nauczanie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1280</guid>
		<description><![CDATA[zaledwie dwa dni temu poruszyłem temat rozdziału Kościoła od państwa, a już wraca on jak bumerang. mianowicie wczoraj Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne konstytucją wliczanie oceny z katechezy do średniej ocen na świadectwie, o czym informuje GW. uważam, że religia nie powinna być nauczana w szkole, tylko w parafii, do której należą dzieci z danego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">zaledwie dwa dni temu poruszyłem temat rozdziału Kościoła od państwa, a już wraca on jak bumerang. mianowicie wczoraj Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne konstytucją wliczanie oceny z katechezy do średniej ocen na świadectwie, o czym <a href="http://wyborcza.pl/1,75248,7324844,Srednia_z_religii_zgodna_z_konstytucja.html" target="_blank">informuje</a> GW.</p>
<p style="text-align: justify;">uważam, że religia nie powinna być nauczana w szkole, tylko w parafii, do której należą dzieci z danego rejonu i nie powinna być oceniana w taki sposób, jak jest to praktykowane obecnie. oto moje argumenty:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">większa możliwość budowania więzi z parafią,  wspólnego uczestnictwa w praktykach religijnych itd.,</li>
<li style="text-align: justify;">zachowanie zasady rozdziału Kościoła od państwa, która teoretycznie jest wpisana w konkordat (aczkolwiek, jak widać, jest martwa),</li>
<li style="text-align: justify;">na katechezę uczęszczają rzeczywiście ci, którzy chcą i którym zależy,</li>
<li style="text-align: justify;">katecheza nauczana przy parafii nie byłaby przysłowiową zapchajdziurą między ważniejszymi przedmiotami, czasem przeznaczonym przez uczniów na odrabianie zadań itd.,</li>
<li style="text-align: justify;">nieuczęszczanie co najwyżej skutkowałaby niedopuszczeniem do sakramentu bierzmowania (czyli za jakiś czas niemożnością uczestnictwa w sakramencie zawarcia małżeństwa), ale nie miałoby wpływu na średnią ocen,</li>
<li style="text-align: justify;">nie istniałoby &#8222;parcie&#8221; na dobrą ocenę z katechezy, aby podwyższyć sobie średnią ocen. co skutkuje naciskami na katechetów lub religijnością na pokaz i konformizmem.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">między bajki można włożyć stwierdzenia o możliwości wyboru lekcji etyki zamiast katechezy. owszem &#8211; taka możliwość jest w niewielkim procencie (promilu) szkół w Polsce. w pozostałych dziecko, które nie uczęszcza na katechezę, może sobie posiedzieć na korytarzu, bo niemożliwe jest ustalenie planu dla wszystkich w ten sposób, by katecheza była albo na początku, albo na końcu zajęć.</p>
<p style="text-align: justify;">walka o nauczanie katechezy w szkole dowodzi moim zdaniem tego, że Kościołowi nie tyle zależy na głoszeniu nauk wiary (bo to można robić równie dobrze na przykład w salce parafialnej), ale na przysłowiowym <em>rządzie dusz </em>i zaangażowaniu idącym bardziej w stronę polityki, niestety. zresztą <a href="http://info.wiara.pl/doc/385294.Wazne-orzeczenie-dla-religii-w-szkole" target="_blank">wypowiedź</a> abpa Kazimierza Nycza (skądinąd górującego nad innymi hierarchami pod względem kultury, poziomu intelektualnego i taktu) potwierdza moją tezę. mam na myśli słowa <em>&#8222;[...] tym samym spełniły się oczekiwania milionów dzieci i ich rodziców&#8221;.</em> tak, ale oczekiwania wielu rodziców i dzieci, którzy katechezy w szkole nie chcą, nie zostały uwzględnione. a możliwości innego wyboru raczej nie ma, patrząc realnie.</p>
<p style="text-align: justify;">tematem przeze mnie poruszonym zajął się również <a href="http://liberalnykalwin.blox.pl/2009/12/Wkurzony-liberalny-kalwin.html" target="_blank">liberalnykalwin</a>, którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam i podobnie jak on mam nadzieję, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zostanie zaskarżone do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który wyda inną decyzję. wyrażam również duży szacunek dla profesor Ewy Łętowskiej (notabene byłej rzeczniczki praw obywatelskich), która zgłosiła <em>votum separatum</em> do orzeczenia TK.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/12/katecheza-w-szkole-to-blad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>priorytet: parytety</title>
