różne różności

zoofilia i terlikowszczyzna, czyli Jaś Kapela w akcji

Jaś Kapela w felietonie Zoofilia i terlikowszczyzna w genialny sposób odniósł się do poruszanego przeze mnie w tym wpisie artykułu Tomasza Terlikowskiego Rewolucja homoseksualna. zrobił to, używając słowa „jeśli”. co prawda Terlikowski też użył tego słowa w swoim artykule, ale zrobił to raz. potem było jak zwykle, czyli ex cathedra wygłosił swoje poglądy w formie nieomal prawdy objawionej.

felieton J. Kapeli jest napisany w formie pewnego konstruktu myślowego, a poprzez użycie trybu przypuszczającego oraz pewnego rodzaju logicznego wnioskowania obnaża niską wartość merytoryczną tekstu T. Terlikowskiego. uważam, że nie wszystkie felietony Jasia trzymają równy poziom, ale ten jest rewelacyjny.

von trompka



oto trzy przykłady ocierającego się o geniusz połączenia słowa i obrazu, których autorstwem jest niejaki von trompka. więcej znajduje się tutaj.

poczytalność Sylwii Chutnik

nie czytałem jeszcze książki Sylwii Chutnik „Kieszonkowy atlas kobiet”. napisałem: „jeszcze”, bo Kobieta sobie kupiła i mam nadzieję, że mi pożyczy ;-). ale jeśli książka jest napisana takim językiem i z takim poczuciem humoru i dystansu do siebie, jak widać na przykład tutaj , to zapowiada się wygrubaszona uczta intelektualna.

a jeszcze dodatkowo autorka przyjeżdża na Śląsk i 28.02.2009 r. spotka się z czytelnikami w Rondzie Sztuki, więc będę miał okazję zweryfikować swoje wyżej wyartykułowane wątpliwości (w skrócie www).

nie jestem kobietą, jestem feministą (jeśli wydaje ci się to dziwne, Drogi Czytelniku, to przykro mi bardzo, ale to twój problem) i wielki szacunek niniejszym wyrażam dla Sylwii za jej działalność społeczną w Fundacji MaMa i innych inicjatywach.

definicja ojca

Bo ojcem jest ten, kto wychowuje, a nie wsadza! Wsadzić każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, komu z rozporka wychodzi. Taka najprawdziwsza prawda!

Mariusz Sieniewicz „Rebelia”

Paktofonika

byłem z Kobietą na spotkaniu klubu Krytyki Politycznej związanym z premierą książki Macieja Pisuka poświęconej chłopakom z PFK. książka jest właściwie gotowym scenariuszem filmowym. autor przez parę lat jeździł regularnie na Śląsk i rozmawiał z Rahimem, Fokusem, przyjaciółmi Magika, jego rodziną. jeszcze książki nie czytałem, ale myślę że rzecz będzie mocna. żałuję, że nigdy nie byłem na koncercie Paktofoniki, byłem na wielu wspaniałych koncertach, ale ich na żywo nie widziałem. wtedy niestety jeszcze nie interesowałem się HH.

spotkanie prowadził Robert Leszczyński, który celowo wprowadzał ferment, przerywał, zadawał niezbyt mądre pytania, prowokował, jednym słowem sprawiał, że spotkanie nie było drętwe. nie miałem pojęcia, że Rahim i Fokus potrafią o tym wszystkim powiedzieć tak mądrze, a przy tym było to wyważone, powiedzieli tyle, ile chcieli. a tata Magika był po prostu świetny, mnie kupił od razu.

Robert był również krótko na warszawskim spotkaniu promującym książkę. bardzo symptomatyczne były słowa, które powiedział o Sławomirze Sierakowskim, szefie KP: „…nigdy w życiu nie widziałem, żeby Sławek był tak posrany…” i o Igorze Stokfiszewskim „…był strasznie spięty, jeszcze 5 minut przed spotkaniem prosił o radę na temat ‘jakich pytań im nie zadawać, żeby ich nie urazić’…”. te dwa zdania pokazują, jakie znaczenie dla polskiej kultury ma Paktofonika. oczywiście nie mówię tu kulturze mainstreamowej.

PFK – jestem Bogiem

i w ramach szacunku dla szczerości i autentyczności: Tymon – Oto ja