		<link>http://michalm.info/index.php/2009/11/priorytet-parytety/</link>
		<comments>http://michalm.info/index.php/2009/11/priorytet-parytety/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 15:40:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>miguelm75</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://michalm.info/?p=1228</guid>
		<description><![CDATA[21.11.2009 w całej Polsce w centrach handlowych będą zbierane podpisy pod projektem ustawy o parytecie. jeśli ktoś jeszcze nie wie, o co chodzi, śpieszę z wyjaśnieniem. otóż inicjatywa ta zmierza do tego, aby na listach wyborczych liczba kobiet i mężczyzn była równa (po 50 %). z definicji dotyczy to wyborów samorządowych, wyborów do Sejmu RP [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">21.11.2009 w całej Polsce w centrach handlowych będą zbierane podpisy pod projektem ustawy o parytecie. jeśli ktoś jeszcze nie wie, o co chodzi, śpieszę z wyjaśnieniem. otóż inicjatywa ta zmierza do tego, aby na listach wyborczych liczba kobiet i mężczyzn była równa (po 50 %). z definicji dotyczy to wyborów samorządowych, wyborów do Sejmu RP i wyborów do Parlamentu Europejskiego, a nie dotyczy wyborów bezpośrednich, czyli wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz wyborów do Senatu RP, w których wybierana jest jedna osoba startująca w danym okręgu.</p>
<p style="text-align: justify;">jeśli powyższa inicjatywa wydaje się komuś niepotrzebną fanaberią środowisk feministycznych, to pozwolę wyprowadzić sobie z błędu: to jest konieczność (może nie konieczność dziejowa, choć w pewnym sensie też). Polska przyznając w 1919 roku prawo wyborcze kobietom była w awangardzie europejskiej (po Wielkiej Brytanii i Finlandii). teraz jest w zdecydowanym ogonie, jeśli chodzi o przestrzeganie praw kobiet i niedyskryminowanie ze względu na płeć. czas z tym skończyć.</p>
<p style="text-align: justify;">uważam, że daleko niewystarczającym rozwiązaniem jest zobowiązanie się partii do oddania nawet sporej części miejsca na listach wyborczych kobietom. jak głosi przysłowie: <em>&#8222;dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane&#8221;</em>. również edukacja czy promowanie, do których zachęca minister Radziszewska w swojej żenującej <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,6810795,Radziszewska__Edukacja_zamiast_parytetu.html" target="_blank">wypowiedzi</a>, nie wystarczą. potrzeba środka prawnego w postaci odpowiednich zapisów ustawowych, najlepiej popartych stosowną karą finansową lub przynajmniej niezarejestrowaniem listy danej partii.</p>
<p style="text-align: justify;">do wszystkich niezdecydowanych oraz zniechęconych do uczestnictwa w życiu politycznym apeluję:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">jeśli nie chcesz oglądać ciągle tych samych durnych męskich pysków w Sejmie i innych gremiach oraz wysłuchiwać kłótni i konfliktów o nieistotne bzdety &#8211; daj szansę kobietom,</li>
<li style="text-align: justify;">jeśli nie chcesz ciągle słuchać w wiadomościach o lustracji, Euro 2012 czy naszej obecności w Afganistanie, a chcesz dowiedzieć się, co ważnego dla kraju udało się zrobić &#8211; podpisz się pod projektem o parytecie,</li>
<li style="text-align: justify;">jeśli jest ci bliskie kobiece spojrzenie na rzeczywistość, czyli sprawy naprawdę istotne i dotyczące ogółu społeczeństwa &#8211; głosuj na kobiety.</li>
</ul>
<p>pamiętaj, że parytety to również twoja sprawa, a  walka o prawa kobiet jest elementem walki o prawa człowieka. jeśli dobro kraju i społeczeństwa leży ci na sercu &#8211; podpisz się pod projektem. robisz to również w swoim interesie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://michalm.info/index.php/2009/11/priorytet-parytety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

